Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Przeklęty żywot (dobrych) radców prawnych i (rzadziej) adwokatów

skomentuj

Naumiał się prawa jeden z drugim i inteligentny jest. Umie to prawo zastosować, umie kombinować. Nieraz siedziałem (częściej jako powód) obok i widziałem (po mimice), jak kombinuje, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jak w szachach. I odetchnąłem z ulgą, że mamy wygraną, bo wywiódł, że dwa pomnożone przez dwa równa się cztery. No bo przecież kto zakwestionuje, że nie?

A właśnie (skorumpowana i to przez miernotę) sędzia zakwestionuje. A w II instancji też z tym, że czasem stwierdzą, iż dwa pomnożone przez dwa nie jest równe pięć jak uznała sędzina I instancji, lecz jest równe trzy. 🙂 No autentycznie, zobaczycie niedługo na tym blogu… Znaczy się z tym przykładem iloczynowym to taki symbol oczywistości jedynie a nie ku…wa casus, bez przesady.

Uważam, że w obecnym stanie „prawnym” jednym z warunków dostania się na aplikację powinno być przejście testu psychologicznego badającego odporność prawników (przyszłych radców i adwokatów). Nie na stres związany np. z kontaktem z klientami ale z degeneratami w sędziowskich togach, z uzasadnieniami ich wyroków… Żeby jeden z drugim nie załamał się psychicznie.

Pozdrawiam po dwóch korkach czerwonego wytrawnego które dobrym prawnikom też zalecam.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

20/03/2015

kategoria: prawnicy

Skomentuj