Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zadbaj o należyte udokumentowanie swoich należności

skomentuj

Jak nie zadbasz, to nakaz zapłaty zapewne i tak uzyskasz, ale jak dłużnik – pozwany wniesie sprzeciw, to możesz przegrać. Przykład oddalonego powództwa o zapłatę:

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 kwietnia 2010 roku Sąd Rejonowy w B. Wydział Gospodarczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Z.U. Protokolant: aplikant. sądowy M.K. po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2010 roku w B. na rozprawie sprawy z powództwa M.G. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwę DFP w S. przeciwko W.L. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą U. w B. o zapłatę na skutek sprzeciwu pozwanego od nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym Sądu Rejonowego w S. z dnia 7 października 2009 r., sygn akt …
1. Oddala powództwo.
2. Zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.417,00 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

UZASADNIENIE Powód M.G. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą DFP w S. – w pozwie z dnia 28 września 2009 roku skierowanym przeciwko – W.L. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą U. w B. domagał się zasądzania kwoty 14.029.27 złotych oraz kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazał, iż od P.Ł. nabył wierzytelność wobec pozwanego jako dłużnika w drodze cesji wierzytelności, wierzytelność wynika z częściowo nieopłaconych a wykonanych robót budowlanych (pozew, k. 1-3). Sąd Rejonowy w S. Wydział Gospodarczy nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym w sprawie … z dnia 7 października 2009 roku uwzględnił żądanie pozwu w całości (k.12).

W dniu 5 listopada 2009 roku pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty. Wnosząc o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (sprzeciw, k.16-17). W uzasadnieniu podniósł, iż nie zawierał żadnej umowy z cedentem nie był zobowiązany do świadczenia na jego rzecz z jakiegokolwiek tytułu, stąd też umowa cesji jako pozbawiona causa jest nieważna. Postanowieniem z dnia 21 grudnia 2009 roku Sąd Rejonowy w S. Wydział Gospodarczy stwierdził swą niewłaściwość i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w B. Wydział Gospodarczy.

Sąd Rejonowy Sąd Gospodarczy ustalił i zważył co następuje: Bezspornym w sprawie jest, iż w dniu 24 marca 2009 roku P.Ł. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą A. w B. dokonał przelewu wierzytelności w kwocie 14.029,27 złotych wobec U. W.L. w B. na rzecz powoda M.G. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą DFP w S. dokumentowanej fakturą VAT nr 2/B/2008 z 3 lutego 2008 roku. Z umowy cesji wynikało, iż faktura opiewała na kwotę 33.187,12 złotych, z czego spłacona została kwota 19.157,85 złotych (umowa przelewu, k.5) Przelew wierzytelności jest umową na mocy, której dotychczasowy wierzyciel przenosi wierzytelność do majątku osoby trzeciej. Zgodnie z art. 509 kodeksu cywilnego wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią chyba, że sprzeciwiłoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu lub właściwości zobowiązania. Umowa taka wywołuje skutki prawne tylko wówczas, gdy cedentowi przysługuje wierzytelność zbywana. Umowa cesji nie wywołuje skutku rozporządzającego w postaci przeniesienia wierzytelności w sytuacji, gdy cedent nie jest wierzycielem. Spornym w przedmiotowej sprawie w pierwszej kolejności był fakt, czy cedent – P.Ł. posiadał wierzytelność wobec pozwanego z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlano – wykończeniowe w zakresie wynikającym z umowy pisemnej z dnia 410.2007 r. oraz ustnej w zakresie robót dodatkowych. Dlatego też ustalenia Sądu wymagała podnoszona przez powoda okoliczność związania cedenta P. z pozwanym umownym stosunkiem prawnym dotyczącym wykonywania robót wykończeniowych w budynku mieszkalnym w T.

