Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Co z kredytami we frankach szwajcarskich?

skomentuj

Wzrost notowań franka szwajcarskiego był dużym ciosem dla posiadaczy kredytów hipotecznych w tej walucie. Na spadek notowań franka do poziomu sprzed kilku lat nie ma co liczyć, jednak nie oznacza to, że przyszłość posiadaczy kredytów maluje się w ciemnych barwach.

Kilka lat przed krachem na międzynarodowych giełdach Europejczycy masowo zaciągali kredyty. Spora część pożyczek, zwłaszcza zaś kredyty hipotetyczne, zaciągane były w obcych walutach. Prym wśród nich wiódł frank szwajcarski. Oferta związana z takim kredytem była bardzo korzystna, jednak tylko do czasu. Po drastycznym wzroście kursu franka, kredytowe eldorado zamieniło się w nie lada problem dla posiadaczy zobowiązań wobec banków. Ponad dwukrotnie wyższe notowania helweckiej waluty były wręcz dramatem dla niektórych domostw.

W ostatnim czasie pojawiły się optymistyczne informacje dla posiadaczy takich kredytów. Pierwszym przejawem zmieniającej się sytuacji były posunięcia i zapewnienia węgierskiego rządu. Viktor Orban dąży do tego, by odciążyć madziarskie rodziny stosując dopłaty do kredytów. Najwięcej straciłyby na tym banki, które próbują nie dopuścić do takiej sytuacji. Polityka prowadzona przez lidera Fideszu podpowiada jednak, że niewiele wskórają w tej kwestii. Pewne na razie jest to, że w ciągu kilku lat banki działające na węgierskim rynku finansowym, stracą możliwość udzielania kredytów w obcej walucie.

Wydarzenia zainicjowane przez Orbana byłe impulsem do działań w innych państwach. Zbiorowe pozwy składane do sądów w wielu krajach starego kontynentu w końcu zaowocowały wyrokami. W Hiszpanii uznano, że frank stał się narzędziem spekulacji rynkowych. Decyzją sądu kredyty zostały unieważnione, a ich posiadacze mają zwrócić jedynie kwotę jaką od banków pożyczyli. W Chorwacji z kolei, instytucje finansowe zmuszone zostały do przewalutowania kredytów na krajową walutę i to po kursie, jaki obowiązywał w dniu podpisania umowy.

Informacje te szybko dotarły do innych państw Europy, w tym do Polski. Obecnie nie przewiduje się jednak, by polski kredytobiorca doczekał się równie korzystnych regulacji. Hiszpańskiemu czy chorwackiemu rozwiązaniu sprzeciwia się rządząca ekipa. Posłowie PO przekonują, że klienci banków byli świadomi ryzyka, jakie wiązało się z wzięciem kredytu. Przed przewalutowywaniem kredytów lub rozwiązaniem umów z bankami przestrzega również Komisja Nadzoru Finansowego. Zdaniem jej prezesa, wiązałoby to się z problemami dla całego sektora bankowego. W przypadku banków mających problemy kapitałowe, spowodowałoby to nawet zagrożenie depozytów. Niewykluczony byłyby wzrosty opłat i prowizji a także ograniczenie akcji kredytowej. W praktyce i tak zapłaciliby za to posiadacze kredytów. A dodatkowo wszyscy Polacy, bowiem ucierpiałaby cała gospodarka.

Dlatego też KNF przestrzega przed składaniem zbiorowych pozwów przeciwko bankom. Sytuacja w Polsce nie jest jednak zła, bowiem przypadki niespłacania kredytów we frankach są nadal nielicznie. Przeciwnie było na Węgrzech, gdzie problemy z uregulowaniem zobowiązań miało ponad 10 proc. kredytobiorców. Stąd też szybkie i zdecydowane kroki powziął premier Orban.

Kredyty we frankach szwajcarskich to wciąż gorący temat. Wielu zadłużonych, którym raty drastycznie wzrosły w ostatnich latach, wciąż szuka sposobu, by przynajmniej trochę odciążyć domowy budżet. Choć żadnego ze scenariuszy nie można wykluczyć, to hiszpańskie czy chorwackie rozwiązanie w naszym kraju jest mało prawdopodobne. Pewne jest jednak to, że przed wzięciem kredytu w obcej walucie, każdy dokładnie się zastanowi.

18/09/2014

kategoria: kredyty hipoteczne

Skomentuj