Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Do małych firm: nie podawajcie nr konta firmowego na stronie www!

komentarzy 21

W internecie poprzez wyszukiwarkę Google można wykosić mnóstwo firm (w tym właśnie małych też) które na stronie internetowej podają swój nr firmowego konta bankowego. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce np. „Firma handlowa nr konta” albo „Przedsiębiorstwo nr konta” albo „Usługi nr konta” itp.

Ściągnąwszy dane firmy i nr konta bankowego i załatwiwszy sobie tzw. słupa, można w ch…j pozwów ze zmyślonymi roszczeniami (z fikcyjnymi fakturami) powysyłać do sądu. Tak ku…wa mniej więcej pod koniec maja na przykład, żeby nakaz zapłaty listonosz próbował doręczyć gdy właściciel będzie na urlopie… a wybrać zwłaszcza te firmy, które mają martwy czy tam ogórkowy sezon w lecie.

Nakaz zapłaty wraca dwukrotnie awizowany, słup uzyskuje klauzulę wykonalności i do komornika kieruje (znaczy się formalnie on a w rzeczywistości raczej „mózg” czyli faktyczny sprawca).

OK, właściciel firmy jest już w firmie i szybko reaguje na informację o wszczęciu postępowania egzekucyjnego tylko że z podanego przez słupa konta już mógł komornik ściągnąć pieniądze i przekazać słupowi. Co? No ku…wa nie musiał tego konta szukać poprzez OGNIVO, ZUS i US tylko od razu zajął i wraz z informacją o wszczęciu egzekucji przeciwko Tobie wysłał Ci też odpis zajęcia konta które podajesz na www. 🙂

Czy to jest realnie wykonalne? Myślę że tak, w niemałym odsetku przypadków. Z racji zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej pod koniec czerwca, wysłałem tego lata wiele cesji zwrotnych do klientów i ze 30-40% powróciło po dwukrotnym awizowaniu.

Usuń nr konta ze strony www! Nic Ci to nie daje, nie zwiększa zaufania (może zwiększałoby 20 lat temu) a możesz przez to zbankrutować. Pozdrawiam po butelce czerwonego wytrawnego.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/09/2015

kategoria: biznes

Komentarze do 'Do małych firm: nie podawajcie nr konta firmowego na stronie www!'

Subscribe to comments with RSS

  1. rysiu we własnej osobie, zainspirował ten wpis 😉

    ryszard ochódzki

    14 Wrz 15 20:52

  2. Po co numer konta do dokonania zajęcia?

    Lech

    14 Wrz 15 22:21

  3. aż tak głęboka wiedza jak numer konta nie jest oczywiście potrzebna do dokonania zajęcia. ale…

    jest numer konta – wiadomo jaki bank.

    jak nie wiesz jaki bank, to nierzadko możesz nie zgadnąć gdzie zajmować

    ryszard ochódzki

    15 Wrz 15 04:04

  4. Istotnie, Rysiu zainspirował.

    Lechu, Jak znasz konto dłużnika, to komornik (niejeden) zajmie je od razu a jak nie zna, to będzie szukał a dłużnik otrzymawszy informację o wszczęciu egzekucji zdąży doprowadzić do zawieszenia egzekucji zanim komornik znajdzie i zajmie konto.

    admin

    15 Wrz 15 08:17

  5. Ale nie dyskutujemy tu o zachowaniach niegramotnych komorników, tylko o sposobie na szwindel. Aby sposób się udał musimy znaleźć działającą firmę (działająca firma zawsze jakieś konto ma), ogarnąć do niej słupa i przeprowadzić postępowanie sądowe (co jest o tyle trudne, że sąd może sprawdzić adres zameldowania przedsiębiorcy w bazie pesel lub adres siedziby w KRS), a potem znaleźć komornika, który szybko zajmie konto we *wskazanym* banku. Znajomość numeru konta do operacji to sprawa dzesięciorzędna, jeśli nie zupełnie nieistotna.

