Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„ulotka z danymi i zdjęciem dłużnika”

skomentuj

Takie wyrażenie ktoś wpisał w wyszukiwarce i trafił do wpisu: Jak plakatować dłużnika? W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że no pewnie, można podać nie tylko dane ale i zdjęcie dłużnika do „oferty sprzedaży” 😉 długu. No ale po chwili naszły mnie wątpliwości…

Doszedłem do wniosku, że skoro podajesz szczegółowe dane dłużnika na „ulotce”, to zamieszczenie na niej także zdjęcia dłużnika jest cokolwiek ryzykowne, szczególnie jeżeli dłużnik który wystąpi przeciwko Tobie z pozwem o ochronę dóbr osobistych zrobi to za pośrednictwem prawnika mającego układy z sędzią. A o to nietrudno. Co? Jak to „jakie układy” no przecież korupcyjne, a co myślałeś?! Napiszę poniżej, jak sędzia mogłaby uzasadnić wyrok uwzględniający powództwo, tzn. luźno sformułuję myśl.

Jeżeli porozwieszasz plakaty (i opublikujesz informację w internecie) na których podasz dość szczegółowe dane dłużnika a więc imię i nazwisko, rok urodzenia, miejscowość i ulicę przy której mieszka (bez numeru posesji), to wystarczy aby dotrzeć z „ofertą” do osób które zainteresowane są kupnem jego długu (a przecież formalnie to tylko o to Ci chodzi 😉 a nie o przymuszenie tym dłużnika do zapłaty). Osoby te bowiem znają dane dłużnika i dotarcie do nich z „ofertą” nie wymaga publikowania zdjęcia dłużnika. I zasadniczo rację będzie mieć sędzia (uwaga: sędzia a nie sąd, bo sąd jako martwa rzecz nie wydaje wyroku tylko sędziowie) jeżeli w uzasadnieniu stwierdzi że publikowanie zdjęcia dłużnika na „ofercie sprzedaży” długu miało na celu wywarcie na nim presji poprzez zawstydzenie go, skompromitowanie w oczach osób które znają go tylko z wiedzenia, bądź znają tylko jego imię.

Konkludując, ja bym nie publikował zdjęcia dłużnika na „ofercie sprzedaży” długu.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/06/2016

Skomentuj