Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Tracąc 12 tysięcy złotych na windykacji czyli przepustka do windykacji „inaczej”

komentarzy 8

Na windykacji można stracić bardzo dużo gdy robi się ją bezprawnie. Jednak działając w zgodzie z prawem, też można sporo stracić, przynajmniej do czasu podjęcia … niekonwencjonalnych działań. 😉

Adwokat od dawna powtarza mi, żebym nie pakował własnych pieniędzy w postępowania sądowe i egzekucje komornicze. Jednak na pewno mam więcej klientów dzięki temu, że z góry deklaruję iż nie zapłacą w sprawie nic prócz prowizji od faktycznie ściągniętych przeze mnie kwot. Poza tym, jakoś nie mógłbym domagać się od klienta zapłaty kosztów procesu i egzekucyjnych gdy ktoś mu jest winien kilkadziesiąt tysięcy złotych i nie wiadomo, czy te pieniądze odzyska. Dlatego płacę z własnych środków koszty procesowe i egzekucyjne. No i niestety, bywa czasem tak, jak niżej. Zwróćcie uwagę nie tylko na koszt procesu w wyroku ale i na koszty bezskutecznej egzekucji zapisane przez komornika na odwrocie. Tak, tak, była bezskuteczna egzekucja z bodaj dwóch nieruchomości…

koszty1koszty2

Gdy bywam gościem w prokuraturze z powodu dania się dłużnikom we znaki, to ten i ów prokurator poucza mnie, że „To nie Pan jest tu pokrzywdzony”. Chodzi im wicie ludzie, o to, że co może ujdzie pokrzywdzonemu i wku…wionemu wierzycielowi, to nie ujdzie windykatorowi czyli najemnikowi, bo to nie on stracił.

No, w tej sprawie jak widać, ja – windykator straciłem 12.139,82 zł. a zatem pamiętając prokuratorskie podprogowe przyzwolenie, ku….wa pohulamy. jakby co, to powiem w prokuraturze iż zapowiedziałem dłużnikowi że „inaczej” mam zamiar odzyskać od niego tylko moje pieniądze tj. owe 12.139,82 zł. a tą nie moją prywatną pożyczkę (przy okazji, dobre ale bankowe pożyczki są tutaj) z wyroku „normalnie” i że on z rozpędu zapłacił wszystko w ramach windykacji „inaczej”. 😉

No, no, no… Nie myślcie sobie, że chodzi o jakieś bandyckie metody, co to to nie. Chodzi o metody z pogranicza z powodu których niedoświadczony prokurator może mieć co najwyżej zagwozdkę.

06/11/2013

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Tracąc 12 tysięcy złotych na windykacji czyli przepustka do windykacji „inaczej”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Prokurator ma rację, oszustwo nie polega na tym, że ktoś nie zapłacił, tylko że wprowadził w błąd i doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Ciebie sprawca w żaden błąd nie wprowadzał.

    Lech

    7 Lis 13 11:14

  2. Prokurator tylko dał mi do zrozumienia, że moje „ekscesy” windykacyjne nie są usprawiedliwione powiedzmy że moralnie, bo to nie ja jestem pokrzywdzony, nie ja straciłem pieniądze. Czyli że gdyby dłużnik moje pieniądze miał to miałbym moralne prawo „unieść się” ale nie w sytuacji gdy jestem najemnikiem windykacyjnym. O oszustwie tu nie ma mowy, ja od bardzo dawna nie wnoszę zawiadomień o oszustwie.

    admin

    7 Lis 13 12:19

  3. Dobra a znacie kogoś kto faktycznie trafił za kratki za niespłacone długi. Nie licząc alimentów. Bo ja nie.

    Adam

    19 Lis 13 23:09

  4. Zdarzają się takie wypadki, gdy ktoś zostanie skazany za oszustwo.

    admin

    20 Lis 13 07:05

  5. Ciekawe jakie muszą wyniknąć okoliczności by kogoś posadzić za długi? Bo z mojego doświadczenia wynika, że policja i prokuratura traktuje wyjątkowo liberalnie oszustów. Znam przypadek gościa, który oszukał już kilkanaście-kilkadziesiąt osób na kwoty rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy każda i do tej pory nikt mu się nie dobrał do przysłowiowej dupy. Prowadzi swój biznesik zarejestrowany na dziewczynę. Co z tego że ciągają go po posterunkach jak on nic nie ma, nie posiada majątku, mieszka na wynajętym, nikt mu nic nie jest w stanie zrobić. Mam go teraz na tapecie i zastanawiam się jak go ugryźć.

    Adam

    20 Lis 13 08:22

  6. Też tak uważam, że organy ścigania traktują oszustów liberalnie i podobne przypadki bezkarności znam. W zawiadomieniu warto wskazać inne długi i zaznaczyć, że powstały wcześniej (może była już bezskuteczna egzekucja tychże) i że dłużnik zaciągając kolejne zobowiązanie zdawał sobie sprawę że i tego nie zapłaci czyli że chciał wyłudzić. Mimo tego oczywiście prokurator może „nie dopatrzyć się znamion przestępstwa oszustwa”. To zależy od człowieka (policjanta, prokuratora); czasem od dziwo przedstawiają zarzut oszustowi. Poza tym, większą siłę przebicia może mieć zawiadomienie złożone nie przez Ciebie ale przez adwokata do którego zwrócisz się z tym… Nie (niekoniecznie) dlatego, że adwokat lepiej to napisze ale dlatego, że jest adwokatem…

    admin

    20 Lis 13 08:57

  7. Spróbuje go najpierw sam skaleczyć tym zawiadomieniem, mam jeszcze kilka innych pomysłów na niego. Pozostaje mieć nadzieje, że ma już jakiś wyrok w zawieszeniu, albo że toczyły się dalece zaawansowane działania operacyjne wobec niego. Z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że ktoś kto naciągnął 3 kobiety na kredyty w kwocie 200 tys. zł i wyciągnął od kilkunastu innych osób pożyczki w kwocie po kilkanaście tysięcy złotych może dalej cieszyć się wolnością. Albo nikt konkretny do tej pory się nim nie zajął albo ma jakieś plecy w prokuraturze.

    Adam

    20 Lis 13 09:14

  8. Tylko wiedz, że jak raz umorzą sprawę to już drugi raz raczej nie da się spróbować (odpiszą że postępowanie było prowadzone). Nowy wątek napisałem po naszej dyskusji: http://pamietnikwindykatora.pl/2013/11/20/doniesienie-o-wyludzeniu-niech-ci-adwokat-napisze/

    admin

    20 Lis 13 09:53

Skomentuj