Kto może ogłosić upadłość konsumencką?
Już kilkakrotnie zadano mi pytanie o to, kto może ogłosić upadłość konsumencką. Odpowiedź zawarta jest poniekąd w terminie “upadłość konsumencka”; upadłość może zostać więc ogłoszona wobec konsumenta. Zgodnie z art. 221 Kodeksu cywilnego, za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową: https://pamietnikwindykatora.pl/kto-to-jest-konsument/
A dlaczego napisałem “poniekąd”? Dlatego, że wskutek niedawnej nowelizacji Prawa upadłościowego upadłość konsumencka może też zostać ogłoszona w stosunku do osoby fizycznej prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą.
Obecnie znacznie łatwiej ogłosić upadłość konsumencką i może tego dokonać praktycznie każdy konsument i każda osoba prowadząca jednoosobowa działalność gospodarczą. Sąd już nie bada na etapie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, czy doprowadzenie do niewypłacalności dłużnika jest jego winą (działaniem umyślnym lub rażącym niedbalstwem). Ustalenie tych okoliczności ma jednak znaczenie w odniesieniu do wyznaczenia przez sąd okresu w którym upadły dłużnik będzie spłacał swoje zobowiązania. Brak winy to plan spłaty do trzech lat, zawiniona niewypłacalność to plan spłaty od trzech do nawet siedmiu lat a w skrajnych przypadkach zawinienia to nawet odmowa ustalenia planu spłaty czyli całkowity brak możliwości oddłużenia.
Całkowite umorzenie długów w upadłości konsumenckiej wchodzi w grę tylko wtedy, gdy dłużnik nie posiada żadnego majątku oraz jest trwale niezdolny do pracy zarobkowej. W innych przypadkach jest to nazwijmy, częściowa upadłość konsumencka.
Osoba fizyczna prowadząca firmę może ogłosić upadłość konsumencka dopiero po zakończeniu prowadzenia działalności gospodarczej, po wyrejestrowaniu. Prowadząc firmę może ogłosić upadłość tylko jako przedsiębiorca i są różnice.
Grzesiek
17 sty 21 o 14:13
Tak było w poprzednim stanie prawnym, obecnie osoba fizyczna wciąż prowadząca działalność gospodarczą może ogłosić upadłość konsumencką.
admin
17 sty 21 o 14:17
Upadłość ogłoszona. Zdobyłem środki na spłatę 50% zadłużenia. Chciałbym dogadać się z wierzycielem na rozłożenie reszty na raty.
W kancelarii syndyka są bardzo mili ale podobno teraz nie mam już możliwości negocjacji syndyk w moim imieniu też nie może negocjować. Czy naprawdę to już koniec ze mną? Syndyk ma wystawić część mojego mojego mieszkania.
Jestem załamany.
Anonim
6 gru 23 o 20:57
Niestety w kancelarii syndyka mają rację. Po ogłoszeniu upadłości już nie można się z niej wycofać. Cofnąć wniosek można o ogłoszenie upadłości można tylko przed wydaniem przez sąd postanowienia o rozpoczęciu postępowania upadłościowego.
admin
6 gru 23 o 22:33
Dziękuję za odpowiedź. W internecie są różne opinie. Nie wiedziałem czym się kierować.
Tak było przed zgłoszeniem wniosku o upadłość. Kancelaria która miała mi wszystko wytłumaczyć i pomóc zawaliła całą sprawę. Wprowadziła mnie w większe tarapaty.
Ja podobno też już nic nie mogę zrobić podobno nie mogę też sam negocjować.
Anonim
8 gru 23 o 06:54
Dzień dobry
Jaka jest tu lepsza decyzja?
Dwa lata temu zrobiłam dużo błędów życiowych i zadłużyłam się łącznie na 61k do spłaty.
Nie płaciłam przez dłuższy czas przez problemy z pracą, wyprowadzką do Irlandii żeby to jakoś uratować po to, by ponownie wrócić do Polski bo w Irlandii nie wyszło.
Wszystkie spłaty w Smartney trafiły już do sądu i tak naprawdę można powiedzieć że czekam na komornika. Z kancelarią od MBanku niby mogłabym się chyba jeszcze dogadać na jakieś spłaty.
Teraz pytanie, lepiej po prostu mieć tego komornika i spłacać np. 500 bądź 1000 zł MBanku czy zrobić upadłość konsumencką i mieć syndyka?
Podobno zabiera wszystkie cenne rzeczy, a jako że mieszkam z moim partnerem to boję się, że jakby zabierze też nasze wspólne rzeczy bądź rzeczy które mu dałam kiedyś jako prezent.
Aktualnie będę zarabiać 9500zł brutto miesięcznie.
Z góry dziękuję i proszę o nieocenianie, wiem że źle postąpiłam, ale chciałabym to jakoś naprawić by móc jakoś jeszcze żyć za wypłatę.
galla
4 lip 26 o 08:51
Komornik zajmuje część pensji i majątku, egzekucja może ciągnąć się wiele lat, a odsetki i koszty powiększają dług. Z kolei upadłość konsumencka zatrzymuje egzekucje i naliczanie odsetek, majątkiem zarządza syndyk, sąd ustala plan spłaty na kilka lat, po którym reszta długu może być umorzona. Syndyk może zająć wartościowe rzeczy należące do Ciebie; rzeczy partnera i prezenty dla niego nie powinny być wciągane do masy upadłości, ale warto mieć dowody ich własności. W sytuacji zadłużenia na 61 tys. długu i Twoich dochodach sensownie jest najpierw skalkulować, ile jesteś w stanie spłacać miesięcznie i zawrzeć ugodę z bankiem (a przynajmniej spróbować, bo bank nie musi pójść Ci na rękę); jeśli wychodzi na to, że nie udźwigniesz kilku lat spłat, to upadłość konsumencka może być lepszą drogą do zakończenia problemu długów.
admin
4 lip 26 o 09:50