Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Gdy brak w klauzuli wykonalności zastrzeżenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza

skomentuj

Okazuje się, że sąd nie ma obowiązku uczynić w klauzuli wykonalności zastrzeżenia o tym, że dłużnik przyjął spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza. I często brak takowego ograniczenia w klauzulach wykonalności. Czy możesz zatem jako spadkobierca bronić się w „Państwie prawa” przed egzekucją długów spadkowych z całego Twego majątku gdy przecież przyjąłeś spadek tylko z dobrodziejstwem inwentarza? Przeczytaj poniższe pytanie i odpowiedź.

Pytanie: Mąż sam odziedziczył dług obecnie milion z kawałkiem oraz nieruchomość wycenioną na 245 tysięcy, to jego majątek osobisty, który gdyby on umarł będzie masa spadkową. Będę musiała zdecydować o odrzuceniu lub przyjęciu spadku. Do masy spadkowej wejdzie połowa teraźniejszego wspólnego mieszkania. Założyłam, że przyjmę spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Nie mam innego wyboru. Jako aktywa będzie połowa mieszkania, ponieważ nieruchomość z majątku osobistego męża będzie licytowana i kwota oczywiście pomniejszy dług, może zatem ostatecznie majątek osobisty męża w przypadku jego śmierci będzie nieco mniejszy niż milion. Ta kwota długu (pomniejszona o kwotę z licytacji nieruchomości) plus połowa wspólnego mieszkania ze mną stworzy spadek dla mnie i moich dzieci. Komornikowi oczywiście nie będzie na rękę walczyć z połowa mieszkania, egzekucję będzie chciał poprowadzić z mojej pensji, z konta bankowego.

A jeśli odrzucę spadek po mężu to odrzucę również jego część mieszkania. Odrzuciwszy spadek w imieniu dzieci automatycznie spadek po mężu przechodzi na gminę (milion długu ale ograniczony do aktywów, czyli połowy mieszkania). Tak czy siak, przede mną albo egzekucja z pensji do wysokości aktywów albo przejście połowy mieszkania na własność gminy – pewnie będę musiała wykupić tę cześć od gminy, nie będę ryzykować.

Myślałam o tym, by teraz sprzedać mieszkanie…. fikcyjnie jakiemuś bliskiemu z rodziny z tzw. grupy zerowej, zapłacić podatek do US a następnie przyjąć darowiznę od tego członka rodziny tylko na siebie. Wtedy mieszkanie stałoby się moim majątkiem osobistym i mogłabym w przypadku śmierci małżonka ze spokojem odrzucić spadek po mężu. Nie wiem jak na takie coś zareaguje urząd skarbowy – jest jednym z wierzycieli męża na około 80 tys, więc wątpię, by uszło to ich uwadze, że jedno i to samo mieszkanie jest przedmiotem sprzedaży i darowizny. Rozdzielności nie możemy zrobić, bo pewnie skończyłoby się skargą paulińską za celowe działanie. Właściwie nic nie robię tylko czytam przepisy. Nie jest łatwo z powództwem egzekucyjnym, gdy w klauzulach wykonalności nie zaznaczono ograniczenia. I właśnie dlatego mąż, kory teoretycznie dziedziczył z dobrodziejstwem inwentarza przez brak tego ograniczenia w postanowieniu sądu dorobił się klauzuli wykonalności bez ograniczeń. Tak naprawdę mogę teraz skierować sprawę do RPO i dalej do Trybunału, przecież postawienie mnie w takiej sytuacji jest spowodowane tym, że sądy nie mają obowiązku wpisywania na postanowieniach sposobu dziedziczenia, chociaż rozporządzenie 145 tak mówi. Ale jak sądy najwyższe orzekają – rozporządzenie 145 to tylko wewnętrzny zapis dla poukładania pracy sądów. Tym sposobem wierzyciel nie ma napisane o ograniczeniu (chociaż wie- u nas US jakoś wie o ograniczeniu a inni wierzyciele jakoś nie) i tak też zleca egzekucję komornikowi. Pominięcie tego ograniczenia w postanowieniu (zwłaszcza gdy jednym ze spadkobierców jest małoletni) daje wolną rękę wierzycielowi. Cóż… Nie chcę tak zagmatwaną sprawą Państwu truć, nasza, moja sprawa przypuszczam będzie już medialna, bo inaczej się nie da. W świetle prawa” beknę” za majątek osobisty męża, bo wejdzie do masy spadkowej.

