Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Paradoksy odsetkowego przestępstwa lichwy

komentarzy 30

Przestępstwo lichwy określa i penalizuje art. 304 kk:

Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Praktycznie rzecz ujmując, wygląda to na przykład tak. Przyszedł do Ciebie kolega z prośbą o pożyczkę, bo ma niebezpiecznie chore dziecko i potrzebuje pilnie pieniędzy na drogie leki a żaden bank ani parabank pożyczki mu nie udzieli, bo ma mnóstwo długów w BIK, w rejestrach długów a na dodatek aktualnie nie ma pracy (ale jak „tylko” w BIK widnieje i pracy nie ma, to zapraszamy tutaj). Ty o tym wiesz i mówisz mu, że OK, udzielisz mu pożyczki na pół roku ale oprocentowaną 2% dziennie i taką umowę pożyczki spisujecie. Popełniłeś zatem przestępstwo lichwy w świetle art. 304 kk.

No, tak, ale pożyczkobiorca w świetle prawa nie musi Ci spłacić tych lichwiarskich odsetek a tylko odsetki maksymalne czyli w wysokości czterokrotnej wartości stopy kredytu lombardowego NBP. A jeżeli dowie się o tym po zapłaceniu Ci tych lichwiarskich odsetek, to ma prawo domagać się od Ciebie zwrócenia mu lichwiarskiej ich części zapłaconej Ci. Jaki zatem jest sens penalizowania takiej lichwy? No, chyba tylko po to, aby pożyczkodawca który skasował lichwiarskie odsetki szybciej zwrócił je pożyczkobiorcy, obawiając się oskarżenia o lichwę.

Nasuwa się jednak pytanie o to, czy lichwiarzowi trudniącemu się „hurtowo” udzielaniem pożyczek osobom mającym syf w rejestrach długów i bezrobotnym, nie należą się aby takie lichwiarskie zapisy? Od ilu z takich osób nie odzyska on pieniędzy?  Zapewne od wielu. A czy polityka Providenta i innych parabanków „bez BIK” nie jest właśnie taka? Różnica jest taka, że „lichwa” jest ukryta pod postacią oprocentowania rzeczywistego a nie samego nominalnego. I jakoś latami legalnie sobie działają oferując pożyczki z RRSO powyżej 60% i znacznie wyższym, w majestacie prawa.

19/02/2013

kategoria: lichwa

Komentarze do 'Paradoksy odsetkowego przestępstwa lichwy'

Subscribe to comments with RSS

  1. Czy mnie pamięć myli, że sam autor bloga jeszcze niedawno przedstawiał pogląd, że „odsetki 25% to lichwa”?

    (PS. Litości, jak był niedawno okres, że wrzuciłeś hurtem ze 100 wpisów, to nawet mi nie chciało się przez wszystkie przekopywać, więcej empatii dla czytelników 🙂

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 10:13

  2. Tak, odsetki 25% jeżeli są wyższe od (w danym momencie) czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP są nazywane lichwiarskimi i ja też używam tego określenia.

    Aktualnie już nie będę na siłę co dzień publikował, kilka dni temu to postanowiłem, a że dalej publikuję co dzień, to nie z musu tylko mam tematy które mi się nasuwają.

    admin

    19 Lut 13 10:21

  3. Czy gdyby temu koledze w potrzebie pożyczyłbyś na 25% rocznie, to też uznałbyś, że popełniłeś przestępstwo? (pomijając chwilowo skuteczność takiego zapisu).

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 10:34

  4. Myślałem nad tym pisząc wczoraj przedmiotowa notkę. Doszedłem do wniosku – kuriozum, że ponieważ generalnie pożyczek nie udzielam, tylko ta jedna, to owszem, formalnie byłoby to przestępstwo lichwy. Gdybym jednak zarabiał na udzielaniu prywatnych pożyczek, to nie – uznałbym że to nie jest przestępstwo. Organy ścigania byłyby zapewne innego zdania, chyba że te 25% byłoby oprocentowaniem rzeczywistym; totalna hipokryzja i bezczelne obchodzenie ustawy antylichwiarskiej, w majestacie prawa.

    admin

    19 Lut 13 11:00

  5. Żadna hipokryzja, wniosek jest prosty: odsetki wyższe od maksymalnych nie oznaczają automatycznie lichwy (CBDU).

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 11:06

  6. Oznaczają lichwę w zestawieniu z wykorzystaniem przymusowego położenia pożyczkobiorcy. A hipokryzja polega na tym, że lichwiarskimi są tylko odsetki nominalne a nie oprocentowanie rzeczywiste windowane poprzez dodawanie różnych „kreatywnych” opłat jak prowizja za udzielenie pożyczki.

    admin

    19 Lut 13 11:15

  7. P.S. Oznaczają wówczas lichwę w świetle cytowanego w notce art. Abstrahuję od mojej opinii.

    admin

    19 Lut 13 11:23

  8. Nie zgodzę się, że lichwa może być wyrażona tylko w odsetkach, a nie oprocentowaniu rzeczywistym. W przepisie karnym nie ma mowy przecież o odsetkach, tylko ogólnie – o świadczeniu niewspółmiernym. Świadczenie musi być niewspółmierne i wymuszone położeniem strony. Jednak przy spełnieniu warunku położenia, nie uważam za słuszne, uznawać lichwą fakt przekroczenia odsetek maksymalnych. Przykład „reductio ad absurdum” – pożyczone 100zł na 1 dzień na 365% rocznie – odsetki 1zł. Czy lichwa? Prokurator chyba by spadł z krzesła ze śmiechu.

