Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Sąd wzywa Cię jako świadka? Napisz co wiesz, może dadzą Ci spokój.

komentarzy 5

No, co tu dużo gadać – jak w tytule z tym, że dotyczyło to w moich przypadkach wezwań z sądów odległych o setki kilometrów. W sumie to były trzy przypadki; za każdym razem wniosłem o przesłuchanie mnie w drodze pomocy prawnej przez Sąd Rejonowy w Sosnowcu a jednocześnie napisałem, co wiem o sprawie. I w każdym przypadku nie zostałem już wezwany i zapewne nie zostanę, bo w jednej sprawie już rok upłynął a we wcześniejszych … tak jest, jeszcze więcej czasu. W ostatniej sprawie napisałem to, co niżej; jak widać wku…wiająca była to „sprawa” i z satysfakcją napier…alałem do sądu na tego ch…ja. Jak widać, nie odpuścił, tylko jeszcze raz spróbował. Oto moje pismo do sądu:

W odpowiedzi na wezwanie z datą 03 kwietnia 2012 roku wnoszę o przesłuchanie mnie w drodze pomocy prawnej przez Sąd Rejonowy w Sosnowcu ze względu na znaczną odległość z Sosnowca do Poznania oraz na no, że opiekuję się chorą matką z którą aktualnie sam zamieszkuję.

Jak chodzi o przedmiotową sprawę, to pamiętam, że kilka lat temu MG zlecił mi odzyskanie kwoty 10.600,00 zł. od BM; zlecenie miało formę umowy przelewu powierniczego wierzytelności. Uzyskałem (z własnych środków opłacając wpis sądowy) nakaz zapłaty w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu, który to nakaz zapłaty pozwana BM w całości zaskarżyła załączając do sprzeciwu potwierdzenia spłat (z jej konta osobistego) całego roszczenia objętego umową przelewu i wyszczególnionego w zaskarżonym nakazie zapłaty.

Wówczas cofnąłem powództwo i telefonicznie poinformowałem o tym MG wyrażając moje oburzenie za to, że wprowadził mnie w błąd sprzedając mi nieistniejącą wierzytelność. Mimo (jak pamiętam) że w tytułach przelewów BM jednoznacznie wskazała, że są to spłaty wierzytelności którą MG następnie zbył mi (zatajając iż jest spłacona), MG upierał się, że są to spłaty „za coś innego”. Nie przedstawił jednak żadnych dowodów na to, jakoby istniało jeszcze inne zobowiązanie finansowe BM wobec niego. Na nic też zdały się moje próby wytłumaczenia MG, że nawet jeśli istniało jakieś inne zobowiązanie finansowe BM wobec niego, to dłużnik ma prawo określić, które zobowiązanie spłaca.

W niniejszym piśmie przekazałem wszystko co mi wiadomo w sprawie.

Wezwanie w charakterze świadka w cudzej sprawie jest wkur…iające także wtedy, gdy chodzi o sąd w Twojej miejscowości, bo ze dwie godziny można stracić. Gdybym otrzymał kiedyś wezwanie z „mojego” sądu tzn. w Sosnowcu, to też spróbuję tego tricka tylko że oczywiście odpada wniosek o przesłuchanie w drodze pomocy prawnej :-). Trzeba by wówczas coś innego wymyślić. Samo „proszę mnie nie wzywać, napisałem powyżej to co mi wiadomo w sprawie” nie wydaje mi się odpowiednie i może nie odnieść zamierzonego skutku. Może więc wniosek o zmianę terminu z racji tego, że mam wyjazd zaplanowany? 😉 I oczywiście piszę, co wiem…

28/09/2013

kategoria: świadek

Komentarze do 'Sąd wzywa Cię jako świadka? Napisz co wiesz, może dadzą Ci spokój.'

Subscribe to comments with RSS

  1. Dziwne to, że dla sądu wystarczają takie pisma w których każdy może napisać co chce gdyż nie został pouczony o karze za fałszywe zeznania.

    Zyga

    30 Wrz 13 10:01

  2. Przesłuchanie w sądzie też byłoby bez pouczenia o odpowiedzialności karnej. Odpowiadam na pismo sądowe którego odbiór potwierdziłem listonoszowi na zwrotnym potwierdzeniu odbiory które wróciło do sądu. Jest to dość wiarygodne, że to ja odpowiadam a nie mój pies na przykład.

    admin

    30 Wrz 13 10:46

  3. Przesluchanie w sadzie jako swiadek zawsze jest po pouczeniu o odpowiedzialnosci karnej za skladanie falszywych zeznan. Mozna co najwyzej nie przyjmowac przyrzeczenia, ktore formalnie nie ma znaczenia.

    Jurek

    30 Wrz 13 14:55

  4. Aha to w takim razie, pomyliło mi się z przesłuchaniem strony – zawsze bez pouczenia. Dopiero gdy pojawią się wątpliwości, to jeszcze raz można stronę przesłuchać, już po pouczeniu.

    admin

    30 Wrz 13 15:14

  5. Cytuję:”Przesluchanie w sadzie jako swiadek zawsze jest po pouczeniu o odpowiedzialnosci karnej za skladanie falszywych zeznan”.

    Czyli po pouczeniu odmawiam zeznań, ponieważ świadek, to kłamca albo świnia. A ja nie chcę być ani jednym, ani drugim.

    PS: Świetne, pouczające teksty Szanowny Adminie. Dziękuję.

    mirgag

    27 Gru 13 19:29

Skomentuj