Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wchodzę w prywatne pożyczki

skomentuj

Zamiast wciąż trzymać oszczędności na lokatach w bankach i denerwować się czy odsetki przynajmniej zrównoważą inflację, postanowiłem inwestować w udzielanie prywatnych pożyczek, ale nie jakichś śmiesznych po kilkaset złotych każda jak na tych tam portalach społecznościowych, bo to strata czasu jak ktoś dysponuje grubszą kasą. Będę udzielał konkretnych pożyczek po minimum 10 tys. zł. i obowiązkowo oczywiście z zabezpieczeniem – hipotecznym. Czy znajdę zainteresowanych pożyczkobiorców, tego jeszcze nie sprawdzałem, ale przyznam że nie mam co do tego wątpliwości że braknie mi kasy na pożyczki aby wszystkim chętnym udzielić.

Mam obmyślony sposób, jak takich pozyskiwać, ale pozwolę sobie zachować ów dla siebie. Oprocentowanie – a jakże, maksymalne czyli obowiązując stopa kredytu lombardowego NBP pomnożony przez 4; na dzień dzisiejszy 16% w stosunku rocznym. Zna ktoś bank który daje na lokacie takie odsetki? To pytanie retoryczne, odpowiedź znam. Spisujemy więc z pożyczkobiorcą umowę pożyczki, ustanawiamy hipotekę (wizyta u notariusza i w sądzie). Z tego co się zorientowałem to parabanki czyli pozabankowe firmy pożyczkowe znacznie bardziej „zdzierają” ustalając znacznie wyższe oprocentowanie rzeczywiste. Oczywiście jestem realistą i zdaje sobie sprawę z tego, że na zwrot pożyczki i odsetek przyjdzie mi czekać w wielu przypadkach dłużej niż do upływu terminu jej zwrotu a konkretniej, że w wielu przypadkach nie obejdzie się bez komorniczej licytacji nieruchomości zabezpieczonej hipoteką. Jak nie zapomnę, to za jakiś czas zaktualizuję ten wpis albo dodam komentarz z informacją, czy i ilu klientów pozyskałem. A jeszcze później może dopisze jak wyglądają spłaty / egzekucja pożyczek.

24/10/2013

kategoria: pożyczki prywatne

Skomentuj