Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Straszą mnie wysokimi kosztami postępowania sądowego i egzekucji

komentarzy 41

Na wstępie zaznaczę, że roszczenie jest nienależne przynajmniej jak chodzi o większość faktur. Wypowiedziałem umowę w kwietniu zeszłego roku a oni jeszcze przez kilka miesięcy wystawiali mi faktury, wyszczególnione w poniższym wezwaniu do zapłaty.



krd

A poza tym, to jak w tytule. Łączna kwota tych ich „roszczeń” to 8.773,60 zł. Przy takiej wartości przedmiotu sporu minimalna stawka zastępstwa procesowego (radcy prawnego, adwokata), to  1.200,00 zł. i w tak prostej sprawie jak powództwo o zapłatę faktur na podstawie umowy o świadczenie usług, to żaden sędzia nie powinien zasądzić krotności stawki minimalnej. Nie uzasadnia bowiem tego nakład pracy w takiej sprawie, jest bowiem minimalny. A koszt wpisu sądowego jaki byłby wyszczególniony w nakazie zapłaty do zwrotu, to około 100 zł. A koszt komorniczego postępowania egzekucyjnego? Najwyższa opłata stosunkowa to bodaj 15%. Jeżeli zatem komornik miałby egzekwować ten dług wraz z kosztami procesu, to opłata stosunkowa wyniosłaby około 1.511,00 zł. Do tego jeszcze załóżmy zwrot zaliczek komorniczych uiszczonych przez wierzyciela, powiedzmy około 200 zł.

A zatem obciążające mnie koszty postępowania sądowego oraz egzekucji wyniosłyby mnie około 2.911,00 zł. a nie 6.141,52 zł. jak straszy mnie kancelaria prawna. Tak się zastanawiam, czy nie złożyć skargi za takie straszenie do Okręgowej Izby Radców Prawnych. Nie wiem, czy ta pani na pieczątce jest radcą prawnym, ale bądź co bądź jest to pieczęć kancelarii prawnej.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

28/04/2014

kategoria: zastraszanie

Komentarze do 'Straszą mnie wysokimi kosztami postępowania sądowego i egzekucji'

Subscribe to comments with RSS

  1. Nie 100zł, a 250zł.

    Lech

    28 Kwi 14 06:45

  2. Gdy nakaz zapłaty uprawomocni się, to powód otrzymuje zwrot 3/4 opłaty sądowej.

    admin

    28 Kwi 14 07:59

  3. No to nie 100zł, tylko 63 🙂

    Lech

    28 Kwi 14 08:44

  4. Ja liczyłem jako 5% wpis sądowy, Ty jako przedział, bo w postępowaniu uproszczonym. Może masz rację, natomiast kojarzą mi się z przeszłości przypadki, kiedy takie sprawy – pozwy z w.p.s. poniżej 10 tys. zł. były skutecznie opłacone przez 5%.

    admin

    28 Kwi 14 08:49

  5. Jasne, że były skutecznie opłacone, bo 5% do zwykle więcej niż wymaganie przez widełki.

    Lech

    28 Kwi 14 08:50

  6. Wyraziłem się niezbyt precyzyjnie: wydaje mi się (chyba że pamięć mnie zawodzi) iż zdarzało się, że sąd żądał dopłaty gdy zapłaciłem wpis według tych widełek z postępowania uproszczonego.

    admin

    28 Kwi 14 08:55

  7. To zależy od sprawy – wartość przedmiotu sporu to niejedyny warunek brany pod uwagę przy uznawaniu sprawy za możliwą do prowadzenia w postępowaniu uproszczonym.

    Lech

    28 Kwi 14 08:56

  8. A w sprawie zasygnalizowanej we wpisie, jesteś pewien że byłoby postępowanie uproszczone?

    admin

    28 Kwi 14 09:01

  9. Tak, bo spełniony jest warunek:
    ” roszczenia wynikające z umów, jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza dziesięciu tysięcy złotych”