Myślałam, żeby skrzyknąć ludzi, którzy z powodu braku tego ograniczenia w postanowieniu i potem w klauzuli zostali skrzywdzeni- tj. windykacja szła dalej mimo np. spłacenia kwoty wynikającej z wartości aktywów – i iść z tym do RPO i potem TK. Innej możliwości nie widzę.

Uważam, że mąż a więc i Wy – Pani i dzieci jako jego ewentualni spadkobiercy, możecie obronić się przed odpowiedzialnością całym majątkiem pomimo braku zastrzeżenia w klauzuli wykonalności o ograniczeniu przyjęcia spadku do dobrodziejstwa inwentarza.

W przypadku egzekucji do całego majątku męża, trzeba wnieść powództwo przeciwegzekucyjne na podstawie art. 840 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 stycznia 2011 r. stwierdził, że powództwo opozycyjne jest sposobem obrony merytorycznej przed prowadzoną egzekucją, pozwalającym na pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, jeżeli prowadzenie egzekucji na podstawie tego tytułu narusza prawa podmiotowe dłużnika wynikające z prawa materialnego. Przedmiotem badania jest zakres, w jakim jest dopuszczalne prowadzenie egzekucji na podstawie wydanego tytułu wykonawczego, bowiem jest on ograniczony prawem podmiotowym dłużnika wynikającym z prawa materialnego. Dopuszczalne granice tego ograniczenia wyznaczają podstawy powództwa opozycyjnego [zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2011 r., sygn. akt V CSK 199/10, LEX 786397]. Podsumowując, podstawą powództwa opozycyjnego z art. 840 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego mogą być jedynie takie zarzuty, których powołanie nie było możliwe w postępowaniu, w którym doszło do wydania tytułu egzekucyjnego [zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 września 2013 r., sygn. akt I ACa 473/13, LEX 1383499]. A skoro sąd nie jest zobowiązany (bo nie jest, procesowo) do naniesienia na klauzuli wykonalności, że jest ograniczona do wysokości spadku przyjętego z dobrodziejstwem inwentarza, zatem jak wyżej.

Możliwość wytoczenia powództwa przeciwegzekucyjnego na podstawie art. 840 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego w przypadku nieuzyskania zastrzeżenia w trybie art. 319 oraz 792 kodeksu postępowania cywilnego uznał także Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 6 grudnia 2012 r., zgodnie z którym „Jeżeli dłużnik nie uzyskał zastrzeżenia w trybie, bądź art. 319 k.p.c., bądź art. 792 k.p.c., to na drodze powództwa opozycyjnego nie może uzyskać zmiany brzmienia tytułu wykonawczego wydanego przeciwko dłużnikowi. Powyższy pogląd odnosi się jednak do sytuacji standardowych, typowych, orzecznictwo jak i doktryna dopuszcza jednak wyjątkowo, że spadkobierca dłużnika (a z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie), po nadaniu przeciwko niemu klauzuli wykonalności, po złożeniu oświadczenia woli o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, może wytoczyć powództwo z art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c. (uchwała SN z 30 września 1985 r. III CZP 49/85 – OSNC z 1986 r., nr 7 – 8, poz. 109 i cytowane przez Sąd Okręgowy poglądy doktryny), czy też nawet wystąpić z powództwem o ustalenie, gdy Sąd orzekający w wyroku nie zamieścił wzmianki o ograniczeniu odpowiedzialności dłużnika za zobowiązanie mimo istnienia przesłanek do zamieszczenia takiej wzmianki (vide uzasadnienie wyroku z 9 września 1976 r. IV Pr 135/76 – OSNC 1977, Nr 4, poz. 80).” [zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 6 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 337/12, LEX 1322045].

Poza tym, zgodnie z doktryną, brak jakiegokolwiek zastrzeżenia ograniczenia odpowiedzialności dłużnika w tytule wykonawczym (w tytule egzekucyjnym bądź w klauzuli wykonalności) powoduje, że mimo istnienia takiego ograniczenia dłużnik nie może się na nie powoływać, a zatem przede wszystkim nie może żądać umorzenia egzekucji w całości lub w części. Wówczas jedyną drogą jest wytoczenie powództwa przeciwegzekucyjnego z żądaniem ograniczenia wykonalności tytułu wykonawczego do majątku, z którego w danym wypadku dłużnik odpowiada [zob. H. Ciepła, Komentarz do art.837 Kodeksu postępowania cywilnego, 2013, LEX 171043].

To wszystko dotyczy męża. Mimo tego, że tytuły są „nieograniczone” – może się obronić. Naświetlanie sprawy medialnie jak i interwencja u RPO i gdziekolwiek indziej, są w mojej ocenie zbędne.

05/10/2016

kategoria: spadek

Skomentuj