Darowizna przed powstaniem długu a skarga pauliańska
Pytanie: W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo od kancelarii radcy prawnego reprezentującego firmę X, zatytułowane: wezwanie do zapłaty na kwotę ponad 17000zł (materiały budowlane). Dług jest nie mój, tylko wuja (prowadzi działalność gospodarczą). Kancelaria powołuje się na przepisy skargi pauliańskiej odnośnie mojej osoby – jak na razie jest to wezwanie do zapłaty.
W czerwcu otrzymałem część nieruchomości w formie darowizny od niego. Również w tym samym akcie notarialnym otrzymałem część nieruchomości (tej samej wielkości) od matki. Oni z kolei otrzymali je w spadku po swojej matce (mojej babci). Innym aktem notarialnym pół roku wcześniej otrzymałem od dziadka inne części tej samej nieruchomości. Porządkowałem po prostu stan prawny bo miałem się tam wprowadzić po ślubie (i tak się stało). Co jest bardzo istotne! Dług wuja powstał dwa miesiące po darowiźnie! Data wystawienia faktury której nieopłacił to ostatni dzień lipca, a termin do zapłaty dwa tygodnie później. Kancelaria powołuje się na to domniemanie że rzekomo działaliśmy w zmowie. Ja, moja matka plus wuj w celu oszukania przyszłego wierzyciela! W głowie mi się nie mieści jakobym miał w jakikolwiek sposób odpowiadać za taki dług.
Kancelaria odezwała się do mnie dopiero po niemożności ściągnięcia długu z wuja. Jak komornik stwierdził że z niego nie może wyegzekwować długu. Z wujem generalnie nie utrzymuję “bliższych” kontaktów. O długu dowiedziałem się w dniu dzisiejszym. Nie poczuwam się do uregulowania nie swojego długu, który nawet nie istniał jak przyjmowałem darowiznę. Pozdrawiam i proszę o odpowiedź jak mam potraktować takie pismo.
Odpowiedź: Art. 528 kodeksu cywilnego stanowi, że jeżeli wskutek czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową bezpłatnie, wierzyciel może żądać uznania czynności za bezskuteczną, chociażby osoba ta nie wiedziała i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. W powyższym przepisie prawnym mowa jest co prawda o aktualnych wierzycielach, a nie o przyszłych wierzycielach, ale przyszłym wierzycielom przychodzi w sukurs art. 530 Kodeksu cywilnego który stanowi, że przepisy artykułów poprzedzających (w tym art. 528 kc) stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy dłużnik działał w zamiarze pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli.
Mając na względzie wyżej przywołany art. 530 KC, nasuwa się kluczowe pytanie – kwestia, czy wierzycielowi uda się wykazać przed sądem, że dłużnik wyzbył się majątku (darował Panu nieruchomość) z zamiarem zaciągnięcia w przyszłości zobowiązania i nie niespłacenia go, uniemożliwienia wyegzekwowania zapłaty. Jeżeli sąd tak uzna, to darowizna zostanie uznana za bezskuteczną w stosunku wierzyciela i będzie on mógł komornikowi zlecić egzekucję z darowizny otrzymanej przez Pana od wujka.
Zwróćmy uwagę na to, że w art. 530 kc o ochronie przyszłych wierzycieli, jest mowa o zamiarze ich pokrzywdzenia przez przyszłego dłużnika pozbywającego się majątku wskutek, najczęściej, darowizny. Gdy wreszcie do tego pokrzywdzenia dojdzie, to taki pokrzywdzony wierzyciel w skardze pauliańskiej musi wykazać nie tylko samą świadomość dłużnika tego, że może pokrzywdzić w ten sposób przyszłych wierzycieli (o której to świadomości mowa w art. 527 kc), lecz musi wykazać aż zamiar pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli. To, że dłużnik działał ze z góry powziętym zamiarem jest w wielu przypadkach nie do udowodnienia, w przeciwieństwie do udowodnienia świadomości tego, że darowując majątek wie o tym, że egzekucja przeciwko niemu będzie bezskuteczna gdyż chyba tylko osoba niedorozwinięta umysłowo nie miałaby takiej świadomości. Jednakże chociaż świadomość stanowi warunek przypisania umyślności czynu, to sama świadomość nie przesądza o zamiarze. W orzecznictwie utrwalone jest takie rozumienie, że świadomość pokrzywdzenia to rozeznanie lub choćby możliwość zrozumienia przez dłużnika, iż konkretna czynność może spowodować niemożność lub istotne utrudnienie zaspokojenia wierzycieli. Wystarcza, że dłużnik zdaje sobie sprawę z ujemnego wpływu czynności na sytuację wierzycieli (np. wyzbycie się majątku) a nie jest konieczne, by chciał ich pokrzywdzić.
Świadomość to stan w którym dłużnik “wie, co robi”, przewiduje obiektywny skutek, ale nie musi go obierać jako cel działania. Z kolei zamiar pokrzywdzenia wierzycieli oznacza taki stosunek psychiczny dłużnika do wyobrażonego skutku czynności, w którym dłużnik chce, aby doszło do pokrzywdzenia i dokonuje czynności właśnie w tym celu. W orzecznictwie podkreśla się, że w wypadku art. 530 kc (przyszli wierzyciele) ustawodawca wymaga świadomego dążenia do pokrzywdzenia, a nie tylko biernego godzenia się z ryzykiem. Zamiar jest więc typowo utożsamiany z zamiarem bezpośrednim: dłużnik planuje takie dysponowanie swoim majątkiem, aby przyszły wierzyciel nie mógł uzyskać zaspokojenia, a czynność jest środkiem realizacji tego celu.
W praktyce udowodnienie przesłanek zamiaru pokrzywdzenia przyszłych bywa trudne, dlatego orzecznictwo i doktryna zalecają, by jak najwcześniej wykazać, że już w momencie czynności istniał stosunek prawny (np. umowa) z którego wynika przyszła wierzytelność – wtedy ochrona jest szersza.
Zaktualizowano 17 grudnia 2025 r.