Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Cichy wspólnik kasę rwie

skomentuj

A tu taki mail sprzed dwóch lat:

Nie znalazłam na str internetowej warunków podjęcia działań, a problem jest taki: mam zawieszoną działalność, mam umowę cichej spółki; jest nas 3 wspólników, jeden z nich okradł nas, wiemy- mamy 100% pewność, że ma te pieniądze schowane u kogoś na koncie, albo po prostu w domu; koleś nie ma nic na siebie, mieszka z rodzicami w domu, ma na sobie wyrok za wyludzenie kredytow łącznie na ok 100 tys. Mi i drugiemu wspólnikowi przywłaszczył łącznie ok 130 tys, i wiemy, że ma te pieniądze, ale nie wiemy gdzie. On niczego sie po nas nie spodziewa, nadal myśli że jestesmy wspolnikami i ze mu wierzymy w historię o skarbówce, która rzekomo zajęła mu konto – to jest blef, sprawdziliśmy to, mamy wiele znajomych w naszych urzędach w mieście. Czy są szanse na odzyskanie pieniędzy?? Jeśli tak, to jakie i w jakim czasie? i co trzeba zrobić, by działać w tym kierunku z Państwa współpracą?

Zapytałem czy mają dowody i jakie, i odpowiedziała:

Cieszę się, że odpisał Pan tak szybko, jak to jest ujęte na Waszej stronie internetowej! Od razu widać, że rzetelna firma – od innych już tydzień czekam na odpowiedź. Przechodząc do rzeczy- mamy dowody przelewu bankowego na 50 tys + 30 tys dostał do ręki, ale pokwitował odbiór gotówki + resztę pieniędzy też dostał do ręki i mamy to nagrane telefonem komórkowym podczas rozmowy z nim na temat pieniędzy ile ich dostał. Mamy też jego podpisy na stacjach benzynowych, na których tankował na koszt firmy – za co nie płacił i my musimy to robić. No i sami sobie jesteśmy świadkami (ja + kolega z włoch, którego pieniądze są zawarte w tych 130 tys) + znajomi, od których pozyczaliśmy pieniądze (po 10 tys), by zainwestować u tego złodzieja.

Czyli nie okradł was tylko przekazaliście mu te pieniądze dobrowolnie. Czyli już Pani się mija z prawdą, prawda? 🙂 Trzeba by się zapoznać z umową a jeśli jej nie macie, to uzgodnieniami (on może twierdzić, że ustalenia ustne były inne niż Wy twierdzicie). W praktyce stosunkowo niewiele „inwestycji” tego typu (podobnie jak pożyczek) zostaje uznanych przez organa ścigania i sądy jako wyłudzenie. Trzeba wykazać zamiar, czyli że biorąc od was te pieniądze wiedział, że ich nie zwróci. Zawiadomienie o wyłudzeniu można oczywiście złożyć w organach ścigania informując zarazem, o tym jego wyroku za wyłudzenia kredytów. Wcześniej jednak na Waszym miejscu postraszyłbym go owym zawiadomieniem oraz poinformował go o tym, ze wiecie iż kłamstwem jest to, jakoby skarbówka zajęła mu konto.

Aha, gdy będziecie zeznawać przeciwko niemu to sugeruje nie mówić, że ktoś znajomy ze skarbówki Wam sprawdził go. I jeżeli o tym wyroku za wyłudzenia kredytów też Wam ktoś nielegalnie udzielił informacji, to też nie zeznawałbym o tym.

19/11/2015

kategoria: biznes

Skomentuj