Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wezwanie do zwrotu kaucji – wzór

8 komentarzy

Pytanie: Płaciłam wszystkie czynsze i opłaty za najem, mieszkanie zostawiłam w stanie nawet lepszym niż mi je wynajęto. Jednak właścicielka mieszkania uchyla się ze zwrotem kaucji nawet nie podaje żadnej zmyślonej nawet przyczyny. Mija już drugi miesiąc od moje wyprowadzki. Telefonu nie odbierana esemesy i maile nie odpisuje. Czy mogłabym prosić o jakiś wzór przedsądowego wezwania do zwrotu kaucji? To dwa tysiące złotych, dla mnie dużo i nie zamierzam odpuścić.

Odpowiedź: kaucja powinna zostać Pani zwrócona w terminie miesiąca od wyprowadzki a zatem już może Pani przedsądowo wezwać wynajmującą do zwrotu kaucji i wobec braku zapłaty sporządzić pozew o zapłatę i wnieść do sądu.

Nie istnieje żaden wzór, jedyna forma wezwania do zwrotu kaucji. Może Pani napisać np,. tak:

Przedsądowe wezwanie do zapłaty

W związku z bezskutecznym upływem miesięcznego terminu do zwrotu kaucji określonego w art. 6 pkt 4 Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, wzywam Panią do jej zwrotu czyli do zapłaty kwoty 2.000 zł (słownie: dwa tysiące złotych) w terminie siedmiu dni od daty otrzymania niniejszego wezwania. Numer mojego rachunku bankowego na który należy dokonać zapłaty, to: …

W przypadku nieodnotowania zwrotu kaucji w wyżej określonym terminie, skieruję dochodzenie tego roszczenia na drogę sądową wskutek czego zostanie Pani obciążona kosztami postępowania sądowego.

                                                                                                                        Podpis:

Wezwanie wysłać pocztą poleconą, zachować potwierdzenia nadania jak i treść / kopię wezwania do zapłaty.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

3 grudnia, 2020

kategoria windykacja

Komentarze do 'Wezwanie do zwrotu kaucji – wzór'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dzień dobry, w poniedziałek będziemy spisywać protokół zdawczo-odbiorczy mieszkania. Jesteśmy wręcz pewni, że właściciel będzie chciał wpisać rzeczy, które były uszkodzone już przed naszym zamieszkaniem (mamy zdjęcia, ze już te usterki były). Jak postąpić w takiej sytuacji? Mogę w uwagach napisać, że zgadzam się tylko ze stanami liczników?

    Anonim

    30 Sty 21 o 11:47

  2. Dzień dobry, no nie podpisujcie nic na podstawie czego właściciel mógłby wywodzić, że to Wy zniszczyliście te rzeczy. Tak, można w uwagach wymienić uszkodzenia które zastaliście i dopiero pod tymi uwagami podpisy wynajmującego i najemcy. I niech na egzemplarzu który on otrzyma też to się znajdzie żeby później nie twierdził że dopisaliście je na swoim egzemplarzu później, po podpisaniu protokołu.

    Można dodatkowo nagrać rozmowę towarzyszącą podpisaniu protokołu, oczywiście nie informując o tym wynajmującego (telefon z włączonym nagrywaniem w kieszeni). Macie do tego prawo jako uczestnik rozmowy i to w takiej sytuacji. Może wynajmujący powie coś przydatnego dla Was w tej rozmowie, możecie go na to wyznanie nakierować. To też może być dowodem w sądzie.

    admin

    30 Sty 21 o 12:11

  3. Mamy taką samą sytuację, jedynie kiedy weszliśmy to wymieniliśmy starą szafę na swoją, pozwolenia było ustnie i nie ma pisemnie. Teraz twierdzi że to był antyk( ja sprawdziłam taką samą szafa maksymalnie kosztuje 500-550 zł) ale właścicielka grozi się sądem, jeżeli nie starczy zadatku(2000 zł) jak można udowodnić że ta szafa nie może więcej kosztować.