    Lech

    15 Wrz 15 08:34

  6. Dawno pozwu nie wnosiłem, więc nie wiem, czy sąd sprawdzi adres zameldowania. Z Google View sprawdziłbym, czy siedziba to może budynek mieszkalny, da się.

    No dobrze, ale znajomość konta to też banku znajomość a zatem komornik od razu może wysłać zajęcie tego konta i innych w danym banku. Nie musi szukać banku… Od razu zajmie konto i prawdopodobnie przekaże pieniądze słupowi zanim pokrzywdzony doprowadzi do zawieszenia postępowania egzekucyjnego.

    A jeżeli przedsiębiorca jest z Krakowa na przykład, (można szukać w Google np. „firma handlowa Kraków nr konta”) a konto ma w mBanku, to oczywiście skierowałbym temat do komornika w Łodzi… mBank w Łodzi już będzie miał zajęcie a odpis zajęcia i reszta pism o wszczęciu egzekucji może być jeszcze w drodze do Krakowa…

    admin

    15 Wrz 15 08:51

  7. Tak jak już wspomniałem – wielość operacji jest taka, że jeszcze znajomość banku nie jest konieczna – jeśli już ktoś kogoś na cel weźmie, to numer konta sobie ustali, choćby przez dokonanie jakiegoś zakupu, lub próbę jego dokonania. Problem z kontami na stronie jest wydumany.

    Lech

    15 Wrz 15 08:53

  8. Dowiadywanie się o konta może być czasochłonne i pracochłonne. Przeznaczywszy budżet na powiedzmy pięćdziesiąt fałszywych pozwów, konta wziąłbym właśnie z internetu zamiast podszywać się pod kontrahenta czy inne sposoby stosować, nie wiem jakie.

    Dlatego tacy z kontami wskazanymi na www są bardziej zagrożeni.

    admin

    15 Wrz 15 08:59

  9. już powiedziałem – znajomość konta czyli banku jest ułatwieniem, niekiedy sporym. bo jak ofiara ma konto w jakimś banku spółdzielczym spoza ognivo, i tego nie wiemy to kombinuj wtedy z „tajemniczym klientem” i tak dalej.

    ryszard ochódzki

    15 Wrz 15 11:49

  10. Tak jak wspomniałem, poudawanie klienta jest niczym w porównaniu z tym, co trzeba poudawać na etapie sądowym. Jeśli by takie ostrzeżenie musieć brać poważnie, to tylko jako nieposiadanie konta w ogóle.

    Lech

    15 Wrz 15 11:53

  11. A co takiego trzeba poudawać przed sądem, choćby w EPU? Nawet owej lipnej faktury nie trzeba wystawiać. NIP przedsiębiorcy jest, PESEL słupa jest i do roboty…

    admin

    15 Wrz 15 12:01

  12. Ciągle nie rozumiem istoty tego przekrętu. Jak będzie pesel słupa, to przecież nie przeprowadzi się egzekucji z innych danych dłużnika.

    Lech

    15 Wrz 15 12:08

  13. Chodzi o PESEL słupa – wierzyciela czy nawet nie słupa tylko samego pomysłodawcy który po zainkasowaniu mnóstwa kasy wyjedzie, choćby do Rosji…

    admin

    15 Wrz 15 12:23

  14. No tak, i pomyśl – czy gdybyś robił taki przekręt, to czy miałoby jakiekolwiek znaczenie, że nie znasz numeru rachunku wybranej firmy? Albo czy wybierałbyś firmy nie te, które rokują na nieodebranie listu, tylko te, które podają numer konta na stronie? Podawanie numeru konta jest w wyborze ofiary – że się tak wyrażę – irrelewantne.

