Windykator straszy policją, prokuraturą, sądem…
Wiadomo, że wielu windykatorów ucieka się do wywierania na dłużniku presji poprzez straszenie konsekwencjami karnymi nieuregulowania zapłaty należności zapowiadając zawiadomienie policji, prokuratury, nawet skazanie dłużnika przez sąd karny. Sugerują tak, że dłużnik nie uiszczając zapłaty dopuszcza się wyłudzenia za którego grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. Czy firma windykacyjna, windykator ma prawo tak grozić celem zmuszenia do zapłaty długu?
Zgodnie z art. 191. § 2 Kodeksu karnego ten kto stosuje groźbę bezprawną w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. A zgodnie z art. 115 § 12 Kodeksu karnego groźbą bezprawną jest też groźba spowodowania postępowania karnego. Jednak nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem.
Biorąc pod uwagę powyższe, uważam, że wierzyciel lub jego pełnomocnik ma prawo zapowiedzieć dłużnikowi powiadomienie organów ścigania o możliwości wyłudzenia i niech wówczas policja, prokuratura i ewentualnie sąd bada czy faktycznie jest to wyłudzenie natomiast ferowanie wyroku przez windykatora – grożenie dłużnikowi że zostanie skazany ponieważ bezsprzecznie jest to wyłudzenie, jest groźbą bezprawną o czym dłużnik może powiadomić organy ścigania.
Dłużnik wstępnie sam może ocenić, czy jego jego – dłużnika zachowanie wypełnia znamiona wyłudzenia o którym traktuje art. 286 § 1 Kodeksu karnego w którym czytamy, że kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Czy wprowadziłeś dłużniku wierzyciela w błąd – np. w celu przyznania Ci kredytu przedstawiłeś podrobione zaświadczenie o zarobkach kiedy to w rzeczywistości jesteś bezrobotny lub pracujesz ale na pensji masz zajęcie komornicze? Jeśli tak, to bój się. Jeśli nie i przeterminowany dług jest konsekwencją zdarzeń (np. utrata pracy, nieprzewidziane, niezbędne wydatki np. z powodu nagłej choroby) które miały miejsce już po otrzymaniu kredytu, to jest wysoce nieprawdopodobne, że prokurator postawi Ci zarzut wyłudzenia czyli oszustwa.
Podobno też niektórzy windykatorzy zapowiadają dłużnikom, że przyjdą do nich z policją w celu windykacji. Windykator nie ma prawa przyjść do dłużnika z policją ani działać w asyście funkcjonariuszy. Windykator, jako przedstawiciel prywatnej firmy, nie ma uprawnień do przymusowego wejścia na posesję czy do mieszkania bez zgody właściciela, nie może też grozić interwencją policji ani stosować przymusu fizycznego. Policja może interweniować jedynie w przypadku podejrzenia przestępstwa, na przykład groźby karalne ze strony windykatora lub oszustwa. W asyście Policji może przyjść tylko komornik w celu dokonania zajęcia ruchomości, w niektórych przypadkach. Windykator nie posiada uprawnień do zajmowania rzeczy dłużnika. Jeżeli firma windykacyjna kupiła dług, to owszem, windykator jako przedstawiciel nowego wierzyciela, ma prawo wejść do mieszkania dłużnika z komornikiem asystując przy egzekucji z ruchomości i tylko w takim przypadku, w żadnym innym.
Zaktualizowano 07 października 2025 r.