Na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego w oparciu o zeznania świadków P.Ł. częściowo, M.R., m.h. oraz dopuszczonego z urzędu dowodu z zeznań P.R.., dowody pisemne – tj. faktury z 03.02.2008 r., dowodu KW z 15.02.2008 r., umowy 04102007 r. i zeznania pozwanego Sąd ustalił, iż we wrześniu 2007 roku na prasowe ogłoszenie pozwanego dotyczące wykonywania robót budowlanych w T. odpowiedział P.R., ojciec P.Ł., który dotychczas prowadził działalność gospodarczą zajmował się robotami wykończeniowymi i remontami. P.R. osobiście udał się do siedziby pozwanego gdzie ustalił wstępne warunki kontraktowe. Po ustaleniu charakteru i zakresu robót, P.R. wraz z pozwanym udał się samochodem pozwanego do oddalonego o kilka kilometrów T., gdzie miały być wykonywane prace wykończeniowe, w celu obejrzenia przedmiotu zleconych robót. P.R. podczas tych ustaleń występował w imieniu własnym. Nie poinformował pozwanego, iż zakończył prowadzenie działalności i został wykreślony z rejestru przedsiębiorców. Pod koniec września 2007 roku P.R. wraz z dwojgiem synów, w tym z P.Ł. przystąpił do realizacji ustalonych z pozwanym prac. Na budowie w T. pozwany przekazał P.R. projekt umowy z roboczo ustalonymi warunkami kontraktowania. Przekazany egzemplarz opatrzony został pieczęcią firmy pozwanego i jego podpisem. P.R. miał zapoznać się z treścią umowy, przemyśleć ustalić ceny na poszczególne prace, wyliczyć dokładnie metraż, po czym miała zostać podpisana wersja ostateczna umowy. Egzemplarz ten nie został zwrócony pozwanemu. Strony nie spisały na piśmie ustalonych warunków wykonywania prac. Podczas robót ramy pierwotnie ustalonych warunków kontraktowania uległy zmianie, wyłoniły się dodatkowe roboty, a z wykonania niektórych określonych projektem roboczym umowy strony zrezygnowały i wykonywały je inne podmioty. Ceny oraz zlecane prace dodatkowe, charakter ich wykonania ustalane były pomiędzy P.R. a pozwanym. W żadnej z tych rozmów i ustaleń nie uczestniczył P.Ł.. Brygada budowlana P.R. wykonywała prace budowlane w T. do stycznia 2008 roku. W ich trakcie pozwany wypłacał zaliczki na poczet końcowego wynagrodzenia P.R., a na jego polecenie również synom, w tym P.Ł. Końcowo P.R. wraz z pozwanym ustalili ostateczną kwotę wynagrodzenia opiewającą na kwotę 33.187,12 złotych na tę na jaka opiewa dołączona do pozwu faktura. Pozwany domagał się przedłożenia faktury, która miała być podstawą ostatecznego rozliczenia. W dniu 6 lutego 2008 roku P.R. złożył w siedzibie pozwanego fakturę nr 2/B/2008, w której jako wystawca faktury figurował P.Ł. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą A, w B.. Po powrocie z urlopu wypoczynkowego pozwany polecił pracownicy wypłatę P.R. kwoty 11.494,85 złotych, co też ta uczyniła w dniu 5 lutego 2008 roku. Do siedziby firny stawił się P.R., od pracownika pozwanego odebrał kopertę oznakowaną nazwiskiem „P”, w której znajdowała się wyliczona przez pozwanego kwota i podpisał dokument KW podpisem syna – P.Ł. Przed przekazaniem dokumentacji do księgowości pozwany zorientował się, iż faktura i pokwitowanie KW zostało opatrzone danymi personalnymi P.Ł. (faktura, k.6, dokument KW, k.28).

