Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

To nie jest przestępstwo! Rozdzielność majątkowa.

komentarzy 21

Kolega kiedyś powiedział mi przy jakiejś okazji, że skoro dłużnik przed rozpoczęciem prowadzenia działalności gospodarczej dokonał z żoną rozdzielności majątkowej (pozostawiając jej większość majątku albo i cały majątek) to gdy następnie jako przedsiębiorca zalega z zapłatą, to jest to oczywiste oszustwo. Jest to bzdura, nieprawda, a ten mój kolega dodatkowo powiedział, że tak usłyszał od swojej koleżanki – prokuratora. Może coś źle zrozumiał, ale faktem jest że niektórzy tak myślą, że to przestępstwo.

Tymczasem dokonanie rozdzielności majątkowej przed rozpoczęciem prowadzenia firmy przez przedsiębiorcę jest dopuszczalne, zrozumiałe i nie jest żadnym przestępstwem. Oczywiście może się zdarzyć że tak zadziała oszust który nastawi się na wyłudzanie towarów, usług, pieniędzy jako firma. Jednakże wielu przedsiębiorców dokonuje rozdzielności majątkowej z żoną nie mając złych intencji a tylko nie chcąc aby w przypadku jego niezamierzonego bankructwa i zadłużenia się rodzina jego wszystko straciła włącznie z dachem nad głową. Co prawda, z majątku wspólnego nie można prowadzić egzekucji gdy tylko jedno ze współmałżonków jest dłużnikiem, ale w przypadku bezskuteczności egzekucji prawo daje możliwość sięgnięcia także po część tej wspólności, przeczytaj: Przymusowy podział majątku wspólnego w celu egzekucji. Nie wchodzi natomiast w grę egzekucja z majątku odrębnego współmałżonka który nie jest dłużnikiem.

Prowadzenie działalności gospodarczej jest obarczone mniejszym lub większym ryzykiem powstania długów do spłacenia których może nie wystarczyć osobisty majątek przedsiębiorcy.

30/04/2011

kategoria: majątek

Komentarze do 'To nie jest przestępstwo! Rozdzielność majątkowa.'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'To nie jest przestępstwo! Rozdzielność majątkowa.'.

  1. Co gorsza, w naszym kraju oprócz zwykłego ryzyka handlowego, jest jeszcze ryzyko zostania dłużnikiem US „bez swojej wiedzy i zgody” (Kluska, Habich itp.), dlatego – jeśli jest taka możliwość – to jednak nabywanie wartościowych dóbr do rodziny przedsiębiorcy przez osobę nie zaangażowaną w prowadzenie DG nie jest pozbawione sensu.

    Lech

    30 Kwi 11 13:54

  2. Zresztą sam autor Bloga pisał o tym, jak w pierwszym roku US nakazał mu dopłacić do 22% VATu. Jak cienko byś śpiewał, gdyby kontrola była po 5 latach, a nie po roku?

    Lech

    30 Kwi 11 13:55

  3. Tak było, choć mój błąd że nie wystąpiłem o opinię na piśmie do swojego US. Zaufałem urzędniczce która słownie przychyliła się do opinii mojej i księgowej.

    admin

    30 Kwi 11 14:16

  4. „Zaufałem urzędniczce która słownie przychyliła się do opinii mojej i księgowej.”

    To najszybszy sposob na banktuctwo, niestety…

    PogromcaWspolnot

    1 maja 11 10:48

  5. Mam wrażenie, że we wpisie umknęła podstawowa kwestia – 90 % umów o rozdzielność jest całkowicie bezskutecznych. Widział kto, żeby przedsiębiorca informował kontrahentów, że ma rozdzielność? Jeśli nie informuje, traktuje się go, jakby miał wspólność ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    Pjaj

    30 Kwi 11 21:13

  6. Ma poinformować o tym w pisemnej formie?

    admin

    1 maja 11 05:22

  7. P.S. Tak nawiasem mówiąc to obowiązek informowania o tym wydaje mi się być bez sensu. To tak samo jakby wprowadzić obowiązek informowania kontrahenta o tym czy jest się żonatym.

    admin

    1 maja 11 06:00

  8. Ciekawe po co mam informować kontrahentów, o tym czy mam czy nie mam rozdzielności? Jak to ma niby wpływać na relację z kontrahentem?

