Wezwanie do zapłaty skierowane do pełnomocnika
Nierzadko zdarza się, że dłużnik jest reprezentowany przez pełnomocnika. Niekoniecznie już w postępowaniu sądowym (przez radcę prawnego bądź adwokata), lecz również w postępowaniu tzw. polubownym – przedsądowym. Na przykład niedawno udzieliłem porady w sprawie odzyskania kaucji za mieszkanie od wynajmującego, ale w którego imieniu umowę najmu zawarł z najemcą pełnomocnik i formalnie to on nie chciał zwrócić kaucji. padło przy tym pytanie, do kogo skierować w takiej sytuacji wezwanie do zapłaty – do mocodawcy (wynajmującego – właściciela mieszkania), czy może do jego pełnomocnika?
Co do zasady, wezwanie do zapłaty kieruje się bezpośrednio do dłużnika – to on jest stroną zobowiązaną do zapłaty i to jego dotyczy roszczenie. Możliwe jest jednak skierowanie wezwania do pełnomocnika dłużnika, jeśli taki został ustanowiony, zwłaszcza gdy pełnomocnik reprezentuje dłużnika w sprawach dotyczących danego zobowiązania. Wezwanie do zapłaty można zatem skierować do pełnomocnika, a jeśli nie nastąpi zapłata, to dodatkowo do do mocodawcy z informacją, że takowe zostało już wcześniej wysłane do pełnomocnika i było bezskuteczne i że jest to wezwanie ostateczne przedsądowe (przy czym już do pełnomocnika też można zatytułować je jako ostateczne przedsądowe). Do ewentualnego pozwu o zapłatę dołączyć odpisy obu wezwań i potwierdzenia nadania ich na poczcie. Pozywamy już jednak mocodawcę, a nie pełnomocnika gdyż to mocodawca jest dłużnikiem; pełnomocnik nie ponosi odpowiedzialności za długi mocodawcy i to nawet wtedy, gdy dług (jak w omawianym przypadku) powstał z jego – pełnomocnika – winy tzn. odmowy zapłaty.
Wezwanie mocodawcy do zapłaty nie jest obligatoryjne, to warto skierować również do mocodawcy (a nie tylko do jego pełnomocnika) także dlatego, że może on całkowicie nie podzielać stanowiska mocodawcy odmawiającego zwrotu kaucji. Ewentualne koszty postępowania sądowego o zwrot kaucji poniesie wszak on – mocodawca, a nie pełnomocnik. Może być też tak, że pełnomocnik chce zatrzymać kaucję dla siebie, nie informując o tym zamiarze mocodawcy.
Zaktualizowano 20 czerwca 2025 r.
Skądinąd lepiej wszystko załatwiać samodzielnie, własne sprawy. Nie ufać pełnomocnikom a już prawnikom w szczególności nie ufać.
Moro
12 lut 24 o 17:25
Są sprawy których bez prawnika się nie poprowadzi, niestety. Statystyczny człowiek nie zna szczegółowo prawa.
Luiza
14 lut 24 o 12:08
Prowadzę swoje sprawy przed sądem do nakazu zapłaty, jeżeli wpłynie sprzeciw, to zatrudniam adwokata, no chyba że sprzeciw jest jawnie bezsensowny, zarzut.
Tomasz
28 paź 24 o 20:09