Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Apelacja od wyroku w sprawie cywilnej gdyż sędzia „pomógł” pozwanemu który nie sformułował zarzutów

skomentuj

Niniejszym wnoszę apelację od wyroku Sądu Rejonowego … Wydział Gospodarczy z dnia … r. Sygn. akt …. Zaskarżam ten wyrok w całości i wnoszę o zmianę tegoż wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości; wartość przedmiotu zaskarżenia: 8.835,53 zł.

Zarzucam Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez przyjęcie, iż powód powinien przejawiać inicjatywę dowodową – wykazywać iż umowa została wykonana (przez zbywcę wierzytelności) i należne jest wynagrodzenie z tego tytułu w sytuacji, w której pozwany nie zakwestionował tego i utracił możliwość podniesienia stosownego zarzutu.

Uzasadnienie: W sprzeciwie od nakazu zapłaty pozwany sformułował jedynie zarzut niedołączenia umowy z której wynika roszczenie wobec czego, jak stwierdził, nie sposób stwierdzić, co było przedmiotem umowy. W odpowiedzi na sprzeciw powód przesłał umowę ale pozwany w swym piśmie procesowym zamiast wreszcie sformułować w jego mniemaniu zarzuty, wniósł jedynie o niedopuszczenie odpowiedzi na sprzeciw oraz dowodu w postaci umowy jako rzekomo spóźnionych natomiast jak wiadomo, twierdzenia w odpowiedzi na sprzeciw i dowód w postaci umowy spóźnionymi nie były, jak zresztą słusznie uznał Sąd I instancji analizując umowę w uzasadnieniu wyroku.

Pozwany utracił w tamtym momencie zgodnie z art. 493 § 1 Kpc prawo do przedstawienia zarzutów i nie zarzucił ani braku wykonania umowy, ani nienależnego wykonania umowy ani też wynikającego z jej wykonania obowiązku zapłaty. I dlatego uwzględnienie powództwa nie było uwarunkowane w takiej sytuacji przejawianiem przez powoda inicjatywy dowodowej i wykazywaniem iż umowa została wykonana należycie i należna jest zapłata skoro pozwany nie sformułował zarzutów w tym zakresie.

Na marginesie zauważam, że znamienne jest to, że pozwany nawet z ostrożności procesowej tj. biorąc pod uwagę iż Sąd I instancji może nie uznać za spóźnionych twierdzeń i dowodów zawartych w odpowiedzi na sprzeciw, nie sformułował żadnych zarzutów a tylko niejako uporczywie wnosił o uznanie twierdzeń i dowodów za spóźnione i zwrócenie powodowi jego pisma procesowego.

Konkludując, Sąd I instancji powinien był wobec faktycznego braku zarzutów uwzględnić powództwo miast formułować (nb. bezpodstawne ale to nie ma tu znaczenia) wątpliwości co do zasadności roszczenia i twierdzić, ze powód nie powinien być bierny i powinien wykazywać inicjatywę dowodową. Powód bez trudu wykazałby, iż wszelkie wątpliwości w tym zakresie są bezpodstawne ale nie wykazywał, bo pozwany nie podniósł zarzutów. Jeśli podniósł je na rozprawie (nic mi o tym nie wiadomo i z treści uzasadnienia wyroku też to nie wynika), to takie zarzuty były(by) oczywiście spóźnione.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

10/03/2016

Skomentuj