    Hanna

    20 Mar 21 o 15:54

  4. W sądzie to nie Państwo macie udowadniać, że szafa to nie wartościowy antyk ale to ona ma udowadniać, że szafa to drogi antyk o wartości jaką sobie wymyśli w ewentualnym pozwie. Zgodnie z Art. 6 Kodeksu cywilnego który stanowi, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

    Jeżeli ona pozwie Was o zapłatę za szafę i poda kwotę, to ona ma wykazać, że szafa była takiej wartości i8 że taka zapłata za szafę się należy.

    admin

    20 Mar 21 o 17:28

  5. witam, moja sprawa wygląda następująco wynająłem mieszkanie z wcześniejszym wpłaceniem kaucji o wysokości 2000 zl mieszkanie miało być wynajmowane na okres 1 roku w przypadku wcześniejszego zerwania umowy kaucja miala nie być zwracana tak było napisane w umowie. po kilku miesiącach zdrowie niestety mi nie pozwoliło dalej wynajmować mieszkania i skontakowalem się z właścicielami w celu polubownego zerwania umowy. bylo wystawione mieszkanie na różnych portalach za co ponosiłem wszystkie koszty i tez sie zgodziłem zaplacic roznice w wynajmie mieszkania do końca mojej umowy. Zgodzilem sie na te warunki ponieważ chciałem szybko zrezygnowac z mieszkania i Pani zapewniła mnie ze kaucja bedzie zwrocona. Gdy znalazła się osoba za moje miejsce i uregulowałem wszystkie opłaty u Właścicielki po około 3 tygodniach dzwonilem do tej Pani w celu zapytania kiedy kaucja bedzie zwrócona to niestety przestała odbierać ode mnie telefon. Moje pytanie brzmi czy mam jakas szanse odzyskać kaucje

    Jakub

    1 Cze 21 o 14:15

  6. Witam, istotne są dowody… Jeżeli jakiegoś uzgodnienia nie ma w formie pisemnej ani innej do udokumentowania, to można twierdzić, że tego nie uzgodniono. Dotyczy to Pana jak i właścicielki. Może Pan przesłać mi wszystko co macie z nią na piśmie, to wtedy się wypowiem.

    admin

    1 Cze 21 o 16:00

  7. Piszę z takim problemem.
    Otóż 31go maja opuściliśmy mieszkanie, gdzie wpłacaliśmy kaucję 2.000 zł. Według podpisanej umowy, powinnam mieć ją zwróconą w dniu oddania mieszkania, jednak właściciel miał się zastanowić co do “wyrządzonych” przez nas szkód, więc połowę tej kaucji otrzymałam dopiero po 4 dniach z informacją, że resztę otrzymam po rozliczeniu ze spółdzielni.
    23go czerwca dzwoniłam do spółdzielni, z zapytaniem, czy prośba o rozliczenie była w ogóle złożona przez właściciela. Okazało się, że nie. Napisałam SMS’a, kiedy mam się spodziewać zwrotu pozostałej części, bazując na otrzymanych informacjach. Do dzisiaj, tj. 10/07/2021 nie było kontaktu ze strony właściciela. Dopiero wieczorem napisał, że rozliczenie otrzyma na koniec lipca, a na chwilę obecną mam go nie straszyć sądem, bo ma rozliczenie na niedopłatę za prąd 230 zł + wycenił sobie szkody na 300 zł.
    Informację o wpłacie kaucji mam w umowie, że danego dnia została ona przekazana. Niestety w gotówce, natomiast mam przelew przychodzący na kwotę 1000 zł i wiadomości potwierdzające wszystkie informację.
    Czy w takiej sytuacji, jest sens kierować sprawę do sądu, czy raczej sąd stanie po stronie wynajmującego?

    Bożena

    10 Lip 21 o 18:00

  8. Rzekomo co ma rozliczyć spółdzielnia? Zużycie mediów?

    Jeżeli twierdzi, że jest niedopłata za prąd, to musi to twierdzenie udowodnić rachunkiem z zakładu energetycznego.

    Nie wiem, czy faktycznie spowodowali Państwo szkody na 300 złotych (czy potrafi on takowe wykazać), poza tym jest też coś takiego jak normalne zużycie lokalu: https://pamietnikwindykatora.pl/normalne-zuzycie-lokalu/ – drobne szkody z tego powodu nie obciążają najemcy.

    Skoro wynajmujący potwierdził w umowie otrzymanie kaucji, to wystarczy.

    admin

    10 Lip 21 o 18:26

Skomentuj