Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Święta, zakłamana krowa po bezskutecznej egzekucji komorniczej

komentarzy 8

Po wysłaniu zapowiedzi plakatowania, takie poniższe pismo otrzymałem od prawnika działającego w imieniu dłużnika:

WEZWANIE DO ZANIECHANIA NARUSZEŃ DÓBR OSOBISTYCH
Niniejszym, na podstawie udzielonego mi pełnomocnictwa (w załączeniu) wzywam Państwa do zaniechania naruszeń dóbr osobistych mojego mocodawcy, Pana DM w postaci dobrego imienia, prawa do prywatności oraz nienaruszalności i ochrony danych osobowych.

Z informacji zawartych w piśmie z dnia 10 marca 2014 r. wynika, że wobec mojego klienta wydano prawomocny nakaz zapłaty z dnia 26 kwietnia 2010 r. w sprawie „niezwróconego zadatku osobie prywatnej”. Nie przedstawiliście Państwo żadnych dowodów, że takie orzeczenie faktycznie zostało wydane. Nie wskazaliście również Państwo sygnatury akt sprawy oraz Sądu, który miał rzekomo wydać nakaz zapłaty. Tym samym uniemożliwiacie Państwo mojemu klientowi zweryfikowanie twierdzeń zawartych w piśmie.
Podkreślić należy, że Pan DM nigdy nie otrzymał nakazu zapłaty datowanego na dzień 26 kwietnia 2010 r. W konsekwencji, w razie ewentualnego wydania takiego orzeczenia zasadne jest żądanie przywrócenia terminu do wniesienia odpowiedniego środka zaskarżenia.
W piśmie poinformowaliście Państwo, że rozpoczniecie upublicznianie długu mojego klienta na terenie Kościerzyny oraz w internecie. W związku z powyższym w sposób oczywisty dojdzie do naruszenia dóbr osobistych Pana DM. Załączony do pisma plakat zawiera takie dane osobowe mojego klienta jak imię i nazwisko, rok urodzenia oraz dokładny adres. Wskazać należy, że zgodnie z zasadą adekwatności wyrażoną w art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych firma windykacyjna powinna przetwarzać tylko te dane, które są niezbędne dla określonego celu. Zbyteczne i ingerujące w prywatność mojego klienta jest natomiast podawanie takich danych, jak dokładny adres zamieszkania dłużnika oraz rok urodzenia.
Nie sposób zresztą uznać, że plakat jaki zamierzacie Państwo upubliczniać ma służyć jakiemukolwiek prawnie uzasadnionemu celowi. W szczególności nie można uznać go za ofertę zbycia wierzytelności, bowiem nie spełnia warunków wskazanych w art. 66 1 kodeksu cywilnego. Zawarty w piśmie z dnia 10 marca 2014 r. zwrot „upublicznianie Pana długu” nie jest równoznaczny z zamiarem złożenia oferty sprzedaży wierzytelności. Opublikowanie go tylko i wyłącznie na terenie miejscowości zamieszkiwanej przez mojego klienta pozwala przyjąć, że podjęcie przez Państwa takiego działania będzie nosiło cechy bezprawności, a jego jedynym celem będzie zdyskredytowanie Pana DM w oczach lokalnej społeczności. Na powyższe wskazuje również treść prowadzonego przez Państwa blogu, dostępnego pod adresem http ://pamietnikwindykatora. pl/2012/08/30/zona-dluznika- straszyla-mnie/, gdzie w sposób jednoznaczny określiliście Państwo cel takiego działania poprzez stwierdzenie, że „skoro wpis w internecie robi wrażenie, to plakaty z informacją o zadłużeniu i z podaniem dokładnej kwoty długu i danych adresowych dłużnika, porozwieszane na ulicy przy której mieszka, zwykle robią nieporównywalnie większe wrażenie”.
W konsekwencji ewentualne powoływanie się przez Państwa na treść art. 23 ust. 1 i ust. 4 ustawy o ochronie danych osobowych w zakresie umieszczania plakatów uznać należy za nieuzasadnione, a same działanie za jedynie pozornie służące celom określonym we wskazanym przepisie.
Dobra osobiste jako wartości ściśle związane z osoba ludzką pozostają pod ochroną prawa, a każdy człowiek ma prawo do ich poszanowania. Naruszając więc dobra osobiste Pana DM narażają się Państwo na odpowiedzialność zarówno cywilną i karną.
Ponadto informuję Państwa, że dołączony do pisma plakat w sposób oczywisty narusza art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych, co spowoduje po Państwa stronie odpowiedzialność z art. 51 ust. 1 tejże ustawy, zgodnie z którym karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 podlega ten, kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony danych osobowych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym.
Wobec powyższego wzywam Państwa do zaniechania naruszeń dóbr osobistych Pana DM w opisany wyżej sposób wskazując jednocześnie, że w przypadku podjęcia przez Państwa działań opisanych w piśmie z dnia 10 marca 2014 r. wystąpię na drogę sądową, gdzie dochodzić będę także stosownego odszkodowania za szkodę, jak i zadośćuczynienia za wyrządzoną mojemu mandantowi krzywdę. Powyższe łączyć się będzie ze znacznymi kosztami po Państwa stronie.