    Lech

    15 Wrz 15 12:27

  15. I jeszcze istotne – jeśli chcesz to robić przez EPU, to tym bardziej narażasz się na demaskację, ponieważ sporo firm ma tam konto już pozakładane i się dowiedzą z systemu o pozwie przeciwko nim.

    Lech

    15 Wrz 15 12:29

  16. Odniosę się w odwrotnej kolejności.

    Niektórzy mają konto w EPU, inni nie. A tacy co mają, to nie wiem, czy się dowiedzą, bo z tego co wiem, to jak pozwał mnie Infomonitor w EPU, to maila nie otrzymałem o tym z systemu. Przedsiębiorcy to nie windykatorzy z cesjami i raczej nieczęsto się logują do systemu.

    Wyobraź sobie, że otrzymujesz od komornika informację o wszczęciu egzekucji przeciwko Tobie (fałszywy pozew, tytuł wykonawczy). Oszust nie znal nr Twojego konta więc komornik dopiero będzie szukał… Ty zdążysz poinformować komornika iż to jest oszustwo a on może wstrzyma się i zapyta oszusta co ma czynić i już zyskasz nieco czasu a równolegle załatwiasz zawieszenie postępowania egzekucyjnego. No i może pieniądze z konta przelewasz profilaktycznie na konto kogoś bliskiego, zaufanego.

    A jak oszust poda komornikowi konto Twoje we wniosku egzekucyjnym, to zapewne nie zdążysz powstrzymać ściągnięcia pieniędzy przez komornika i przekazania ich oszustowi.

    admin

    15 Wrz 15 12:43

  17. Bo jesteś dupa, a nie oszust 😉 Oszust jak nie zna konta, to nie zleca poszukiwania komornikowi, tylko zleca zająć konta w tych kilkudziesięciu bankach komercyjnych od razu na ślepo. To, jeśli mówimy o oszuście z IQ100 spokojnie sobie o konto grzecznie dopyta ofiarę.

    Lech

    15 Wrz 15 12:46

  18. Oj, coś widzę znaki większości i mniejszości ucięły część komentarza.

    Lech

    15 Wrz 15 12:46

  19. Po pierwsze, wątpię aby w dobie OGNIVO komornik od razu wziął się za wykonanie tej żmudnej roboty, mimo wniosku wierzyciela – oszusta. Zacznie od OGNIVO, od zapytania o konto w ZUS, w US…

    Po drugie, to generowanie niepotrzebnych kosztów na wysyłkę kilkudziesięciu zajęć w ciemno; nie wiadomo ilu takich małych przedsiębiorców ma na koncie wysokie saldo. I może się okazać, że konto ma w innym np. spółdzielczym banku a nie w komercyjnym.

    admin

    15 Wrz 15 13:00

  20. Oczywiście, że nie zacznie od Ognivo, bo mu wierzyciel za to nie zapłaci, a komornik i tak jest związany wnioskiem wierzyciela.

    I oczywiście są to niepotrzebne koszty, i żaden oszust tak tego nie będzie robił, tylko sobie dopyta o numer kotna. Przecież to nie będzie przekręt w celu wydębienia 1000zł, tylko o wiele większe sumy.

    Lech

    15 Wrz 15 13:02

  21. Komornik te pieniądze zapewne właśnie na OGNIVO przeznaczy niby zapomniawszy, że ta zaliczka jest na wysyłkę w ciemno. A jakby nawet rozsyłał te zapytania – zajęcia, to nie wiadomo czy nie przez kilka dni, z odpisem do przedsiębiorcy.

    Jak już napisałem wcześniej, dopytywanie jest czasochłonne pracochłonne, kosztochłonne może też. Lepiej ściągnąć z netu nr kont.

    I przypominam, że takie przekręty mogą być skuteczne raczej w odniesieniu do jednoosobowych firm a nie takich większych (co i więcej pieniędzy miewają na koncie), ze nawet w sezonie urlopowym ktoś jest w biurze.

    admin

    15 Wrz 15 13:11

Skomentuj