Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Znieważenie prokuratora po godzinach pracy

komentarzy 10

Pytanie: Dwa lata nazad zostałem niewinnie skazany za rozbój i niszczenie mienia. Niewinnie całkowicie, miałem alibi ale prokurator mi nie uwierzył. Popchnął do sądu oskarżenie a tam już sędzia nawet nie słuchał uważnie tylko skazał mnie chyba myśląc, że prorok wie lepiej i nie wypada koledze nie wierzyć. Tydzień temu spotkałem tego prokuratora całkowicie przypadkiem, bo przechodziłem koło prokuratury. Puściłem mu wiązankę, dokładnie: „Ty ch…ju, zryta pało, zakało prokuratury, Bóg cie opuści gnido za to co zrobiłeś.” Ze trzy osoby mogły to słyszeć i jeszcze za nim szła szybciej jakaś kobieta, co mi wyglądała na jakąś prostą babcię a on do niej, że „pani prokurator słyszała” a ona, że słyszała i zaświadczy i żebym przygotował się na zarzut znieważenia funkcjonariusza publicznego za co grozi kara do roku więzienia. Odszedłem szybko. Chyba to nie jest możliwe, żeby ten prokurator pamiętał mnie ale jednak chciałbym się dowiedzieć, czy za coś takiego naprawdę więzienie grozi?

Owa kobieta (prokurator) miała zapewne na myśli przestępstwo określone w art. 226 § 1 Kodeksu karnego:

Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zakładając nawet, że zostałby Pan przez nich zidentyfikowany a zniewaga przypisana do postępowania prokuratorskiego w owej sprawie przed laty, to i tak nie można zakwalifikować owej zniewagi jako wypełniającej znamiona przestępstwa z ww. art. 226 § 1 Kodeksu karnego. Dlatego, że zniewaga została wypowiedziana przez Pana nie podczas pełnienia obowiązków służbowych przez prokuratora ale po pracy. Ponadto uważam, że nawet gdyby znieważyłby go Pan na przykład podczas pełnienia jakichś obowiązków służbowych ale w związku z Pana niegdysiejszą, już dawno zakończoną sprawą, to też wspomniany przepis nie miałby zastosowania.

W opisanej przez Pana sytuacji może Pan odpowiadać jedynie za „zwykłą” zniewagę – określoną w art. 216 Kodeksu karnego za którą grozi grzywna lub ograniczenie wolności ale nie pozbawienie wolności. Gdyby Pan miał świadka zdarzenia albo nagrał słowa tej kobiety (prokurator), to mógłby ją Pan oskarżyć za bezprawne grożenie Panu. 😉

22/06/2015

kategoria: prokuratorzy

Komentarze do 'Znieważenie prokuratora po godzinach pracy'

Subscribe to comments with RSS

  1. Na podstawie „wiązanki” puszczonej prokuratorowi śmiem wątpić w niewinność.

    Jola z przedszkola

    22 Cze 15 15:32

  2. A ja przeciwnie; prędzej skrzywdzony tak się zachowa niż sprawiedliwie skazany.

    admin

    22 Cze 15 15:40

  3. Admin bzdury pleciesz. Sprawiedliwie skazany jeśli jest kanalią, a przeważnie tak jest, to również puszcza wiąchę i nic sobie z tego nie robi.
    Sprawiedliwość osądu nie ma tu nic do rzeczy. Z resztą, gdyby był NIESPRAWIEDLIWIE skazany ale był na poziomie to dociekałby sprawiedliwości przed sądem, za pomocą odwołań, wyższych instancji, a nie mieszając z błotem prokuratora.

    Bednar

    22 Cze 15 21:57

  4. Ja to widzę tak, jak napisałem. A co do odwołania, to należy stwierdzić, że sąd ma swobodę oceny dowodów. Jeżeli sędzia w pierwszej instancji dał wiarę zeznaniom jakiegoś świadka który np. rozpoznał oskarżonego, to sędziowie w drugiej instancji nie będę tego kwestionować.

    admin

    23 Cze 15 05:01

  5. to teraz czas na wiązankę dla sędziego 😀

    ryszard ochódzki

    24 Cze 15 00:39

  6. Takie same konsekwencje.

    admin

    24 Cze 15 11:09

  7. Jak wiadomo, nie prokurator wydał wyrok tylko sędzia. Prokurator oskarża właśnie też na podstawie zeznań świadka a sąd ma za zadanie zweryfikować zasadność oskarżenia.

    Linda P.

    24 Cze 15 12:19

  8. Autor bloga jest ciota bez honoru. Najpierw publicznie oraz na blogu obraza ludzi z imienia i nazwiska, a potem placze z podkulonym ogonkiem, ze aie na niego uwzieli… mam nadzieje glupi palancie, ze prokurator dojedzie cie jak bura suke ize pozbawi cie dochodu na pare ladnych miesiecy… trzeba byc naprawde skonczonym idiota…

    prorok

    27 Wrz 16 08:52

  9. Twój „wywód” cioto pozbawiony jest logiki. Następnym razem najpierw zapytaj kogoś, o co chodzi i dopiero się wypowiedz. I nikogo nie obrażam, palancie.

    A podkulony ogonek ma ten, co siedzi cicho gdy go skrzywdzą.

    admin

    27 Wrz 16 09:03

  10. prorokowi chodzi o tą świeżynke? http://pamietnikwindykatora.pl/2016/09/25/obawiam-sie-o-swe-zycie-wezwano-mnie-bezpodstawnie-na-przesluchanie-w-sprawie-zniewazenia-funkcjonariusza-publicznego/

    Ja tam nie widzę podkulonego ogona, przeciwnie, gratuluję samozaparcia i konsekwencji!

    Igor

    29 Wrz 16 22:20

Skomentuj