Zawarcie umowy zgodnie z art. 66 kc. następuje W momencie złożenia oświadczenia woli przez jedną stronę i jego przyjęciu przez drugą Z zeznań słuchanego w sprawie świadka P.R. i pozwanego W.L. wynika jednoznacznie, iż P.R. występował wobec pozwanego w imieniu własnym, nie informował go, iż zaprzestał prowadzenia działalności gospodarczej i nie jest zarejestrowanym przedsiębiorcą. Nie oświadczył, iż występuje w imieniu rozpoczynającego prowadzenie działalności gospodarczej syna. Toteż w tej materii nie może być mowy, iż występował wobec pozwanego jako pełnomocnik lub reprezentant P.Ł. Zgodnie z utrwalonym poglądem Sądu Najwyższego, a także z niekwestionowanym poglądem doktryny, jeżeli pełnomocnik nie powiadomi osoby, z którą zawiera umowę, że działa jako pełnomocnik, umowa nie dochodzi do skutku, brak bowiem wtedy zgody co do osoby drugiego kontrahenta (wyrok SN z 12.04.1973, III CRN 77/73, OSNC 1974/2/3, Szpunar A. Wanatowska W. NP 1975/2/264, Bączyk M. PiP 1974/12/159, Gocłowski M. PPH 2003/11/41). Jak podkreślił w uzasadnieniu przywołanego orzeczenia Sąd Najwyższy podstawową zasadą prawa cywilnego (tak oczywistą, że nie wyrażono jej expressis werbis w kodeksie cywilnym) jest, iż pełnomocnik – w celu wywołania bezpośredniego skutku swojej czynności między osobą trzecią (z którą zawiera umowę) a osobą przez siebie reprezentowaną – musi oświadczyć osobie trzeciej, że działa w imieniu innej osoby (swego mocodawcy), i musi wymienić osobę swego mocodawcy. Jeżeli tego nie robi, sama jego wola działania jako pełnomocnika jest bez znaczenia dla jego kontrahenta. Zgodnie z art. 70 kc umowę poczytuje się w razie wątpliwości za zawartą w chwili otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu. P.R. zaakceptował warunki umowne pozwanego już we wrześniu 2007 roku na budowie w T., przyjął egzemplarz umowy przygotowany i podpisany przez pozwanego. Przystąpił do wykonywania zleconej pracy. Podczas wykonywania przedmiotu umowy, wszelkie zmiany umowy, modyfikacje i inne ustalenia dokonywane były z P.R. – występującym we własnym imieniu, co sam świadek przyznał na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2010 roku (k.103), Podkreślił, iż nigdy formalnie nie poinformował pozwanego, że działa w mieniu swego syna, reprezentując jego firmę. P.Ł. nigdy nie rozmawiał z pozwanym w przedmiocie wykonywanej umowy i prac zleconych, nie uzgadniał żadnych warunków, nie informował również, iż to on jest przedsiębiorcą, stroną umowy i wykonawcą co zaznał sam P.Ł. (k.102). Również słuchane w sprawie pracownice pozwanego M.R. (k.70) i M.H. (k.70-71) potwierdziły te fakty, podkreślając, iż wykonawcą był P.R. Zeznania w tej części są konsekwentne logiczne i uzupełniają się nawzajem tworząc logiczny ciąg zdarzeń, toteż uznane zostały przez Sąd za wiarygodne. Pozostałe zawnioskowane przez powoda dowody z zeznań świadków przedłożone przez pozwanego dokumenty jak ten z k.4-42 należało uznać za spóźnione w świetle dyspozycji przepisu art.479(12) i (14) kpc – biorąc pod uwagę twierdzenia pozwu jak i zarzuty sprzeciwu. Tym samym Sąd skorzystał z procesowego uprawnienia przeprowadzenia dowodu z zeznań P.R. z urzędu, mając na względzie całokształt okoliczności przedmiotowej sprawy i fakt, te żądanie pozwu wywodziło się z zobowiązania, którego pierwotną stroną powód nigdy nie był.

W ocenie Sądu nie zasługują na wiarygodność zeznania świadka P.R. w części tj., iż przekazał jeden z egzemplarzy umowy, w którym jako wykonawca wpisany był P.Ł. pozwanemu. Zeznania te są wewnętrznie sprzeczne i nie korespondują z pozostałymi zeznaniami świadka w tym przedmiocie, ponadto nie znajdują pokrycia w pozostałym materiale dowodowym. A to między innymi wobec faktu, iż pozwany przez cały czas wykonywania umowy przez P.R.był w usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, iż umowa została zawarta z R., o czym świadczy między innymi okazany sądowi na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2010 roku (k.103), przez świadka R. dowód wypłaty zaliczki, z którego wynika. iż została ona wypłacona R. do rąk P.Ł. Okoliczności powyższe w ocenie sądu wskazują iż pozwany nigdy nie uważał P.Ł. za stronę umowy. Uznaniu, że stroną umowy był P.R. nie stoi na przeszkodzie fakt, iż w dacie zawarcia z pozwanym umowy nie prowadził on zarejestrowanej działalności gospodarczej. Bowiem z powszechnie ugruntowanym orzecznictwem i praktyką za przedsiębiorcę uważana jest osoba która podejmuje czynności mające charakter przedsiębiorczy nawet jeżeli nie dopełniła wymogów formalnych związanych z uzyskaniem wpisu w odpowiednich rejestrach. Oznacza to że wykonywanie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (DzU.07.155.1095), czyli działalność zarobkowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły, zależy do sfery ustaleń faktycznych, a dopiero następnie do ich kwalifikacji prawnej. Dlatego też wpis, czy też wykreślenie z ewidencji działalności gospodarczej (zarejestrowanie) ma charakter deklaratoryjny. Zgodnie z art. 7 ust. 2 Prawa działalności gospodarczej przedsiębiorca będący osobą fizyczną może podjąć działalność gospodarczą po uzyskaniu wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Oznacza to. że istnienie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, czy też jego wykreślenie nie przesądzi o faktycznym prowadzeniu tej działalności, ale prowadzi do domniemania prawnego (art. 234 k.p.c), według którego osoba wpisana do ewidencji jest traktowana jako prowadząca działalność gospodarczą a wykreślona z rejestru na skutek zawiadomienia o zaprzestaniu wykonywania działalności jako osoba nieprowadząca tej działalności (art. 7e ust. 1 pkt 1 Prawa działalności gospodarczej) Porwany obalił to domniemanie dowodząc, iż zawarł umowę o dzieło w przedmiocie prac wykończeniowych na poddaszu budynku w T. z P.R.