Bezczelne kłamstwo albowiem do mojego pisma i plakatu dołączyłem też kserokopię nakazu zapłaty, dla przypomnienia. W sprawie prowadzona była egzekucja komornicza i niewielką część zadłużenia udało się komornikowi wyegzekwować. Dłużnik zatem dobitnie dowiedział się wówczas o tej sprawie i ani pisnął.

Mam prawo usiłować sprzedać dług poprzez plakatowanie (z informacja iż jest to dług na sprzedaż), bo co pozostaje wierzycielowi z wyrokiem po bezskutecznej egzekucji komorniczej. A to, że niejeden dłużnik, obawiając się zdyskredytowania go takim upublicznianiem, dług wolał zapłacić, to inna kwestia. To, powiedzmy tzw. rykoszet i nie mam zamiaru zaprzeczać że na to też liczę. Formalnie jednak ja chcę sprzedać dług i już.

Dane osobowe na plakacie powinny być precyzyjne albowiem może mieszka w Kościerzynie ktoś o takim samym imieniu i nazwisku i niedookreślenie dłużnika może być dlań krzywdzące (ktoś pomyśli, że to on jest tym dłużnikiem).

26/03/2014

kategoria: upublicznianie

Komentarze do 'Święta, zakłamana krowa po bezskutecznej egzekucji komorniczej'

Subscribe to comments with RSS

  1. I co zrobisz?

    Łysy

    26 Mar 14 15:00

  2. napisz do prawnika ze go klient sciemnia 🙂

    ryszard ochódzki

    26 Mar 14 15:11

  3. Napisałem i będę robił swoje.

    admin

    26 Mar 14 15:15

  4. Jestem ciekaw co z tego wyjdzie:)

    Kamil

    26 Mar 14 21:13

  5. Nic nie wyjdzie, sędzia musiałby być mocno niedouczony, żeby wydał negatywny wyrok. A adwokat jak wiadomo ma interes, w końcu za darmo pełnomocnikiem nie będzie. Nawet jak widzą, że sprawa jest z góry przegrana to i tak większość adwokatów bierze sprawę. Swoja drogą wątpię, żeby wniósł oskarżenie, nie ma na spłatę długu, a na adwokata znajdzie… Numer domu sobie oszczędź w plakacie, różnica żadna, a znacznie bezpieczniej. Umieszczanie ulicy jest dość powszechne na giełdach długów.

    Ja

    26 Mar 14 21:57

  6. Biorą prawnicy sprawy przynajmniej na wysłanie pisma, nie za darmo oczywiście.

    admin

    26 Mar 14 23:46

  7. Mógłby Cię ewentualnie podrysować na policję o wykroczenie jeśli umieścisz plakaty w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Ale nic więcej.

    Szalony Kefir

    4 Kwi 14 22:45

  8. Tak to logicznie się rysuje ale człek w tym kraju niczego nie jest pewien jak chodzi o sądy, których pracownicy zaszeregowani jako sędziowie odpier…alają czasem takie numery że głowa boli.

    admin

    5 Kwi 14 07:04

Skomentuj