    Lech

    28 Kwi 14 09:03

  10. A jakby była sama faktura, w jakiejś innej sprawie?

    admin

    28 Kwi 14 09:10

  11. Sama faktura? Bez zawartej umowy?

    Lech

    28 Kwi 14 09:11

  12. Na co faktura?

    Lech

    28 Kwi 14 09:11

  13. Na przykład na sprzedaż towaru, bez umowy.

    admin

    28 Kwi 14 09:12

  14. Przeczysz sam sobie – skoro była sprzedaż, to była umowa.

    Lech

    28 Kwi 14 09:13

  15. Aha, zapomniałem dodać, że faktura nie jest podpisana.
    ?

    admin

    28 Kwi 14 09:14

  16. No ale umowa była, czy nie? Jeśli nie było, to z jakiej racji w ogóle żądasz zapłaty?

    Lech

    28 Kwi 14 09:15

  17. No, załóżmy, że ustna umowa była. Jak wiemy, sąd i na podstawie niepodpisanej faktury wyda nakaz zapłaty.

    Wydaje mi się, że miewałem sprawy z faktur, gdzie musiałem dopłacić czyli że sąd nie zastosował postępowania uproszczonego.

    admin

    28 Kwi 14 09:19

  18. Sąd nigdy nie wyda nakazu tylko na podstawie faktury, bo to żadna podstawa roszczenia. Podstawą musi być umowa, choćby ustna, zatem musisz swoje roszczenie oprzeć na tym, że coś sprzedałeś, i dlatego wystawiłeś fakturę, a nie że „nudziło mi się, więc wystawiłem fakturę, i dlatego poproszę o nakaz”. Od tego jest część „uzasadnienie” pozwu, aby taki stosunek prawny choćby opisać, jeśli nie ma się na jego poparcie żadnych innych dowodów.

    Lech

    28 Kwi 14 09:24

  19. Oczywiście, że nie zostawię pustego miejsca na uzasadnienie, tylko napiszę, to co z faktury wynika, czyli sprzedaż. I sąd na podstawie tego wyda nakaz zapłaty.

    Jak sięgnę pamięcią wstecz, to chyba wszystkie sprawy które do sądu kierowałem, wynikały z umów. Zarówno gospodarcze jak i cywilne – niegospodarcze. Jednak, jak już wspomniałem, chyba byłem nieraz wzywany do dokonania dopłaty. Niestety, szczegółów nie jestem sobie w stanie przypomnieć.

    admin

    28 Kwi 14 09:40

  20. Oj, chyba nie wszystkie, choćby nie te z art. 299 ksh.

    Lech

    28 Kwi 14 09:42

  21. Owszem, były sprawy i z art. 299 ksh ale w takich wypadkach nie przyszło mi nawet do głowy postępowanie uproszczone.

    admin

    28 Kwi 14 09:47

  22. ta paniusia chyba daty pomyliła, ma być 2014-04-01 zamiast 2014-04-10 🙂 odpisz jej że jakaś niedoruch..na być musi skoro sie jej w dyni tak miesza i takie bzdury wypisuje

    ryszard ochódzki

    28 Kwi 14 17:53

  23. Chodzi Ci o to iż to pismo należy traktować jako żart na Prima Aprilis?

    admin

    28 Kwi 14 18:26

  24. a niby jak inaczej? ja w tych liczbach niczego poważnego nie widzę… 🙂

    ryszard ochódzki

    28 Kwi 14 22:18

  25. A ja bym się zastanowił czy jeśli ktoś żąda ode mnie nienależnej mu zapłaty wiedząc z góry iż owa zapłata mu nie przysługuje, nie podpada to pod 286 kk.

    Szalony Kefir

    29 Kwi 14 09:05

  26. Trochę mnie korci, aby takowe zawiadomienie złożyć, ale pewnie wykręciliby się niedopatrzeniem własnym.

    admin

    29 Kwi 14 09:16

  27. Nie ma oszustwa, bo nie ma ryzyka doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

    Lech

    29 Kwi 14 09:18

  28. Chodzi Ci o to, że ja wiem iż roszczenie jest nienależne i nie pozwolę się naciągnąć?

    Hm, jest jeszcze usiłowanie. W tym, wypadku art. 286 w zw. z art. 13 kk który brzmi:

    § 1. Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje.

    § 2. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego lub ze względu na użycie środka nie nadającego się do popełnienia czynu zabronionego.

    admin

    29 Kwi 14 09:24

  29. Robert, nawet jak ktoś nie wie, to i tak tego nie zapłaci. Firma nie żąda od nikogo zapłacenia takiej kwoty.

    Lech

    29 Kwi 14 09:25

  30. Nie rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć. Wmawiają mi, że jestem im winien pieniądze, których nie jestem winien. Załóżmy, że o tym wiedzą, a zatem dążą do uzyskania korzyści majątkowej poprzez wprowadzenie mnie w błąd i doprowadzenie mnie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, dokonanie nienależnej zapłaty.