Ustaleniu, iż Ł.P. nie był stroną urnowy o roboty budowlane, nie sprzeciwia się również zakaz dowodowy, o którym mowa w art. 247 kp.c., zakazujący przeprowadzania dowodu przeciwko osnowie dokumentu. Uznać należy, iż umowa znajdująca się w aktach sprawy (umowa k.67) nazwana „umową o roboty budowlane”, zawiera w sobie elementy przedmiotowo istotne „umowy o dzieło”, również jej charakter, warunki realizacji i zakres pokrywał się z treścią umowy o dzieło dla której ustawa nie wymaga żadnej formy zastrzeżonej. Nie bez znaczenia, jest w tej sytuacji, iż z zeznań wszystkich słuchanych w sprawie świadków wynikało, iż faktycznie umowny stosunek prawny został nawiązany pomiędzy pozwanym i P.R., a nie P.Ł.. Z akt sprawy wynika, iż porwany dowiedział się, iż P.R. nie jest zarejestrowanym przedsiębiorcą dopiero na etapie finalnych rozliczeń. Pozwany wiedzę o tym, iż umowa świadczona przez P.R. zostanie rachunkowo zakwalifikowana na poczet działalności gospodarczej prowadzonej przez P.Ł. pozyskał po zakończeniu prac po powrocie z urlopu, kiedy to pracownica firmy przyjęła fakturę wystawioną przez P.Ł., a następnie wypłaciła należną P.R. kwotę z rozliczenia z wiążącej strony umowy. Nie zaakceptował nigdy faktu, iż stroną umowy o roboty wykończeniowe w T. był P.Ł. Dlatego też umowa zawarta z pełnomocnikiem, który nie ujawnia, iż działa w imieniu mocodawcy jest nieważna ex tunc, bowiem brak było zgody pozwanego, co do wykonawcy umowy. Z uwagi jednakże na konieczność przeprowadzenia prawidłowych rachunków księgowo – fiskalnych robót w T. pozwany przekazał fakturę do księgowości, z uwagi na niemożność uzyskania takiego dokumentu od faktycznego wykonawcy – P.R. Faktura wystawiona przez P.Ł. pełniła w tym przypadku jedynie funkcję rozliczeniowo-podatkową z fiskusem. Mając na uwadze powyżej poczynione ustalenia faktyczne uznać należy, iż skuteczny okazał się zarzut pozwanego, iż umowa cesji wierzytelności jest nieważna. Zgodnie z art. 509 kc. wierzyciel może dokonać przelewu wierzytelności. Jednakże przelew taki jest skuteczny w sytuacji, gdy cedent ma skuteczną i zbywalną wierzytelność wobec dłużnika. W tej sprawie ustalone zostało, iż P.Ł. nie był stroną umowy o dzieło z pozwanym, mającej za przedmiot wykonywanie robót wykończeniowych w domu w T. Cedenta nie łączył z pozwanym zobowiązaniowy stosunek prawny, toteż nie miał wierzytelności wobec pozwanego. A zatem przelew wierzytelności z dnia 24 marca 2009 roku dokonany pomiędzy P.Ł. a powodem M.G. uznać należy za nieważny. Dlatego też roszczenie powoda oparte na podstawie nieważnej umowy cesji wierzytelności podlegało oddaleniu nie implikowało konieczności rozważania pozostałych zarzutów związanych z roszczeniem pozwij.

O kosztach sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą że strona przegrywająca zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pozwany zgłosił żądanie zwrotu kosztu zastępstwa procesowego według norm przepisanych w sprzeciwie od nakazu zapłaty, toteż Sąd zgodnie art.99 k.p.c,, dotyczącym reprezentacji procesowej przez radcę prawnego, oraz na podstawie Par. 2 pkt. 1 i 2 w zw. z Par. 6 pkt. 5 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U z 2002 r., Nr 163, poz. 1349) zasądził na rzecz pełnomocnika pozwanego kwotę 2400 złotych oraz 17 złotych tytułem zwrotu kosztu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, ustaloną na podstawie części IV załącznika do ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej ( Dz. U. 2006, nr 225, poz. 1635).

09/02/2013

Skomentuj