Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak ostrzegać przed sędzią – przestępcą: Facebook, blog, mailing…?

komentarzy 5

Otrzymałem maila z pytaniem, które nazwijmy, medium internetowe, jest najodpowiedniejsze do publikowania informacji o skorumpowanym sędzim tudzież dopuszczającym się innych przestępstw. Zaproponowałem pytającemu założenie bloga choćby na darmowej platformie blogowej jakich jest wiele (np. blox.pl, blogger.com, wordpress.com i inne…). Pytający podziękował ale zapytał, czy aby Facebook nie były odpowiedniejszy.

Otóż nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, aby wpis na blogu wrzucić na swój profil na Facebook natomiast zapewne nieefektywne będzie (zamiast zamieszczenia wpisu na blogu) wysyłanie wiadomości do osób mających profil na Facebooku (nie mam profilu ale z tego co wiem, to można rozsyłać wiadomości). Jest mało prawdopodobne, że informacja przesyłana przez Facebook dotrze do zainteresowanych. Jeżeli natomiast dokonamy wpisu na blogu, to niebawem zostanie taki wpis zaindeksowany w wyszukiwarce Google. Niektóre osoby mające sprawę prowadzoną przez tego sędziego, prawdopodobnie wpiszą w wyszukiwarce jego / jej dane osobowe i natrafią na wpis, może nawiążą kontakt z autorem w celu połączenia sił… Tylko pamiętaj, już w tytule podaj imię i nazwisko bandziora czyli tytuł np. „Ostrzegam przed sędzim Janem Kowalskim z sądu w …” Oczywiście „Jan Kowalski” to wymyślony przykład, nie znam takiego sędziego.

Skuteczny też może być mailing do wyselekcjonowanych regionalnie podmiotów. Najlepiej gdyby temat dotyczył sędziego wydziału gospodarczego sądu. Można wykupić bazę adresów e-mail podmiotów gospodarczych w danym mieście i w ciągu kilkunastu minut wysłać na przykład tysiąc albo i dziesięć tysięcy maili (w odpowiednio dłuższym czasie). Ja szykuję taką operację w Dąbrowie Górniczej, w Katowicach a następnie w innych miastach Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego. Zasadniczo prawdopodobnie najlepszy efekt będzie tutaj właśnie gdy chodzi o sędziego z wydziału gospodarczego ale o sędziach z innych wydziałów też warto poinformować tym kanałem, bo jak napisałem, w krótkim czasie informujemy tysiące osób, że jest taki „zawodnik” w sądzie i żeby uważali.

Można też kupić w internecie tzw. parser czyli program ściągający adresy e-mail z takich baz jak Panorama Firm albo Polskie Książki Telefoniczne. Wyjdzie o wiele wiele taniej jeśli chcesz ściągnąć wszystkie maile np. z Warszawy albo z Katowic. Nie wiem natomiast czy jest to legalne ale sprzedawcy tego typu programów bez skrępowania oferują ten produkt w internecie.

„Na piechotę” czyli pojedynczo możesz media poinformować.

Aha, informowanie kancelarii prawnych, adwokackich, prokuratury, policji i sądów możesz sobie zostawić na sam koniec.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

29/01/2016

kategoria: sędziowie

Komentarze do 'Jak ostrzegać przed sędzią – przestępcą: Facebook, blog, mailing…?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ciekawy wpis. Czy nie uważasz jednak, że obracanie tego typu informacjami bez prawomocnego wyroku sądu nie jest zbyt ryzykowne? Mówię oczywiście o wyroku skazującym sądu karnego, którego przedmiotem był czyn karalny owego sędziego.Na marginesie, z zainteresowaniem przyglądam się kolejnym wpisom na blogu, polecając tym samym swoją stronę internetową http://www.deputo.pl i zapraszając do komentowania wpisów na blogu: http://www.blog.deputo.pl

    Damian

    4 Lut 16 14:23

  2. Nie powinno być ryzykowne, jeśli zdecydowanie nie piszesz, że to przestępca. Fakty są faktami i je możesz opublikować, czyli co taki „zrobił” w sprawie. I ostrzec przed nim, skoro takie jednoznaczne „numery” odwala. I myślę, że możesz napisać, co o tym myślisz (celowe / niecelowe błędy). Przykłady:

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/10/11/sedzia-lidia-swierdza-nierob-debilka-czy-przestepczyni-przyklad-leasing/

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/05/15/ostrzegam-przed-sedzia-magdalena-berczynska-brus-sad-rejonowy-w-kaliszu-v-wydzial-gospodarczy/

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/09/07/czy-prezes-so-w-katowicach-sedzia-jacek-gesiak-ma-spojrzenie-gada/

    admin

    4 Lut 16 14:32

  3. Dziękuję za odpowiedź.

    Damian

    4 Lut 16 14:42

  4. Są już takie oszołomskie strony w necie:) Aferyprawne (.pl, .eu? czy jakoś tak) Tam można się wypłakiwać jak ktoś przegra sprawę.

    Karol

    13 Lut 16 16:19

  5. aferyprawa.eu i kilka innych, nie są to oszołomskie strony, jeśli już to oszołomami są tacy którzy myślą, że wszystko jest w porządku z polskim „wymiarem sprawiedliwości” 😉

    admin

    13 Lut 16 17:13

Skomentuj