Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

…że zastraszam upadłością nieetycznie i niekonstruktywnie…

1 komentarz

Takie pismo od pewnej pani mecenas:

A, bo postraszyłem ich upadłością, taki fajny wniosek o którym pisałem we wpisie Poszukiwany: jeszcze jeden dług do upadłości. No i w odpowiedzi otrzymałem pisemko jak wyżej. No to ja dzisiaj na to (z kopią do dłużnika):

W odpowiedzi na Pani pismo z dnia 09 maja 2011 r. które załączam, uprzejmie informuję iż naszym zdaniem wierzytelność przysługująca mi w stosunku do … Sp. z o.o,. nie jest rzekomą ale faktyczną i należycie udokumentowaną (w tym częściowymi spłatami faktur).

Ponadto ustaliliśmy, że ww. podmiot ma także przeterminowane – wymagalne zobowiązania w stosunku do podmiotu … dysponujemy szczegółowymi danymi tych zobowiązań.

Tym bardziej więc, w mojej ocenie wniosek wierzyciela o ogłoszenie upadłości jest w tym przypadku zasadny.

A ten drugi dług tzn. wobec wspomnianego innego podmiotu, wytrzasnąłem dzisiaj wpisując dane dłużnika w KRD. Teraz poczekam sobie ze dwa tygodnie, ale czuję że pozew o zapłatę trzeba będzie wnieść. Widać jednak że dłużnik przestraszył się.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

18/05/2011

1 komentarz do '…że zastraszam upadłością nieetycznie i niekonstruktywnie…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Żaden sąd nie ogłosi upadłości jeśli dłużnik nie płaci zobowiązań które kwestionuje i które nie są zasądzone. Także częściowa spłata jest średnią okolicznością jeśli chodzi o uznanie długu co do całości.

    Rozumiem że ten sposób może działać na Pana Czesia prezesa jednoosobowej spółki z Legionowa, ale każdy kogo stać na poradę prawną za 100 zł (jeśli do tej pory sam tego nie wie) nic sobie z tego nie zrobi.

    Mądry

    18 maja 11 11:51

Skomentuj