Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Znajomości w sekcji PG Komendy Miejskiej Policji

1 komentarz

Kilka lat temu to było, klientka chciała mi zlecić kilka spraw, kwoty w przedziale od kilkuset złotych do może dwóch tysięcy złotych. Nie przyjąłem tych spraw bo za niskie kwoty. Co ciekawe jednak, były to sprawy potwierdzone wyrokami karnymi, za oszustwo. W wyrokach tych dłużnicy – sprawcy otrzymali kary w zawieszeniu i obowiązek naprawienia szkody – zapłaty za wyłudzony towar. Dziwiło mnie niepomiernie to, że np. dłużnikowi który nie zapłacił za towar na kilkaset złotych, został przedstawiony zarzut i został skazany. No i w rozmowie klientka wygadała się że ma mocne znajomości w Sekcji do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w … Powiedziała też, że to są ci najtwardsi dłużnicy bo 90% dłużników oddało pieniądze gdy wzięto ich na Policji w obroty i do spraw w sądzie nie doszło.

Człowiek jeden czy drugi tak jak  i ja też składa zawiadomienia o popełnieniu oszustwa na ciężkie pieniądze (kilkadziesiąt tysięcy złotych) i nic – umarzają postępowanie albo nawet odmawiają jego wszczęcia, a taka paniusia ma kogoś w PG i za np. pięćset złotych długu z tytułu niezapłaconego towaru gościowi robią sprawę karną i karę pozbawienia wolności w zawieszeniu otrzymuje.

Powiedziałem jej że można ich postraszyć „odwieszeniem” – wykonaniem kary jeśli nie zapłacą w okresie próby (nie wiedziała…) i niech w ten sposób sobie to załatwia, bo jest to skuteczny straszak. I jak nie zapłaci jeden z drugim to sąd może posłać ich za kratki, bo faktycznie tak to działa. Przy okazji, może się komuś przyda: „jak załatwić żeby sąd zasądził obowiązek naprawienia szkody”.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

04/04/2011

kategoria: policja

1 komentarz do 'Znajomości w sekcji PG Komendy Miejskiej Policji'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Znajomości w sekcji PG Komendy Miejskiej Policji'.

  1. No proszę… A mnie facet walnął na 40 tysięcy i sprawy były konsekwentnie umarzane przez wszystkie instancje dotąd, aż wyczerpałem możliwości odwoływania się. Gość mówił cały czas to samo, tj. że nie wiedział, nie miał świadomości (nie wiedział, że usługę i towar dostaje nie za darmo, nie wiedział, że fakturę musi zapłacić w całości a nie w części, itd.). Na takich nie ma bata. Pewnie gdybym też miał znajomości w PG, to gość dostałby po tyłku, a tak, to mogę jedynie podetrzeć się tymi pismami o umorzeniach. A cytat z umorzenia będzie mi się śnił po nocach -> „nie regulując należności (…) nie działał w bezpośrednim zamiarze zwiększenia swojego stanu posiadania (…)”

    KamilR

    4 Kwi 11 20:34

Skomentuj