Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Dwa rodzaje oprocentowania kredytu

1 komentarz

Myślałem, że już wszyscy o tym wiedzą, że są w kredytach a przede wszystkim w pożyczkach pozabankowych (dla zadłużonych, bez BIK, „z komornikiem”…) zawarte dwa rodzaje oprocentowania. Okazuje się jednak, że wie o tym chyba mniejszość kredytobiorców.

Nie patrzmy więc tylko na oprocentowanie nominalne kredytu, ale dociekajmy, doczytajmy, ile wynosi oprocentowanie rzeczywiste w stosunku rocznym. Banki wabią klientów na stosunkowo niskie oprocentowanie np. 9% ale jest to oprocentowanie nominalne. A w rzeczywistości koszt kredytu jest np. około 2,5 raza wyższy, bo oprocentowanie rzeczywiste wynosi około 24% w stosunku rocznym. Czym jest to przeklęte (bo wyższe) oprocentowanie rzeczywiste? Jest to kombinacja oprocentowania nominalnego oraz opłat jakie ponosi kredytobiorca w związku z uruchomieniem kredytu, a więc przede wszystkim prowizja za przyznanie kredytu oraz obligatoryjne ubezpieczenie kredytu. Oprocentowanie rzeczywiste nie jest ustawowo ograniczone i o tym należy pamiętać. Szczególnie wysokie jest ono w pozabankowych pożyczkach. Przykładowo, znana chyba wszystkim pozabankowa pożyczka Provident (z której mogą skorzystać na przykład osoby z zajęciami komorniczymi) ma oprocentowanie rzeczywiste z grubsza trzy razy wyższe niż oprocentowanie rzeczywiste bankowych kredytów gotówkowych.

14/10/2014

kategoria: kredyty

1 komentarz do 'Dwa rodzaje oprocentowania kredytu'

Subscribe to comments with RSS

  1. Problem dotyczy przede wszystkim bankowych kredytów gotówkowych a więc gotówkowych pożyczek. Akurat w bankach pożyczki są generalnie o wiele tańsze niż w firmach pożyczkowych ponieważ w tych drugich oferowane są głównie pożyczki bez sprawdzania w BIK, dla osób mających już wymagalne długów wszelakiego rodzaju oraz nawet zajęcia komornicze; w związku z tym. Jednakże to właśnie banki lubują się we wprowadzaniu w błąd pożyczkobiorców którzy nie wiedzą o tym, że oprocentowanie nominalne kredytu gotówkowego wcale nie odzwierciedla całkowitych kosztów kredytu, gdyż o tych informuje wskaźnik RRSO – roczna rzeczywista stopa oprocentowania kredytu. Jest więc spora grupa osób które decydują się brać kredyty tylko dlatego, że widza niskie oprocentowanie nominalne w ofercie. Nie muszą brać kredytu, nie jest im niezbędnie potrzebny, ale widząc to niskie oprocentowanie, myślą sobie że przecież koszt jest niewielki. Nie wczytują się w reklamę na której banki świadomie ukazują niskie oprocentowanie nominalne kredytu w pełnej okazałości i wielkimi cyframi a RRSO – maleńkimi, w dole reklamy, w stopce. Praktyka niewątpliwie nie naruszająca przepisów prawa ale na pewno nieetyczna. I taka RRSO jest na poziomie dwu, trzykrotnie wyższym jak oprocentowanie nominalne.

    prezes

    10 Gru 14 22:04

Skomentuj