Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„dług u prokuratora co dalej”

komentarzy 7

Ktoś wpisał tytułowe wyrażenie w wyszukiwarce. Znaczy się, Ty jesteś dłużnikiem prokuratora, tak (pytam, bo może być i odwrotnie)? Załóżmy, że z tytułu pożyczki, tak? No to (teoretycznie) tak, jakbyś miał dług wobec jakiejkolwiek innej osoby, na przykład sklepowej. Prokurator może zlecić windykację firmie windykacyjnej bądź samodzielnie odzyskiwać. Stawiam raczej na samodzielne odzyskiwanie. Kiedyś zlecił mi odzyskanie długu policjant ale jak chodzi o prokuratora, to myślę, że samodzielnie odzyskiwałby. Zapewne wystąpi z pozwem o zapłatę.

Co? No, ma takie same prawa jak każdy inny wierzyciel w takiej sprawie więc owszem, może też złożyć w prokuraturze doniesienie o wyłudzeniu pożyczki. Co? Nie, on nie może prowadzić postępowania przygotowawczego w sprawie w której jest on pokrzywdzonym. Przepisy są w tym zakresie te same co w przypadku wyłączenia sędziego. I tak też, zgodnie z art. 40 par. 1 1) Kpk sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie, jeżeli sprawa dotyczy tego sędziego bezpośrednio. I zgodnie z art. 47 par. 1 Kpk przepis ten stosuje się też odpowiednio między innymi do prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze.

Może jednak poprosić innego prokuratora nawet z innej prokuratury (nie musi go znać osobiście, to jest sieć…), aby odpowiednio poprowadził postępowanie przeciwko Tobie… 😉 Nie twierdzę z całą pewnością, że tak zrobi, że się to uda.

A jak komornik nie ściągnie długu jak i postępowanie karne nic nie da, to może sprzedać Twój dług. Pójdzie do znajomego adwokata który broni oprychów i ten mu poleci odpowiednich którzy kupią Twój dług i inaczej z Tobą porozmawiają. 🙂 Dla niepoznaki mogą po drodze transakcji wstawić jakiegoś pośrednika żeby nie było, że pan prokurator bezpośrednio oprychom Twój dług sprzedał.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

26/10/2015

kategoria: prokuratorzy

Komentarze do '„dług u prokuratora co dalej”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Facet, powinieneś zacząć pisać scenariusze do „Klanu” bo takich fantazji już dawno nie czytałem. „Robiłem”- jako wierzyciel- prokuratora, policjantów, bandytów, adwokatów, radców prawnych… i jakoś nigdy żadnych „filmowych” akcji nie było. Zdarzały się gorące momenty na czynnościach egzekucyjnych gdzie np. u ojca pewnego „chłopca z miasta” (gdzie ów był zameldowany i miał zarejestrowaną D.G) komornik postanowił wynieść trochę sprzętów, ale te fantazje o układach między radcami, sędziami itd., włożyć można między bajki.

    Chociaż podobne opinie spotykam jako wysuwane z „drugiej strony”.

    Np. całkiem niedawno;
    powództwo przeciwegzekucyjne osoby trzeciej, która to legitymowała się umowami i zeznaniami świadków- że zajęte w miejscu zamieszkania dłużnika ruchomości stanowią jej (tj. powoda) własność.

    Sąd powództwo oddalił. Sprawa dla domniemanego właściciela przegrana, wraz z kosztami na rzecz wierzyciela. Jaka reakcja strony przegranej? Oczywiście oskarżenia o układy z sądem, korupcję i znajomości z masonerią…

    Witki opadają.

    wed

    26 Paź 15 10:27

  2. Mamy powyżej komentarz człowieka, który albo pojęcia nie ma co dzieje się w „wymiarze sprawiedliwości” albo tkwi w tym układzie, on lub ktoś z jego rodziny.

    Oczywiście poza tym nigdzie nie twierdzę, że każdy wyrok to przekręt.

    admin

    26 Paź 15 10:56

  3. Tak, tak… widzę, że jeszcze pył po wyborach nie opadł, a już „układy” są znowu na topie. Jakieś argumenty?

    Można mówić o znajomościach sędziów i pełnomocników w małych sądach- temu zaprzeczyć nie sposób. Ale w większych ośrodkach to teorie bez pokrycie. A po prawdzie, czytając niektóre wpisy, nie dziwię się, że zdarzało Ci się w sądzie przegrać „wygrane sprawy”. Na szczęscie mamy postępowanie 2-instancyjne, chciałbym przypomnieć.

    Jestem „w branży” ładny kawałek czasu więc raczej się orientuję co się dzieje w „wymiarze sprawiedliwości”.

    wed

    26 Paź 15 11:11

  4. Jakie argumenty w sprawie hipotetycznej, bo o taką chodzi we wpisie? W innym wpisie który dzisiaj negatywnie skomentowałeś, podałem linki do wpisów gdzie z imienia i nazwiska wskazuję sędziowskich nierobów / przestępców. Podaję je i tutaj. To nie wszystko. Nie wierzę, ze w takich sprawach chodzi o przeoczenia i debilizm a nie o celowe działanie. Ja też ładny kawałek czasu w branży byłem a poza tym niejeden prawnik powiedział mi to i owo w zaufaniu. Układy są międzywojewódzkie. Nie podam natomiast nazwiska sędzi która mi sfałszowała moje zeznania, bo nie mam na to dowodów, nie nagrywałem.

    Nie będę tu ogólnikowo spierał się. Na razie masz i nie rozśmieszaj mnie II instancyjnym postępowaniem; pierwsze dwa linki to I i II instancja w tej samej sprawie (o szczegółach rozpisze się niebawem):

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/10/11/sedzia-lidia-swierdza-nierob-debilka-czy-przestepczyni-przyklad-leasing/

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/09/07/czy-prezes-so-w-katowicach-sedzia-jacek-gesiak-ma-spojrzenie-gada/

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/05/15/ostrzegam-przed-sedzia-magdalena-berczynska-brus-sad-rejonowy-w-kaliszu-v-wydzial-gospodarczy/

    http://pamietnikwindykatora.pl/2015/10/03/sedzia-barbara-musial-prezes-slup/

    admin

    26 Paź 15 11:55

  5. Aha, a korupcja w tzw. Sądzie Najwyższym? Umorzona… OK, ponoć materiały zostały zdobyte nielegalnie; nie wiem, może i tak. Ale ponoć zostały, raczej nie pozostawiające wątpliwości. Czyli kary nie będzie ale wszyscy wiedzą jak było – że było…, czyż nie? Pisały o tym różne media, np:

    http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3911723,umorzona-sprawa-korupcji-w-sadzie-najwyzszym-zaczela-sie-od-wroclawskiego-biznesmena,id,t.html

    admin

    26 Paź 15 13:52

  6. Argumentem w sprawie z tego wpisu jest to, że nawet nie zrozumiałeś co ktoś chciał wyszukać 😉 Nie, że ma dłużnika prokuratora, tylko że jako dłużnika ktoś go (pytającego) zgłosił do prokuratury/

    Lech (remitent.pl)

    9 Lis 15 09:36

  7. Nie napisałem, że dłużnik jest prokuratorem lecz wierzycielem.

    A „z literalnego brzmienia” wynika to co napisałem – że dłużnik jest prokuratorem.

    „Do Sądu – Roberta Grabowskiego nie należy zgadywanie, czy pytający miał na myśli może coś innego niż wypowiedział gdyż zasób jego słów jest upośledzony”. 😉

    admin

    9 Lis 15 10:15

Skomentuj