Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wniosek o ukaranie do sądu i oświadczenie podpisane przez obwinionego

3 komentarze

Pytanie: Zanim przejdę do opisu zdarzenia drogowego. Chciałbym spróbować przedstawić mój tok myślenia, który jest wielokrotnie niezrozumiały w PL.

Mieszkałem kilka lat w Szwajcarii ponad 8 lat i wpadłem w tamtejszy nurt poruszania się samochodem zgodnie z przepisami i np. jak jest 50km/h to jadę 45km/h bo fotoradarów jest mnóstwo i często ukryte zmyślnie np. jako imitacja śmietnika, dlatego każdy się pilnuje. Gdy mamy na liczniku 54km/h i chwyci nas radar to dostaniemy mandat 20-30chf (120pln).

Po powrocie do Polski, ciężko jest mi zrozumieć zachowanie kierowców i ich zachowanie. Jest poprawa to widzę jednak jeszcze za mało i moja jazda samochodem przepisowa jest często traktowana jako “złośliwa, prowokacyjna” dla innych, co jest absurdem! Jazda na tzw. “zderzak” przez zespół pojazdu 40 tonowego to chore i niebezpieczne.

Do rzeczy. Jechałem pożyczonym samochodem mojej Mamy w tym tygodniu t.j 04.06.2021 r. Z tyłu pojazdu nagle pojawiło się auto BMW, kierowca nie zachowywał odstępu, jazda na tzw. “zderzak”. Jechałem swoją stałą prędkością po za terenem zabudowanym ,przed zakrętami zwalniałem a tamten kierowca ani rusz zachować odstęp. W żaden sposób nie hamowałem gwałtownie. Gdy zbliżaliśmy się do miejsca, w którym należało zachować szczególną ostrożność na drodze czyli przy placu budowy nowej obwodnicy miasta, wszędzie znaki pionowe i poziome żółte oraz ograniczenie do 50 km/h. Zwolniłem do 45km/h ,kierowca BMW o mało we mnie nie uderzył bo nie zachowywał odstępu. Po chwili mnie wyprzedził pomimo podwójnej linii ciągłej i po wyprzedzeniu gwałtownie zaczął hamować zmuszając mnie do gwałtownego hamowania, byłem w stresie i wszystko działo się gwałtownie i nie zdążyłem i uderzyłem w jego tył auta.

Zatrzymaliśmy się, przed wzniesieniem i za nami był ruch aut.Uznałem za niebezpieczne zatrzymanie w tym miejscu i odjechałem pokazując ręką i krzycząc “tam,d alej”. Próbowałem dzwonić na 112. Wszędzie były prywatne posesje i uznałem, że zatrzymam się na przystanku, jednak ten człowiek ani rusz się oglądać na samochodu z tyłu otwierając drzwi, ale po chwili znowu odjechałem i mówiąc temu człowiekowi, że dojedziemy do bliskiego miasteczka tam jest bezpieczniej. W trakcie jazdy zadzwoniłem na numer 112 i poprosiłem o patrol Policji. Na miejscu Pan Policjant ,wysłuchał dwóch sprzecznych wersji i powiedział mi, że to moja wina! Ja poprosiłem o skierowanie sprawy do sądu, nie przyjąłem żadnego mandatu, ale i tak nic nie proponował Policjant. Będę występował o prośbę do sądu o skierowanie na badania psychiatryczne dla tego kierowcy lub kursy doszkalające dla tego człowieka, który jechał dodatkowo z dzieckiem. Policjantowi, powiedziałem, że może kamera samochodowa szwankuje i nie ma gwarancji nagrania wideo, Policjant stwierdził, że jestem na przegranej pozycji.

W domu na szczęście wszystko jest nagrane na kamerce. Zastanawia mnie jedna rzecz. Na miejscu wypełniłem druk “Oświadczenie wniosek o ukaranie do sądu”. Jeden druk ma Policjant wypełniony, a drugi mam ja, ale pusty. Powiedziano mi ze będą się kontaktować ze mną.

Odpowiedź: Wniosek o ukaranie do sądu wypełnił Pan i podpisał przeciwko temu drugiemu kierowcy czy na polecenie policjanta wypełnił Pan przeciwko sobie jako obwinionemu i podpisał? Proszę o doprecyzowanie. Poza tym jednak oczywiście nie mogę ocenić na podstawie Pana przekazu, kto zawinił. Jeżeli z nagrania widać, że było tak jak Pan pisze, to oczywiście należy przedłożyć dowód z nagrania i bronić się przed sądem twierdząc, że  winę za kolizję ponosi tamten kierowca.

Nie pamiętam co podpisywałem i co składało się na treść dokumentu, ponieważ byłem w silnym stresie i zdenerwowaniu. Na wniosek policjanta wypełniłem dokument, ale nie pamiętam treści prócz jedynie słów policjanta cytuję: ” proszę wypełnić wniosek o ukaranie do sądu”, reszty nie pamiętam. Policjant dał mi “kopie” tego dokumentu, który wcześniej wypełniłem tyle, że ta moja “kopia” jest niewypełniona (zdjęcie w załączniku) i rzeczywiście jest to wniosek o ukaranie mnie. Nie znam ani nazwisk policjantów ani sprawcy. Funkcjonariusz spisał numery telefonów i mam oczekiwać na kontakt z odpowiednią osobą?

Uszkodzenia mechaniczne są drobne z przodu w mojej Mamy aucie, uszkodzone plastiki + mój silny stres po tym zdarzeniu. U sprawcy jest widoczne uszkodzenie z tyłu na zderzaku.

Odpowiedź: Pan nie podpisał wniosku o ukaranie do sądu lecz jedynie oświadczenie w związku ze skierowaniem tegoż wniosku o ukaranie, w oświadczeniu jako obwiniony oświadczył Pan, pod jakim adresem Pan zamieszkuje i (cokolwiek to oznacza): “zobowiązuję się do przesyłania wszelkiej korespondencji na adres” (??) i przyjął Pan do wiadomości treść przepisów skazanych w tymże oświadczeniu.

Sformułowanie w tym oświadczeniu: “w związku z poinformowaniem mnie o skierowaniu wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Ostródzie z popełnionym przeze mnie wykroczeniem” trochę mnie dziwi gdyż sugeruje jakoby Pan przyznał się do winy. Pisze Pan jednak, że nie przyznał się Pan do winy a zatem pozostaje Panu czekać na rozprawę sądowa na której będzie Pan mógł udowadniać, że wina leży po stronie tamtego kierowcy.

Nie podejmuję się oceniać przebiegu zdarzenia, od tego jest sąd.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

8 czerwca, 2021

kategoria inne

Komentarze do 'Wniosek o ukaranie do sądu i oświadczenie podpisane przez obwinionego'

Subscribe to comments with RSS

  1. Faktycznie dziwne to sformułowanie, sugerujące winę, może mają dwa rodzaje oświadczeń, jedno dla tych co nie przyznają się do winy a drugie właśnie z tym tekstem dla tych co przyznają się do winy ale wtedy przecież przyjmuje mandat i nie trzeba kierować do sądu wniosku o ukaranie.

    Mumu

    8 Cze 21 o 17:32

  2. Jeżeli jest przyznanie się do winy to czasem też jest wniosek o ukaranie do sądu tylko że bez przeprowadzenia rozprawy.

    baca

    8 Cze 21 o 17:50

  3. Faktycznie ten zacytowany fragment w oświadczeniu wydaje się być co najmniej tendencyjny.

    Anonim

    13 Cze 21 o 09:17

Skomentuj