    P.S. Ależ ta Emiliana wciąga, już wiem, że skończę tę butelkę. Już kiedyś chyba pisałem, że chilijskie wina są jakieś narkotyczne… Uważajcie.

    admin

    29 Kwi 14 09:31

  31. Przeczytaj pismo, to zobaczysz, że nie proszą o wpłatę tych 6 tysięcy.

    Lech

    29 Kwi 14 09:32

  32. A jeśli chodzi Ci o to, że cała należność jest sporna, to daj spokój, to że jedna ze stron nie uznaje roszczenia nie oznacza od razu oszustwa.

    Lech

    29 Kwi 14 09:33

  33. Zaraz zaraz, ja mam na myśli żądanie przez nich zapłaty faktur które zostały bezpodstawnie wystawione już po upływie okresu wypowiedzenia. Nie chodzi mi o te ewentualne koszty procesu.

    admin

    29 Kwi 14 09:35

  34. Tak też i napisałem, że pewnie wykręciliby się przeoczeniem.

    admin

    29 Kwi 14 09:38

  35. Z pisma jasno wynika że żądają zapłacenia za faktury, których nie powinni wystawić. Czyli chcą pieniędzy jakie im się nie należą, przyjmując że admin faktycznie wypowiedział im w stosownym terminie umowę.
    Przeoczenie ? Można się tak tłumaczyć ale sąd ma „swobodę oceny materiału dowodowego”. Innymi słowy może ale nie musi dać wiary w ich tłumaczenie. Inna sprawa że prokuratora trzeba by chyba wołami ciągać by taką rzecz wysłał do sądu z aktem oskarżenia. Ci akurat urzędnicy najwięcej czasu i energii tracą na to by „tak zrobić aby nic nie robić”. No chyba że jest zamówienie kogoś „z góry” na konkretnego „klienta”. Ale to już osobny temat…..

    Szalony Kefir

    29 Kwi 14 10:05

  36. No, chyba że jest zachęta jakaś, to z niczego potrafią (usiłować) zrobić sprawę.

    admin

    29 Kwi 14 10:21

  37. Czegoś nie rozumiem…kilka dni temu analizując porady dla dłużników umieszczone na portalu stopwindykacja.pl, wątpiłeś w ich rację, gdy tam napisali, że nie wolno straszyć, że dłuznik poniesie koszty windykacji, podając ich wysokość według maksymalnych stawek jakie dopuszczają przepisy,

    w komentarzu napisałeś bowiem, że to tylko możliwe…

    Możliwe, ale wystarczy chyba podać maksymalne stawki i ostrzec iż niewykluczone iż takie koszty poniesie i jest chyba OK.

    a teraz piszesz…Tak się zastanawiam, czy nie złożyć skargi za takie straszenie do Okręgowej Izby Radców Prawnych
    skorzystaj wiec z ich jednak dobrej rady 😉

    oko proroka

    29 Kwi 14 16:48

  38. Jest zasadnicza różnica pomiędzy tym, jak ktoś oznajmia – straszy (jak w tym powyższym wezwaniu), że koszty będą takie a gdy ktoś pisze, że nie można wykluczyć iż będą takie.

    admin

    29 Kwi 14 17:00

  39. Podobnie jak np. ostrzegam dłużnika, że złoże zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa za które grozi kara do ośmiu lat, to coś takiego powiedzmy, że mieści się w granicach prawnych.

    Jeżeli jednak napiszę do niego, że zgłoszę zawiadomienie o oszustwie i zostanie wówczas skazany i to na osiem lat, to już przesada.

    admin

    29 Kwi 14 17:04

  40. Nie wolno straszyć kosztami postępowania egzekucyjnego, bo tak uznał UOKiK. Uzasadniał, że windykator nie może z góry zakładać, jaki będzie wynik procesu i dzięki temu wpływać na zachowanie dłużnika. Ale postępowanie UOKiK dotyczyło relacji windykator-konsument (osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej). Nic mi nie wiadomo o tym, aby nie można było straszyć przedsiębiorcy. Może są jakieś przepisy albo orzeczenia, gdzie była podnoszona ta kwestia?

    dino

    30 Kwi 14 00:09

  41. Nie wiem, ale w odniesieniu do przedsiębiorcy też wydaje się to przynajmniej nieetyczne ze strony kancelarii prawnej.

    admin

    30 Kwi 14 06:25

Skomentuj