Zajęcie wierzytelności – nieznana firma. Jak oduczyć komornika takich zajęć?
Pytanie: Do mojej firmy przyszło od komornika pismo dot. zajęcia wierzytelności. Problem w tym, że nie znam ani dłużnika, ani jego wierzyciela. Wysłałem pismo do komornika, że nie mam żadnej wierzytelności względem dłużnika. Zastanawia mnie, dlaczego komornik wysyła do mnie takie pismo, skoro od strony biznesowej nic mnie nie łączy z dłużnikiem. Dłużnik wystawił jakąś lewą fakturę na moją firmę ??? Czy mogę prosić o kilka przykładów, z jakich powodów mogę być wmanewrowany w długi podmiotu, którego nie znam ??? Jest to ciekawe, bo jeżeli nie odniosę się do pisma komornika w terminie 7 dni mogę zostać ukarany grzywną (chyba 2000 zł) pomimo, że nie jestem w zasadzie stroną w całym temacie. Czy komornik może sobie z sufitu wziąć namiary na jakikolwiek podmiot i wysłać mu pismo dot. zajęcia wierzytelności licząc, że może nie odpowie w terminie 7 dni ? Będę wdzięczny za przybliżenie całej procedury.
Odpowiedź: Kiedyś ktoś napisał do mnie o podobnym przypadku, okazało się że bodaj asesor czy też aplikant komorniczy znalazł w CEIDG dane lokalnych firm z branży dłużnika i powysyłał do nich “w ciemno” zajęcia wierzytelności a gro tych firm nie znało dłużnika albo przynajmniej nie miało z nim żadnych kontaktów biznesowych. Być może w Pana przypadku komornik postąpił podobnie. Może podejrzewał, że dłużnik nie księgował faktur sprzedaży, że niszczył je / niektóre z nich… Nie wiem, czy takie działania komornika są zgodne z prawem, w mojej ocenie naruszają prawa dłużnika, bo potencjalni kontrahenci dowiadują się, że jest on dłużnikiem i to takim przeciwko któremu toczy się już postępowanie egzekucyjne. Co prawda, mogliby się i tak o tym dowiedzieć jeżeli ktoś go wpisał do rejestru długów lub wystawił na sprzedaż jego wierzytelność w internecie ale informowanie o długu w taki sposób jak to robi ten komornik, zgodne z prawem chyba nie jest. A jeżeli w zajęciu jest też podany PESEL dłużnika, to dodatkowo chyba narusza komornik ustawę o ochronie danych osobowych.
Tak czy inaczej, odpowiedzi komornikowi powinien Pan udzielić, żeby nie nałożył na Pana grzywny. Proszę zatem odpisać mu, że dłużnika Pan nie zna i nie jest Pan jego dłużnikiem. Dodatkowo może Pan trochę postraszyć komornika na zakończenie wnosząc aby udzielił Panu informacji, dlaczego wysłał do Pana zajęcie wierzytelności gdyż obawia się pan że dłużnik wystawił lewą fakturę i rozważa Pan w związku z tym złożenie stosownego zawiadomienia do prokuratury. Skoro komornik zmusza Pana do poniesienia kosztu 5,20 zł. wysyłki pisma pocztą poleconą, to niech on też taki koszt poniesie i odpisze Panu. Może się oduczy na przyszłość.
Komornik nic nie zarobi na tym, że Pan nie odpisze w ciągu siedmiu dni. Na nałożeniu grzywny komornik nie zarabia, tylko skarb naszego (teoretycznego wciąż) państwa. Poza tym, nieudzielenie odpowiedzi w terminie nie oznacza, że komornik ma prawo uznać, że jest pan dłużnikiem dłużnika przeciwko któremu on prowadzi egzekucję.
Dziękuję za wyjaśnienia. Dłużnik to podmiot gospodarczy, ale jego wierzyciel to już osoba fizyczna. W piśmie są dane adresowe tego wierzyciela. Spróbowałem dowiedzieć się od komornika telefonicznie, dlaczego dostałem takie pismo skoro nie mam żadnych powiązań z dłużnikiem, to mi powiedziała, że dane mojej firmy pojawiły się na stronie dłużnika, że niby współpracowaliśmy i się rozłączyła.
I wisienka na torcie. W piśmie został wskazany tytuł wykonawczy z 2013 roku, a moja firma działa od 2016 r. Czy to już nie powinno dać do myślenia komornikowi ? Ogólnie całość podejrzanie wygląda.
Tym bardziej skoro nieładnie rozłączyła się podawszy uprzednio mało wiarygodną odpowiedź, to napisałbym na Pana miejscu tak jak proponuję. Konfliktu nazwijmy dat tu raczej nie ma, ten wyrok który komornik przytoczył to nie jest wyrok przeciwko Panu ale wyrok przeciwko temu dłużnikowi którego dłużnikiem rzekomo mógł być Pan. Być może wierzyciel dopiero teraz zdecydował się na wszczęcie egzekucji albo jest to ponowna egzekucja.