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 11:24

  9. Tak, w przepisie karnym nie ma mowy o odsetkach, ale jest ustawa antylichwiarska z której jaja sobie robią zwłaszcza parabanki. I podejrzewam, ze przeciętny prokurator miałby na względzie owe maksymalne odsetki – nominalne. Owe 100zł na 1 dzień na 365% rocznie, trochę myślący prokurator powinien moim zdaniem uznać co najwyżej za znikomą szkodliwość społeczną „czynu” a jeszcze bardzie myślący, za uzasadnione nakładem pracy związanym ze sporządzeniem umowy pożyczki oraz operacją (przelew za 1 zł. na przykład) przekazania kwoty pożyczki.

    admin

    19 Lut 13 11:31

  10. Nie ma żadnej „ustawy antylichwiarskiej”, jest tylko jeden przepis określający odsetki maksymalne, z którego nie odważyłbym się wyciągać wniosków, że odsetki wyższe od maksymalnych to lichwa.

    A jeśli 1zł to mała szkodliwość, to co powiesz o pożyczce na milion złotych na 1 dzień za 10 tysięcy zł?

    Dziesięć tysięcy to spory pieniądz, ale z drugiej strony, czy ktoś rozsądny uważa, że można na rynkowych warunkach pożyczyć od kogoś na 1 dzień milion zł za 500zł?

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 11:45

  11. Jednak jest przepis. Milion na jeden dzień, to chyba podpada pod lichwę ale znów zaznaczam, że nie wyrażam mojej opinii tylko piszę, jak zapewne zakwalifikowałby to prokurator.

    admin

    19 Lut 13 12:20

  12. „Milion na jeden dzień, to chyba podpada pod lichwę” – co podpada pod lichwę?

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 12:25

  13. Milion na jeden dzień na 1% – podpadałoby prokuratorowi pod lichwę, moim zdaniem. Albo przynajmniej powinno podpadać skupiając się tylko na literze art. 304 kk.

    admin

    19 Lut 13 12:33

  14. Nie może podpadać, bo inaczej każdy bank by podpadł. Chyba że uważasz, że istnieje możliwość pożyczenia miliona na 1 dzień za nie więcej niż 500zł.

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 12:41

  15. Banki formalnie nie podpadają, bo, a jakże, no właśnie… oprocentowanie minimalne ich kredytów nie przekracza maksymalnego. Ba, często jest na poziomie nawet niższym jak 10% (maksymalne to aktualnie bodaj 22%). Chwalą się tym niskim oprocentowaniem nominalnym i mamią klientów, ale to tak na marginesie. „Lichwę” robią RRSO i to jest legalne.

    admin

    19 Lut 13 13:01

  16. Ciągle błędnie utożsamiasz lichwę z odsetkami. A przy lichwie bierze się coś więcej – całe świadczenie (RRSO), a nie tylko odsetki maksymalne. Jak przyjdę do banku i powiem, że potrzebuję 1000zł na jutrzejszą operację ratującą zdrowie, to 10% odsetek i 5000zł będzie lichwą, mimo że oprocentowanie będzie niskie.

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 13:10

  17. Ograniczeniu podlegają tylko odsetki ustawowe a nie RRSO, dlatego tak rozumuję. I zaznaczam ponownie, że po prostu dywaguję o tym, jak rozumowałyby organy ścigania na podstawie tych przepisów.

    „potrzebuję 1000zł na jutrzejszą operację ratującą zdrowie, to 10% odsetek i 5000zł będzie lichwą” – tak wysokiego RRSO banki nie mają.

    admin

    19 Lut 13 13:33

  18. Dyskutujemy teoretycznie.

    Jeśli uznajesz RRSO 30% za „nielichwę”, to i za „nielichwę” musisz uznać odsetki nominalne 30%, dające RRSO w tej samej wysokości.

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 13:39

  19. A tak w ogóle, to coś takiego jak: „obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym” niczego nie precyzuje. Ktoś powie, że RRSO Providenta w wysokości ponad 60% to niewspółmiernie wysoko a ktoś inny, że nie. Trzeba by może sprawdzić w bilansie zysk netto Provident Polska S.A. i porównać z bilansowym zyskiem netto np. jakiegoś banku.

