Windykator

windykacja i inne finanse – biznes; prawo

Zwolnienie od kosztów apelacji

Reklama

skomentuj

Konkretnie, to w przedstawionym poniżej przypadku sąd oddalił wniosek pozwanego o zwolnienie go od kosztów apelacji, ale uznałem, że warto przedstawić uzasadnienie po to, pomóc ewentualnym „darmozjadom” :-) w podjęciu decyzji – pisać, czy nie pisać wniosku o zwolnienie z kosztów. Oto uzasadnienie:

POSTANOWIENIE

Dnia 8 października 2010 r.

Sąd Rejonowy w R. V Wydział Gospodarczy w składzie:

Przewodniczący: ……

po rozpoznaniu w dniu 8 października 2010 r. w R. na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa: SH przeciwko: ZP o zapłatę

w przedmiocie wniosku pozwanego ZP z dnia 29 lipca 2010 r.

o zwolnienie od obowiązku uiszczenia opłaty sądowej od apelacji

postanawia:

oddalić wniosek

Uzasadnienie

Wraz z apelacją z dnia 29 lipca 2010 r. pozwany ZP wniósł o zwolnienie go od konieczności uiszczenia opłaty sądowej od apelacji. Uzasadniając powyższy wniosek pozwany wskazał, iż w chwili obecnej nie ma środków koniecznych do jej poniesienia. Ponadto pozwany wskazał, iż w trakcie procesu zgłaszał wniosek o zwolnienie go z obowiązku uiszczenia zaliczki na poczet opinii biegłego, który został oddalony, jednakże od tego czasu jego sytuacja uległa pogorszeniu, gdyż zwiększyły jego konieczne wydatki. Jednocześnie do wskazanego na wstępie wniosku pozwany w odpowiedzi na wezwanie z dnia 19 sierpnia 2010 r. przedłożył w zakreślonym terminie sporządzone na urzędowym formularzu oświadczenie o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania z którego treści wynikało, iż pozwany we wspólnym gospodarstwie domowym pozostaje wraz z żoną i córką. Ponadto pozwany oświadczył, iż z tytułu prowadzonej przez niego działalności gospodarczej osiąga dochód w wysokości 1.500 zł miesięcznie oraz osiąga dochody z tytułu pracy w kwocie netto 5.594 zł miesięcznie. Dodatkowo w złożonym oświadczeniu pozwany szczegółowo wymienił spłacane kredyty konsumpcyjne na rzecz banku: PKO BP (2.600 zł.) Deutshe Bank (1.590 zł), oraz wskazał, iż ponosi koszty utrzymania w kwocie 1.500 zł, i koszty mediów w kwocie 750 zł za gaz, prąd, czynsz oraz podatek, a także koszty za telefon 150 zł, koszty przedszkola dziecka 300 zł oraz koszty związane z terapią i leczeniem choroby przewlekłej w kwocie od 800 do 1.000 zł miesięcznie. Ponadto z treści złożonego oświadczenia wynikało, iż pozwany nie posiada żadnych innych nieruchomości, wartościowych ruchomości, jak i nie zgromadził żadnych oszczędności.

Zgodnie z art. 102 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167, poz. 1398) zwolnienia od kosztów sądowych może domagać się osoba fizyczna, która złożyła oświadczenie, że nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Do wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych powinno być dołączone oświadczenie obejmujące szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania osoby ubiegającej się o zwolnienie od kosztów (…) (art. 120 ust. 2 ustawy).

Przystępując zatem to rozpoznania przedmiotowego wniosku podnieść przede wszystkim należało, iż na pozwanym ciąży obowiązek uiszczenia opłaty sądowej od apelacji w kwocie 688 zł, co w świetle przedstawionych przez niego okoliczności wskazywało, iż jego wniosek o zwolnienie od wskazanej powyżej kwoty nie zasługiwał na uwzględnienie. Analiza złożonego oświadczenia, wskazywała bowiem, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające zwolnienie od obowiązku uiszczenia kosztów sądowych, a zawarte w powołanej powyżej normie art. 102 cytowanej ustawy. Celem instytucji zwolnienia od kosztów sądowych jest bowiem pomoc państwa dla ubogich, tj. osób, dla których brak zwolnienia od opłaty zamykałaby drogę do Sądu, co w świetle wysokości ciążącego na pozwanym obowiązku uiszczenia kwoty 688 zł tytułem opłaty sądowej od apelacji w porównaniu z osiąganymi przez niego dochodami nie dawało podstaw do uwzględnienia złożonego wniosku. Niedopuszczalnym przy tym jest kredytowanie przez Skarb Państwa każdego wnoszącego pozew, apelację, czy inny środek zaskarżenia nawet w słusznej sprawie i nawet gdy posiada przejściowe trudności, albowiem instytucja stanowiąca wyjątek od reguły ponoszenia opłat za proces stałaby się zasadą. Podzielić przy tym należy stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone w postanowieniu z dnia 24 września 1984 r., I CZ 104/84, że instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stanowi w istocie pomoc państwa dla osób, które z uwagi na ich trudną sytuację materialną nie mogą uiścić kosztów bez wywołania uszczerbku w koniecznych kosztach utrzymania siebie i rodziny. Ubiegający się o taką pomoc winien więc w każdym wypadku poczynić oszczędności we własnych wydatkach, do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie i rodziny. Dopiero gdyby poczynione w ten sposób oszczędności okazały się niewystarczające – może zwrócić się o pomoc państwa.

Mając na uwadze powyższe Sąd postanowił jak w sentencji, na podstawie wyżej powołanego przepisu.

Tylko że już przez sam taki oddalony co prawda wniosek , który musiał zostać rozpatrzony przez sąd i uzasadniony, dłużnik znów zyskał co najmniej kilka tygodni czasu a pewnie zyskał i więcej gdyż jak pamiętam, to bezskutecznie też żalił się na takie postanowienie. Prawdopodobnie nic mu to nie dało oprócz właśnie przeciągnięcia sprawy o kolejne tygodnie.



Autor: admin

Styczeń 27th, 2013 at 7:20 am

Pozostaw komentarz