Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

(Bez)sens ugody

1 komentarz

Taki mail: Bardzo proszę o informację za ile podejma się Państwo ściagnięcia długu od mojego dłużnika, jest to firma z Wielunia. Dług wynosi 34036,05 zł + odsetki . Są na to wystawione 3 faktury w styczniu, lutym i marcu 2012 r. Dłużnik oczywiście je odebrał i zaksiegował, ale zapłacić nie ma zamiaru. Podstawą wystawienia przeze mnie faktur jest umowa o współpracy oraz otrzymane pliki prowizyjne. Do tej pory windykację zleciłem innej firmie, ale ta wyraźnie sobie nie radzi – windykator próbuje telefonicznie sie dogadać, była napisana ugoda (zgodziłem sie na spłatę w 3 ratach), ale dłuznik wyraźnie zwodzi wszystkich, przeciąga sprawę. Ugoda też już była 3 razy poprawiana i nadal coś w niej dłużnikowi nie pasuje. Ja tracę cierpliwość. W moim mniemaniu jest to ewidentne przeciąganie sprawy, a z tego co wiem dłużnik ma pieniądze.

Zawieranie z dłużnikiem ugody ma sens wówczas, gdy dokumentacja wierzytelności może budzić wątpliwości. W przeciwnym razie, gdy dokumenty są bezsporne, wierzyciel nie ma żadnego interesu w zawieraniu ugody z dłużnikiem. Jak jest w tym wypadku, tego nie wiem.

18/05/2012

kategoria: dowody

1 komentarz do '(Bez)sens ugody'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '(Bez)sens ugody'.

  1. Jeżeli jest zawarta ugoda płacisz mniejszy wpis sądowy. A często jest tak, że możesz nie mieć ochoty mrozić 1700,00 zł.

    ;)

    18 maja 12 19:42

Skomentuj