    Modelowa lichwa dla mnie, to sytuacja w której na przykład ja udzielałbym standardowo pożyczek z RRSO 60% ale w nocy (jak na melinie) udzielałbym na 120% – wyzyskiwałbym przymusowe położenie ludzi którzy nigdzie indziej nocą nie mogą zaciągnąć pożyczki bo banki i parabanki pozamykane a oni na coś tam pilnie pożyczki potrzebują, ot np. „karki” przyjechały nocą dług odebrać…

    admin

    19 Lut 13 13:44

  20. „Jeśli uznajesz RRSO 30% za „nielichwę”, to i za „nielichwę” musisz uznać odsetki nominalne 30%, dające RRSO w tej samej wysokości.” – znów powtarzam, że to nie moja opinia.

    admin

    19 Lut 13 13:45

  21. A czyja? (linki!)

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 13:50

  22. Inaczej: ja tu piszę w tych komentarzach, jak formalnie, w świetle przepisów organy ścigania powinny interpretować ( i myślę, że tak interpretują) lichwę wziąwszy też pod uwagę definicje odsetek maksymalnych.

    admin

    19 Lut 13 13:53

  23. Jest jeszcze jedna istotna kwestia. O ile się orientuję, to te różne dodatkowe opłaty podwyższające oprocentowanie rzeczywiste, są opłatami jednorazowymi… Jeżeli tak jest, to pożyczka z RRSO 60% (ale z oprocentowaniem nominalnym nie przekraczającym maksymalnego) po trzech latach zwłoki w zapłacie, nie da w czwartym roku 60% tylko zapewne co najwyżej odsetki maksymalne. A w przypadku takich lichwiarskich odsetek nominalnych? Owszem, da…

    admin

    19 Lut 13 13:58

  24. I jak formalnie powinno się podejść do tych 25% odsetek?

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 13:59

  25. Jak do lichwy.

    admin

    19 Lut 13 14:03

  26. A ja nie, bo to nielogiczne i nie mające oparcia w przepisach. Skoro bowiem uznamy, że 25% RRSO nie jest świadczeniem niewspółmiernym, to i 25% odsetek takim świadczeniem niewspółmiernym nie będzie.

    Poza tym sama niewspółmierność, bez wykorzystania przymusowego położenia, lichwą nie jest.

    Lech | blog o wekslach

    19 Lut 13 14:14

  27. Jak napisałem, w dłuższym okresie x% oprocentowania nominalnego i x% oprocentowania rzeczywistego, to nie to samo. Aktualnie sądy zasądzają „lichwiarskie” oprocentowanie rzeczywiste dla Providenta i innych (może i pod postacią należności głównej, tego nie wiem) a nie zasądzają takiegoż – w takiej wysokości oprocentowania nominalnego, ot co. Co do przymusowego położenia, to owszem, tego nie kwestionuję, o tym sam art. 304 kk stanowi.

    admin

    19 Lut 13 15:40

  28. Wszystkie „chwilówki” to nic innego jak wykorzystanie przymusowego położenia. Ale czy ktoś wyobrazi sobie, że sądy się zaczną za nie brać? Ile firm poupada, ilu ludzi straci pracę!

    Zatrudniania na umowy zlecenia i umowy o dzieło też jest zabronione przez kodeks pracy, konkretnie art. 22 par 1 i 3. Wszelkie gadanie posłów, że zabronią stosowania umów śmieciowych to brednie, bo nie wolno ich stosować od dawna. Ale mądre sędziowskie głowy wymyśliły, że jak ktoś chce tak pracować, to nie można go zmusić. A jak sam podpisywał, to przecież go nie zmuszali. I koło się zamyka. Sędziowie orzekli tak, bo wiedzą, ile firm by zbankrutowało, jakby kazać im umowy o pracę podpisywać. Poza tym ochroniarze w sądach sami na umowach śmieciowych pracują.

    Na rozpatrzenie wniosku o upadłość układową czeka się tygodniami, a wnioski PBG i Hydrobudowy klepnęli w rekordowym chyba czasie. Bo te firmy budowały „inwestycje” na Euro 2012 i nie można było siać defetyzmu przed turniejem.

    Zwyczajnie terminy posiedzeń w sądzie ustala sędzia, w przypadku Amber Gold – dziennikarz podający się za kancelarię premiera.

    Nie ma co polemizować o przepisach prawa, skoro sądy kierują się przede wszystkim aktualną sytuacją polityczno-społeczną kraju.

    dino

    19 Lut 13 17:43

  29. Pożyczyłam osobie ze swojej dalszej rodziny dużą kwotę, która nie została mi zwrócona. Sprawa trafiła do sądu – wygrałam. Wyrok określa kwotę, która powinna zostać mi zwrócona na około 80 tys. zł. Według mojej wiedzy osoba ta nie prowadzi działalności gospodarczej. Z tego co wiem osoba ta posiadała nieruchomości jeszcze w trakcie trwania rozprawy, nie wiem jednak czy w tej chwili jest właścicielem, czy ziemie zostały przepisane na kogoś innego. Zwróciłam się do komornika, jednak bezskutecznie. Zapisałam dłużnika do Krajowego Rejestru Dłużników w zeszłym roku. Czy są Państwo w stanie pomóc mi w odzyskaniu pieniędzy? Jak miałaby wyglądać nasza współpraca?

    Barbara

    4 Mar 14 12:37

  30. Tak, proszę o podanie pani danych kontaktowych ale nie tutaj tylko na maila windykacja@grabowski.biz.pl

    admin

    4 Mar 14 12:48

Skomentuj