Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Obrażona komornik moim mailem po dwóch butelkach wina pisanym…

komentarzy 5

To było z niecały rok temu. Sporo spraw jej zlecałem i bywałem w kontakcie mailowym. I tuż po ustaleniach mailowych co do dalszej współpracy zacząłem pić wino, tak się złożyło. Wypiwszy dwie butelki plus może trochę z trzeciej wysłałem jej jeszcze jednego maila tym razem zwracając się per TY i coś nawiązując do picia alkoholu (pytając, czy łyknie też dzisiaj, chyba…). 🙂

Byłem bardzo zbulwersowany gdy odpowiedziała, że wykazałem totalny brak szacunku dla urzędu i że to koniec naszej współpracy. Dziwna kobieta… Przeprosiłem ją później (choć przecie nie było za co) ale nie zmieniła swego postanowienia. Na współpracy tak naprawdę średnio 😉 mi zależało, bo w rzeczywistości wśród komorników żadnych asów nie ma… Przeciwnie, uważać trzeba tylko na leniów i nieuków w tej branży a nie na wyszukiwaniu wybitnych, bo jak napisałem, nie ma takowych. Wybitny to może być na przykład bokser, thai boxer albo piłkarz albo bloger albo marketingowiec itd. ale nie komornik związany ścisłymi procedurami. Mają kilka urzędowo – proceduralnie obostrzonych „sztuczek” dziennie łatwych do przewidzenia, jak zajęcie konta bankowego (przy okazji, bardzo fajne oferty kont osobistych mamy tutaj). To tak, jakby thai boxer bił według z góry znanego wszystkim schematu: lewy prosty na głowę (ze słownym uprzedzeniem o tym przeciwnika) po czym (po uprzedzeniu też) low-kick (niskie kopnięcie, na udo) prawą nogą i ewentualnie (też po uprzedzeniu) kolejny lewy prosty na głowę. W rzeczywistości jest inaczej, dlatego są wybitni sportowcy także innych dziedzin i są słabsi. Komornik, to zawód który mogą uwielbiać osoby które nie lubią myśleć. Takich zawodów jest więcej, ale mowa o komorniku akurat. Owszem, komornik bijąc odpowiednio też może zwiększyć swą skuteczność, ale nie na długo.

Co? Ku…wa, wiem dobrze przecież, że też mają zasady thai bokserzy, nie mogą uderzać w krocze, kopać w staw kolanowy ale mogą stosować różne sztuczki, uniki, zmyłki, nieszablonowe kombinacje, pójść na wymianę ciosów (mając opanowaną umiejętność zamortyzowanego przyjęcia) itd. Mogą nastawiać się w szczególności na wybrane przez siebie elementy treningu (obejrzawszy walki przyszłego przeciwnika, oceniwszy jego silne i słabsze strony). Ku….wa.

No, ale też pouczyłem tę panią, że komornik to nie urząd. To zwykły przedsiębiorca z tą różnicą, że wykonując swe obowiązki, jest tylko funkcjonariuszem publicznym a to różnica jest.

01/10/2015

kategoria: komornik

Komentarze do 'Obrażona komornik moim mailem po dwóch butelkach wina pisanym…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Nie można być lepszym, albo gorszym komornikiem? Mają kilka sztuczek, które łatwo przewidzieć? Ścisłe procedury komornicze?

    Admin, Ty byłeś kiedyś z komornikiem w terenie? Uczestniczyłeś w egzekucji na mieniu ruchomym dłużnika? Przecież tutaj kompetencje i przysłowiowe „jaja” (również u kobiet) komornika to najważniejsze warunki powodzenia (obok zorientowanego i wiedzącego co chce i co można wierzyciela).

    Istnieją wybitni komornicy, czy asesorzy i aplikanci. Ale aby to zauważyć i wykorzystać trzeba najpierw wiedzieć jak prowadzić tą egzekucję- to rola wierzyciela.

    Zajęcie rachunku bankowego, wierzytelności itd. to podstawa którą każdy komornik-tuman zrobi. Egzekucja z teoretycznie nieściągalnego dłużnika- to jest sztuka.

    wed05

    1 Paź 15 17:35

  2. Wystarczy być rzetelnym i stanowczym i nie przestraszyć się dłużnika. Pola do popisu dla wirtuozów nie ma.

    admin

    1 Paź 15 18:57

  3. Oczywiście, że jest pole do popisu i to ogromne. Stanowczy i nieustraszony? Można wejść ze śmiesznie groźną miną i tonem nie znoszącym sprzeciwu składać wnioski. Tylko, że po pierwsze to groteskowe, a po drugie trzeba w ogóle wiedzieć jakie wnioski składać w danej sytuacji.

    Od wiedzy i doświadczenia komornika bardzo wiele zależy. Jeżeli zawsze składałeś sprawy do przypadkowych komorników, nigdy z żadnym dłużej nie współpracując to faktycznie mogłeś nie zauważyć różnicy.

    wed05

    2 Paź 15 09:33

  4. Nie mówię o groźnej minie. Komornik ma instrumenty i nie musi się napinać „walcząc” o miejsce na parkingu osiedlowym. Są procedury i to wszystko. Właśnie, wystarczy znać przepisy odnoszące się do egzekucji z ruchomości.

    admin

    2 Paź 15 11:18

  5. Przepis przepisem, ale jeszcze jest szeeerokie orzecznictwo i zwyczajny „warsztat”-który komornik ma, albo i nie ma.

    wed05

    2 Paź 15 12:51

Skomentuj