    Co do mnie – ustanowiłem ze swoją Żoną rozdzielność majątkową jeszcze przed ślubem, więc w moim przypadku nie ma żadnego majątku wspólnego. Nie rozumiem też czemu miałyby służyć instytucje, które byłyby omijane bez trudu… Z jakiegoś powodu ustawodawca stwierdził, że istnienie takiej instytucji jest pożądane.

    Rex

    4 maja 11 09:48

  9. do Pjaj:
    a jaki ma obowiązek ich informować?
    możesz podać jakiś paragraf?
    pytam bo mam z żoną rozdzielność, zarówno ja jak i żona mamy na siebie zarejestrowane jednoosobowe działalności (osobne i nie pokrywające się), ja pracuję dodatkowo na etacie.. więc ciekawe to co piszesz bo pierwsze słyszę o takim obowiązku..

    art

    30 Kwi 11 21:49

  10. Forma informowania nie jest określona, ale bez dokumentu będzie trudno udowodnić, że się poinformowało. A obowiązek wynika z art. 47(1) kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, iż małżonek może powoływać się względem innych na umowę majątkową małżeńską, gdy jej zawarcie oraz rodzaj były tym osobom wiadome.

    Pjaj

    1 maja 11 15:49

  11. Jednakże zarówno KRS, jak i EDG przewidują obowiązek umieszczania informacji o rozdzielności, więc raczej trudno będzie wykazać wierzycielowi, że „nie został poinformowany”.

    Poza tym pozostaje jeszcze zgoda małżonka, która musi być wyrażona na piśmie, aby rozszerzyć na niego klauzulę.

    Lech

    1 maja 11 19:35

  12. Obecnie w EDG nie ma takiego obowiązku – będzie dopiero od lipca br. kiedy wejdą w życie przepisy o Centralnej Ewidencji.

    Zgoda małżonka nie musi być też na piśmie, musi być tylko pismem udokumentowana. Stąd możliwe jest np. przesłuchanie świadków na tę okoliczność, a następnie przedłożenie protokołu z zeznań świadków, względnie uzasadnienia orzeczenia.

    Zresztą klauzula na małżonka to nie jedyny sposób. Jeśli nie uda się jej uzyskać, można wystąpić do sądu o przymusowy podział majątku wspólnego, a następnie zająć wierzytelność dłużnika o dokonanie działu majątku, po to by działając na jego rzecz wystąpić do sądu o przeprowadzenie podziału, oczywiście zajmując wszystkie rzeczy, które w ramach podziały przypadły dłużnikowi.

    Pjaj

    1 maja 11 20:08

  13. „jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika”

    Czyli przesłuchanie świadków też może być???

    Lech

    1 maja 11 20:17

  14. Będzie również trudno udowodnić, że się nie poinformowało 🙂

    Rex

    4 maja 11 10:44

  15. Przepis odnosi się do wszystkiego. Zresztą w przypadku działalności gospodarczej dłużnika można załatwić dużo dotkliwiej – złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Majątek wspólny trafia wówczas do masy upadłości, a współmałżonek ma tylko roszczenie do masy podlegające zaspokojeniu na zasadach ogólnych czyli zwykle w niewielkim procencie.

    Pjaj

    1 maja 11 19:22

  16. O ile wiem, upadłość zostanie ogłoszona m.in. pod warunkiem że dłużnik posiada więcej niż jeden dług?

    admin

    1 maja 11 19:46

  17. Musi być więcej niż jeden wierzyciel, a nigdzie nie ma zakazu zbycia części wierzytelności na zaprzyjaźnioną osobę.

    Pjaj

    1 maja 11 20:00

  18. Niezłe.

    admin

    1 maja 11 20:19

  19. hmm.. poczytałem sobie po sieci – i wygląda na to że pjaj ma rację.. tyle że raczej chyba bardziej chodzi o pożyczki, kredyty i takie sprawy a nie normalną działalność gosp.

    art

    1 maja 11 17:50

  20. Akurat jeżeli chodzi o kredyty i pożyczki, to banki same pytają jaki jest Pana/Pani stan cywilny. Jak żonaty/zamężna, to czy we wspólnocie majątkowej czy została dokonana rozdzielność majątkowa.

    Piszę, bo znam z autopsji.

    Rex

    4 maja 11 09:42

  21. no.. cwany patent 😉

    art

    1 maja 11 21:15

Skomentuj