Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Prymitywny parasol ochronny nad protegowanym półgłówkiem policyjnym – przestępcą?

komentarzy 5

Rys osoby tego protegowanego według mnie półgłówka policyjnego mamy tutaj: Zakapować tego policjanta? Jak uważacie? A w skrócie: chciał żebym informatorem jego został i na zachętę sprawdził mi w bazie policyjnej, gdzie mieszka dłużnik. Popełnił tym samym między innymi przestępstwo zwane korupcją.

Wiele lat później złożyłem w BSW zawiadomienie przeciwko innemu przestępcy – policjantowi a przy okazji wspomniałem o czynie tego w powyższej sprawie. Funkcjonariusz ochoczo spisał moje zeznania w związku z tym. Nie pamiętałem jednak, którego to dłużnika mi sprawdził i okazało się później że jakoś nie doszło do wszczęcia dochodzenia przeciwko temu policjantowi.

Po przeprowadzeniu z moim udziałem prowokacji i zatrzymaniu policjanta w sprawie głównej i zakończeniu innych czynności z moim udziałem po jakimś czasie udało mi się odnaleźć dane dłużnika którego sprawdził ten drugi (czyli protegowany półgłówek leser, według mojej oceny). Wiadomością esemes przesłałem dwóm funkcjonariuszom BSW jego adres i że to tego leser, nazwijmy go Jan Kowalski, mi sprawdził. Brak odpowiedzi ze strony funkcjonariuszy. Po jakimś czasie więc zapytałem esemesem „Robimy coś z tym Kowalskim?” Znowu brak odpowiedzi, dałem sobie spokój.

Po jakimś czasie policjant – przestępca w głównej (w w zasadzie formalnie jedynej) sprawie zmarł i prokuratorka z prokuratury okręgowej przesłała mi w związku z tym umorzenie śledztwa wraz z uzasadnieniem. Dopiero dzisiaj sobie je szczegółowo przejrzałem, z nudów. Ta sprawa też dotyczyła między innymi bezprawnego sprawdzania dla mnie dłużników ale za pieniądze i w iście hurtowych ilościach. W uzasadnieniu było wymienionych kilkoro funkcjonariuszy z komisariatu w którym pracował ten zmarły przestępca jako tych którzy dla niego sprawdzali moich dłużników ale (jak stwierdziła prokuratorka) nie wiedząc 😉 że to dla mnie.

Jednak prokuratorka przemyciła też w uzasadnieniu nazwisko półgłówka – lesera Jana Kowalskiego (on pracował i pracuje w komendzie a nie w komisariacie) w grupie kilku innych którzy, jak napisała, sprawdzili wskazanych przeze mnie w zawiadomieniu dłużników nie na zlecenie (?!) tego zmarłego policjanta – przestępcy (w głównej sprawie). Napisała, że te osoby (w tym Jan Kowalski) wskazały podstawę prawną do sprawdzania tych osób. 😉

Czyli co, przekazane przez mnie telefonicznie funkcjonariuszom BSW dane na tego dłużnika którego sprawdził mi Jan Kowalski (lata wcześniej niż sprawdzenia dokonywane przez zmarłego policjanta) też rzekomo zostały wzięte pod uwagę. I że Jan Kowalski wykazał podstawę prawną do sprawdzenia tegoż dłużnika. Ba, w esemesach do funkcjonariuszy BSW podałem też przybliżoną datę (tuż po wszczęciu windykacji przeciwko temu dłużnikowi) kiedy musiał zostać sprawdzony w bazie policyjnej. Założyłbym się, że ta data pokrywa się z datą sprawdzenia go w bazie…

Czy dostrzegasz Czytelniku, jakie to żałosne, prymitywne (żeby zniechęcić mnie do drążenia sprawy półgłówka)? No jak wykazał podstawę prawną do sprawdzenia, skoro sprawdził go dla mnie a ja nie złożyłem żadnego zawiadomienia przeciwko temu dłużnikowi? A jeżeli akurat (w co bardzo wątpię) swoją drogą prowadził jakieś postępowanie i sprawdził go nie dla mnie, to jak to możliwe, że ja podaję adres tego dłużnika i wskazuję, że sprawdził mi go ten protegowany półgłówek – leser Jan Kowalski aby zachęcić mnie do zostania informatorem? 😉 Czyli co, mam to jednak od niego, bezprawnie, prawda?

Zmieniłem nazwisko półgłówka policyjnego, bo nie wiem, może da się ślady takiego sprawdzenia usunąć z bazy i wtedy byłoby,  że pomawiam półgłówka (choć przecie prokuratorka wskazuje go jako tego, który sprawdził jakiegoś mojego dłużnika…). A poza tym już rzygać mi się chce i dlatego nie drążę urzędowo tematu. Co nie oznacza, że nie zmienię zdania, jeżeli zostanę sprowokowany.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 8 Ocena średnia: 4]

29/10/2017

kategoria: policja,prokuratorzy

Komentarze do 'Prymitywny parasol ochronny nad protegowanym półgłówkiem policyjnym – przestępcą?'

Subscribe to comments with RSS

  1. BSW łapie tylko pionki które nie mają chodów, układów. A kogoś znaczniejszego łapią tylko wówczas kiedy już nie d się sprawy skręcić. Tak też działa prokuratura i inne służby w Polsce albo „w tym kraju” jak komu pasuje.

    nocoty

    30 Paź 17 09:27

  2. ‚Funkcjonariusz ochoczo spisał moje zeznania w związku z tym.’ Nie wiedząc o tym, że to protegowany a później się wywiedzieli i dalej już wiesz. Może ma na przykład ojca albo wujka będącego kimś ważnym w dużej firmie ochroniarskiej lub detektywistycznej w której na policyjnej emeryturce można się zahaczyć.

    nocoty

    30 Paź 17 09:33

  3. Ten półgłówek policyjny kiedyś mi się obiektywnie naraził czymś i na włosku wisi zrobienie przeze mnie afery w tej i tamtej sprawie. Jeden głupi ruch i sprawa idzie z mojej strony w ruch. Oczywiście wie o tym kilka osób owocnie współpracujących ze mną, na wypadek gdyby coś mi się przytrafiło.

    Co do BSW, to nie wiemy czy to oni czy prokuratorka samoistnie. Podobno policja i prokuratura wzajemnie skręcają dla siebie sprawy „jak trzeba”. Ustalenia kogo ten półgłówek sprawdzał w bazach ani chybi BSW dokonało a nie prokuratorka osobiście i możemy spekulować, jak to dalej było. Mogło być i tak, że chłopcy z BSW (których tak ogólnie dobrze wspominam) rzetelnie wykonali te ustalenia i nawet nie wiedzą o tym, co dalej było tj. w prokuraturze.

    admin

    30 Paź 17 09:47

  4. pani prokurator – pała z logiki.

    prokurator

    14 Lis 17 16:12

  5. Według mnie to zamierzony brak logiki.

    admin

    14 Lis 17 17:10

Skomentuj