Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

To dobre pytanie

komentarzy 8

Czy w ogóle jest szansa na odzyskanie pieniędzy – pada pytanie w mailu poniżej.

Posiadam sądowy nakaz zapłaty za weksel wystawiony przez osobę prywatną na kwotę ok.56 tyś złotych. W chwili obecnej czekam na uprawomocnienie się wyroku sądowego. Posiadam również sądowy nakaz zapłaty od pracodawcy za zaległe wynagrodzenie + odszkodowanie + zwrot kosztów sądowych na kwotę ok. 20 tyś. złotych. Również czekam na uprawomocnienie się wyroku. Oba wyroki powinny się uprawomocnić za 2 do 3ch tygodni. Ciagle mam kontakt ze swoim dłużnikiem, który ok kilku miesięcy nie spłaca swoich zobowiązań tylko przesuwa termin spłaty o kolejne tygodnie. jestem przekonany, że dłużnik posiada majątek jednak najprawdopodobniej jest on  poukrywany  – przepisany na innych członków rodziny. Jeździ dobrym samochodem ale jeszcze z pracy wiem że to leasing.  Zastanawiam się, czy w ogóle jest szansa na odzyskanie pieniędzy. W związku z powyższym poszukuję skutecznej firmy windykacyjnej, która pomoże mi odzyskać swoje pieniądze. Proszę o informację czy mogę z Państwem podpisac umowę bezzaliczkowej windykacji oraz jaki pobieracie Państwo procent od odzyskanych należności?

No właśnie, jakby tu powiedzieć… Linka do swojej firmy usunąłem jakiś czas temu z tego bloga więc oto chwila szczerości, ale to z pewnością nie dotyczy tylko mojej firmy tylko generalnie windykacji made in firma windykacyjna.  Sporo długów pozostaje nieściągniętych, firmy windykacyjne mają tendencje do wyolbrzymiania swojej skuteczności, jak chyba żadne inne podmioty w jakiejkolwiek innej branży (jak chodzi o przechwalanie się bez pokrycia). To co widzimy powyżej w mailu to naprawdę „syf” – skuteczność windykacji w takich sprawach jest naprawdę niewielka i mam na myśli odsetek zdecydowanie poniżej 50%.

O.K., jak komornik nie da rady, można zlecić firmie windykacyjnej, czemu nie. Jednak przynajmniej niech nie pobierają z góry od klienta żadnych opłat zwanych opłatami wstępnymi czy „administracyjnymi”. Tak, spotkałem się w ofercie jednej z firm z „opłatą administracyjną” jakby to ku…wa jakiś urząd był a nie firma windykacyjna Jaśko Kogucik…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

02/02/2011

kategoria: windykacja

Komentarze do 'To dobre pytanie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'To dobre pytanie'.

  1. Rozumiem, że nie pobierasz opłat wstępnych ?

    melepele

    2 Lut 11 18:33

  2. Nie pobieram. Co więcej, jeżeli kieruję sprawę do sądu, to ja pokrywam koszty procesu, a nie klient.

    admin

    2 Lut 11 18:35

  3. W każdym wypadku pokrywasz ? Nie masz z tego tytułu strat ?

    melepele

    2 Lut 11 19:49

  4. Czasem zastanawia mnie wiara w firmy windykacyjne. Komornik umorzył, majątek przepisany na daleką rodzinę, albo go nigdy nie było, ale ciągle jest nadzieja, że „firma windykacyjna” to ma jakieś swoje metody.

    Chyba za dużo filmów, za mało rzeczywistości…

    kolega po fachu

    2 Lut 11 19:52

  5. @melepele, tak, w każdym przypadku. Oczywiście że straty są tzn. tak w ogóle to firma przynosi dochody ale oczywiście bywa że długu nie odzyskam i to często a koszty wyłożyłem. Czasem dopiero po latach udaje się odzyskać i to nie tylko ponowną egzekucja ale i zmęczeniem dłużnika – trzymaniem go w internecie, w KRD…

    admin

    2 Lut 11 20:04

  6. @kolega po fachu, i jeszcze to wkurzające jest jak np. dzisiaj. Chciała zlecić windykację i że sprawa skomplikowana. I że była u prawnika i ten powiedział jej że w sądzie małe szanse na wygraną. Aha, czyli ona myśli że windykator będzie ściągał dług którego zapewne nie ma, tylko w jej głowie. O próbach zlecania sprawy po oddaleniu powództwa w sądzie nie wspominam, już chyba kiedyś napisałem, też miałem.

    admin

    2 Lut 11 20:08

  7. Pierwsze trzy zdania listu są IMHO wzajemnie sprzeczne – czy autor w ogóle widzi różnicę miedzy wyrokiem a nakazem ?
    A już pomysł „wyroki powinny się uprawomocnić za 2 do 3ch tygodni” jest zupełnie zabawny, bo albo uprawomocnią się po 3 tygodniach od wydania, albo dopiero po napisaniu uzasadnienia / rozpoznaniu apelacji. No chyba że nie są to wyroki tylko wyroki zaoczne.

    To mój pierwszy wpis tutaj – przyszłam za linkami od Appfundsa Pozdrawiam.

    Magdalaena

    3 Lut 11 21:46

  8. Witaj Magdalaena, istotnie autor nieprecyzyjnie operuje pojęciami. jednak co do prawomocności, to w przypadku nakazu zapłaty dłużnik ma 14 dni na wniesienie sprzeciwu / zarzutów i jeśli w tym czasie ich nie wniesie, to nakaz uprawomocni się. Nie pamiętam jak to jest w przypadku wyroku, od kilku lat dbają o to dla mnie prawnicy.

    Pozdrawiam

    admin

    3 Lut 11 22:21

Skomentuj