Umorzenie egzekucji z powodu śmierci dłużnika
Umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu śmierci dłużnika to jedno z tych utrapień które wielu wierzycielom przysparzają kosztów z tym związanych a komornikom bezpodstawnych zysków z tym związanych. Inne tego typu utrapienie to umorzenie egzekucji na wniosek wierzyciela. Jednak to omawiane niniejszym jest o wiele bardziej niesprawiedliwe. O co chodzi? Ano o to, że umorzenie egzekucji wskutek śmierci dłużnika zostało podciągnięte pod umorzenie egzekucji z powodu bezczynności wierzyciela, kiedy to wierzyciel obciążany jest przez komornika opłatą w wysokości 5% pozostającego do wyegzekwowania roszczenia, przy czym kwota ta nie może być niższa jak 200 złotych. Uwaga: dotyczy to także sytuacji, w której następuje śmierć dłużnika solidarnego, wobec pozostałych dłużników solidarnych w sprawie wciąż prowadzone jest postępowanie egzekucyjne. Najczęściej tego roszczenia i tak nie udałoby się komornikowi wyegzekwować nawet gdyby dłużnik żył…
Ktoś zapyta, jak to można przypisywać wierzycielowi bezczynność skoro dłużnik nie żyje (brak zdolności sądowej)? Ano, prawnie – można. Chodzi o to, że po zgonie dłużnika komornik postępowanie egzekucyjne zawiesza i czeka 6 miesięcy aż wierzyciel przeprowadzi postępowanie spadkowe aby następnie zawnioskować do komornika o podjęcie egzekucji ale już przeciwko spadkobiercom dłużnika. Jeżeli zatem wierzyciel nie chce ponieść na rzecz komornika owych 5% pozostającego do egzekucji roszczenia, to musi zainicjować postępowanie spadkowe ale za które musi zapłacić.
Prawo rozróżnia również sytuacje, gdy egzekucja dotyczy zobowiązań ściśle związanych z osobą dłużnika lub majątkowych. Jeśli obowiązek wygasł ze śmiercią dłużnika (np. świadczenia osobiste), egzekucję umarza się od razu, bez względu na istnienie spadkobierców. W takim przypadku były wierzyciel oczywiście nie jest obciążany opłatą przez komornika.
Zaktualizowano 27 września 2025 r.
Idiotyczne prawo. Chyba tylko po to żeby komornicy mogli się dzięki temu bezpodstawnie bogacić. Dosłownie. Nie robiąc nic.
Anonim
1 lut 21 o 14:58
Jestem w takiej sytuacji i jeszcze za życia dłużnika bez widoków na odzyskanie długu. Nie pozostaje mi nic innego jak przeprowadzić procedurę opisaną wyżej żeby nie ponieść tych 5% kosztów co dawałoby w moim przypadku około 2900 złotych temu darmozjadowi komornikowi.
Leonidas
26 sie 21 o 16:06