Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Incognito czyli Aśka idź umyj kibel!

1 komentarz

Taki mail: Mam bardzo dyskretne pytanie, czy Wasza firma działa w takich przypadkach jak mój? Otóż zostałam 5 lat temu bardzo oszukana przez prywatnego właściciela firmy, który kupił ode mnie działkę o powierzchni 0,20 ha w dobrej lokalizacji, przy drodze głównej (mazowieckie) za 30 000 zł. W zamian obiecał mnie i mężowi pracę. Założył kolejny skład opału i skup złomu tuż przed moim domem. Jest to obecnie bardzo uciążliwe, gdyż kurz wdziera się do domu oknami i drzwiami. Ja poszłam z tego względu na wcześniejszą emeryturę i zaczęłam pracować w tejże firmie na 1/5 etatu jako pracownik biurowy.

To tylko tak wygląda na papierze bo w rzeczywistości przewalam węgiel i rozładowuję złom. Mąż musiał sobie kupić auto ciężarowe, żeby od czasu do czasu wywieźć odrobinę węgla. Po niecałym roku pracy dostał udar mózgu i jest już 2 i pół roku sparaliżowany. Nie pracuje a ja borykam się na wszystkie sposoby z problemami finansowymi. Potrzebowałam pieniędzy na wesele córki i nieuczciwy pracodawca, mój sąsiad wykorzystał mnie w perfidny sposób. Nie chciałabym robić rozgłosu, bo nie miałabym życia w mojej małej miejscowości wśród jego braci i siostry, którzy są moimi sąsiadami. Jego żona jest moją szefową nawiasem mówiąc nie jest tu zatrudniona i bardzo „umila” mi życie. Poniewiera mną na każdym możliwym kroku. Np. krzyczy na mnie przy klientach „Aśka idź umyj kibel!”  jest to dla mnie niesamowity szok i ból, bo ja byłam w miarę szanowaną i uczciwą nauczycielką. Obecnie jestem u kresu wytrzymałości psychicznej i finansowej. Mam na utrzymaniu chorego męża i syna w szkole średniej. Popadłam w długi (mam kilka niespłacanych pożyczek pozabankowych w warszawskich firmach wziętych) a oni się ze mnie śmieją. Chciałabym uzyskać od nich chociaż jeszcze drugie tyle co dostałam, czyli 30 000 zł, ale nie mogę im tego powiedzieć, bo wyśmialiby mnie. Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź, czy to jest możliwe incognito, czyli tak, żeby oni nie wiedzieli, że to ja jestem inicjatorką tego zdarzenia. Nadmienię tylko, że tenże właściciel kilkanaście lat temu miał spółkę w Warszawie i nie rozliczył się ze swoim współwłaścicielem, za co ten palił mu kolejne samochody, ładowarki za które nie odzyskał pieniędzy. Bardzo proszę o dyskrecję i odpowiedź na emaila lub na nr telefonu

A co Ty dziecko jesteś? Umówiliście się na 30 tysięcy złotych, facet działkę od Ciebie kupił, jest jego i nic więcej Ci się nie należy. A tak hipotetycznie, to jak Ty sobie wyobrażasz to „incognito”? Przyjadą ludzie i powiedzą mu „Jesteś ch…ju  winien nam 30 tysięcy złotych ale nie powiemy Ci kto nam zlecił windykację.”, tak? Ty byłaś nauczycielką? Chyba w szkole specjalnej, ale uczennicą.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

12/06/2012

kategoria: umowy

1 komentarz do 'Incognito czyli Aśka idź umyj kibel!'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Incognito czyli Aśka idź umyj kibel!'.

  1. he masakra, no ludzka naiwność nie zna granic… $$$ z tego raczej nie będzie. Można by go urzędami poszczuć i by się przynajmniej wyniósł z tego miejsca. Chociaż moze ma czysto w papierach i wtedy nic się nie zrobi…

    Góra Kalwaria

    13 Cze 12 15:35

Skomentuj