Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wekslowy „problem” z radcą prawnym – „profesjonalnym” pełnomocnikiem

skomentuj

Przypomniała mi się jeszcze jedna akcja z radcą prawnym o którego wyczynach wspomniałem tutaj. Otóż (jako zatrudniony w kancelarii innego prawnika z którym miałem umowę czyli w ramkach substytucji) zabrał się za sprawę o zapłatę pożyczki, gdy wpłynął sprzeciw od nakazu zapłaty. Była umowa pożyczki i był weksel do tego ale ja wekslem nie interesowałem się, pozew wniosłem wyłącznie na podstawie umowy pożyczki. Nieorientowanych w mej działalności informuję niniejszym że prowadziłem firmę windykacyjną i poprzez umowę przelewu powierniczego przejmowałem wierzytelności do windykacji.

Choć w sprzeciwie pozwany czyli dłużnik nie wnosił o oddalenie powództwa z powodu nieprzedłożenia przeze mnie weksla (tylko twierdził, że pożyczkę zapłacił bez pokwitowania, a jakże 😉 ), to prawnik straszył (mnie i siebie) obawą tego, że powództwo może zostać oddalone z powodu braku weksla o którym mowa w umowie pożyczki. Ja już wtedy wiedziałem, że weksel to tzw. zobowiązanie abstrakcyjne i nie jest konieczny do zasądzenia roszczenia gdy umowa pożyczki jest wszakże. Umowa w której dłużnik kwituje otrzymanie kwoty pożyczki w gotówce. A prawnik jakoś tak, że … jednak wyglądałoby to elegancko gdyby weksel był. I dalej się bał czy też wątpliwości wielkie miał co najmniej… Ja nie znalazłem w kodeksie cywilnym słowa „elegancko”, „elegancki”…

Na kolejny termin rozprawy przychodzi (na pierwszy termin bodaj sędzia nie przyszła 🙂 ) i ku…wa, nie uwierzycie. Grożąco, ostrzegająco do mnie wskazującym palcem blisko mej twarzy i z naciskiem, że weksel nie jest potrzebny… Zupełnie tak, jakbym to ja wcześniej takie obawy miał a nie on i jakbym nie wypowiedział tego, co wypowiedziałem, czyli że weksel niepotrzebny…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

20/09/2015

kategoria: prawnicy

Skomentuj