Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Gdy bank / parabank straszy prokuraturą…

komentarzy 7

Wiele osób wpisuje w wyszukiwarce podobne do tytułowego wyrażenia (często wpisując konkretną nazwę banku albo firmy pożyczkowej czyli parabanku). Pytanie zatem czy tak straszony kredytobiorca / pożyczkobiorca – dłużnik mający zaległości w spłacie, powinien się wtedy bać. Pytanie takie mogą sobie te zadawać osoby które zaciągnęły pożyczkę od prywatnej osoby.

Generalnie, jeżeli zaciągając zobowiązanie finansowe, nie wprowadziłeś wierzyciela w błąd co zdolności do terminowego regulowania zobowiązania, to nie przejmuj się zbytnio. Jaskrawe wprowadzenie w błąd to na przykład podrobione zaświadczenie o dochodach (o ich wysokości), poświadczenie nieprawdy w oświadczeniu co do braku innych zobowiązań, sytuacji majątkowej. Za takie wprowadzenie w błąd, owszem, prokurator może przedstawić Ci zarzut wyłudzenia (podrobienia dokumentu swoją drogą) i możesz zostać skazany przez sąd. Jeżeli jednak podałeś prawdzie informacje i zaciągając zobowiązanie byłeś w stanie regulować je według umowy a później np. straciłeś pracę albo pojawiły się nieprzewidziane wydatki (np. leczenie Ciebie bądź kogoś bliskiego) i nie jesteś w stanie spłacać kredytu / pożyczki w terminie, to prokurator nie powinien zarzucić Ci wyłudzenia – bo Ty nie miałeś takiego zamiaru żeby nie płacić i nie wprowadziłeś banku / parabanku w błąd.

A co jeżeli pożyczkodawca nie zażądał od Ciebie informacji w tematach wyżej wskazanych? Tak często bywa, zwłaszcza gdy pożyczkodawcą jest osoba prywatna która nie sprawdza nic; ani czy pożyczkobiorca ma pracę, ani czy jest w BIK, ani czy „ma” komornika, ani czy jest wpisany w rejestry dłużników. Wtedy różnie może być. Ja uważam (i tak przecie jest), że skoro pożyczkodawca udziela pożyczki z określonym, w umowie terminem zwrotu, to wierzy, że pożyczkobiorca jest w stanie tę pożyczkę w tym terminie spłacić. I skoro pożyczkobiorca podpisuje te umowę pożyczki a wie, że pożyczki nie spłaci, bo nie ma pracy, ma inne długi, komornika, żadnego majątku, to też jest to sprawa dla prokuratury i należy zarzut wyłudzenia przedstawić mu, znaczy się gdy minie termin zapłaty.

Co innego natomiast, jeżeli jakaś firma pożyczkowa ogłaszałaby się np. „Pożyczki bez BIK, dla bezrobotnych, z komornikiem, bez zastawu”. No, tutaj niejako sama się taka firma prosi o problemy z odzyskaniem pieniędzy i ich dłużnikom zarzutu wyłudzenia nie przedstawiłbym na miejscu prokuratora. Pozostaje bowiem domniemywać, że (oczywiście świadomie) obrali strategię polegającą na udzieleniu jak największej wartości pożyczek byle komu zakładając, że jak przyjdzie termin zwrotu to wszyscy, nawet tacy teraz bezrobotni, z komornikiem, w BIK i w rejestrach długów już nimi nie będą (nowa ekipa rządząca doprowadzi do niespotykanego dobrobytu dla wszystkich obywateli). Trudno tu mówić o wprowadzeniu w błąd firmy pożyczkowej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

09/12/2015

kategoria: wyłudzenie

Komentarze do 'Gdy bank / parabank straszy prokuraturą…'

Subscribe to comments with RSS

  1. generalnie to strachy na lachy

    ryszard ochódzki

    9 Gru 15 11:38

  2. Oczywiście jest jeszcze problem ewentualnych korupcyjnych czy innych znajomości w organach ścigania; wtedy z niczego zarzut może być.

    admin

    9 Gru 15 12:06

  3. jest taka firma fast finance. jak komisariat słyszy tę nazwę to wszystkim tam rzygać się chce. hurtowo straszyli dłużników, a przede wszystkim „dłużników” – bo mają pakiety z dupy wzięte – i składali doniesienia. że fast finance pokrzywdzony hahaha bo „dłuznik” płacic nie chce.

    efekt? 99% spraw umorzone. ja znam osobiście przypadek taki, czytaj uważnie:
    – jest gabriela NOWAK. dostaje pismo z fast finance że ma zapłacić jakieś siano i zarząd(!) firmy wyraził zgodę na spłatę w ratach. do pisma dołączono nakaz zapłaty na… gabriela KOWALSKA. gabriela NOWAK nigdy nie nosiła nazwiska kowalska…

    na całe szczęście ta popierdułka ledwo zipie i niebawem wyzionie ducha, podobnie jak stało się to już z e-kancelarią 🙂

    ryszard ochódzki

    9 Gru 15 12:14

  4. Niezłe. Zawiadomienia o wyłudzeniu przeciwko dłużnikom którzy ewidentnie nie wyłudzili (ale dług jest), czasem skutkowały spłatą jakiejś marnej, symbolicznej części długu.

    admin

    9 Gru 15 13:36

  5. „Oczywiście jest jeszcze problem ewentualnych korupcyjnych czy innych znajomości w organach ścigania”

    Nie mogło zabraknąć teorii spiskowych 🙂

    mtr

    10 Gru 15 13:40

  6. … które mają się dobrze. 🙂

    admin

    10 Gru 15 13:43

  7. P.S. Proponuje przeczytać komentarz Użytkownika @Lech, znanego z obiektywizmu i zdroworozsądkowego podejścia: http://pamietnikwindykatora.pl/2015/11/23/a-co-jezeli-to-ty-masz-racje-a-oni-sie-myla/

    admin

    10 Gru 15 13:48

Skomentuj