Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Irytująca zapowiedź ze strony dłużnika

komentarzy 9

Nie lada problem w mailu opisany:

Jestem osobą prywatną i również osoba prywatna ma w stosunku do mnie dług w wysokości 30 tys zł. Mam wyrok prawomocny sądu, w którym jest napisane, że w ciągu 3 lat druga strona ma czas żeby mi zapłacić. Czy w związku z tym jest szansa na to, że mogę ubiegać się w każdej chwili o odzyskanie tych pieniędzy czy muszę czekać aż te 3 lata miną ? W zasadzie jest napisane, że w ciągu 3 lat, a nie po 3 latach. Dla mnie ma to wymiar istotny i tak też to interpretuję. Te pieniądze są mi bardzo potrzebne teraz, a nie za 2,5 roku. Dodam, że dłużnikiem jest osoba mieszkająca na wsi, zarobki ok. 3 tys zł netto, mieszkająca w 4-pokojowym mieszkaniu w bloku. Jak również wiem, że ta osoba może wziąć kredyt gotówkowy i nie trudno policzyć, że może spłacać kwotę 30 tys z łatwością, może też sprzedać mieszkanie i zamienić na mniejsze. Tylko doskonale znam tę osobę i jej argumentację i wiem, że nie zrobi sama z siebie nic żeby rozwiązać ten problem, bo nie chce sobie komplikować życia. Problem tkwi w tym, że ta osoba mi oświadczyła, że ani teraz ani po za 2,5 roku nie ma najmniejszego zamiaru oddania mi pieniędzy, które sąd zasądził, dlatego tym bardziej nie mam zamiaru czekać skoro wiem jaka jest postawa tej osoby i chcę żeby sprawą zajęła się firma windykacyjna. W związku z tym jeżeli jest szansa na rozwiązanie tej sytuacji teraz to proszę o informację czy Państwo podejmiecie się tej sprawy, jak również proszę o podanie prowizji jaką Państwo pobierzecie za prowadzenie tej sprawy. Mieszkam w Poznaniu, a dłużnik 100 km poza Poznaniem.

Nic tu się nie poradzi w tej kwestii, jak wciągu trzech lat, to i ostatniego dnia trzeciego roku ma prawo zapłacić a nie wcześniej i dopiero po upływie tego terminu można skierować sprawę do komornika, tak myślę.  Pozostaje wierzyć, że po trzech latach będzie wciąż tyle zarabiać i posiadać jakiś majątek. Wówczas jej zamiar nieoddawania nie będzie mieć znaczenia, komornik nie będzie dyskutował z dłużnikiem. Ja bym w ogóle dał teraz dłużnikowi spokój, żeby nie prowokować go do niekorzystnych dla wierzyciela ruchów, czynności. Ewentualnie poszukać kupca na tę wierzytelność, to nic że jeszcze nie jest wymagalna. Nie wydaje mi się jednak aby ktoś chciał kupić wierzytelność która będzie mógł egzekwować dopiero za dwa i pół roku.

Zastanawiam się czy przypadkiem nie można by teraz uzyskać zabezpieczenia tej wierzytelności na majątku dłużnika (najlepiej wpis na hipotece tego jego mieszkania), może w osobnym orzeczeniu sądowym. Wobec takiej zapowiedzi dłużnika… Wie ktoś?

27/03/2011

kategoria: zadłużenie

Komentarze do 'Irytująca zapowiedź ze strony dłużnika'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Irytująca zapowiedź ze strony dłużnika'.

  1. To ty, guru, nie wiesz ?

    oj

    27 Mar 11 19:52

  2. Nigdy nie miałem takiego przypadku, nie wiem, no i guru nie jestem wcale.

    admin

    28 Mar 11 04:30

  3. To jest wyrok cywilny, czy może jakiś karny adhezyjny? Jak ma zapłacić w ciągu 3 lat, to po 3 latach można egzekwować, tak samo jak zwykły nakaz płaci się „w ciągu 2 tygodni” i dopiero po tym okresie jest klauzula.

    Lech

    28 Mar 11 08:40

  4. Tyle wiem, co w tym mailu. Natomiast tak myślę sobie że skoro prawo daje możliwość zabezpieczenia powództwa w niektórych sprawach, to może w tym wypadku też jakoś dałoby się (poprzez zainicjowanie jakiejś procedury) zabezpieczyć tę jeszcze nie wymagalna wierzytelność…

    admin

    28 Mar 11 09:40

  5. Jeszcze niewymagalną, ale już stwierdzoną tytułem egzekucyjnym. Można więc pominąć standardowe przepisy o post. zabezpieczającym z kpc i nie trzeba wykazywać interesu prawnego. Wystarczy tylko wystąpić o klauzulę, ustalić KW nieruchomości dłużnika i można występować o wpis hipoteki przymusowej – opłata od wniosku to 200 zł, więc chyba się opłaca przy takim roszczeniu. Taki wpis do KW powinien odpowiednio zmotywować dłużnika (może odda dzięki temu wcześniej), choć może bardziej skuteczne byłyby akcje „mailowe”, rozplakatowanie stosownych informacji na jego temat w miejscu zamieszkania, tudzież bezpośrednia wizyta u dłużnika. Nie zaszkodzi połączyć w/w metody.

    legalista

    28 Mar 11 11:16

  6. Te akcje mailingowe i plakatowe to nie, póki dług nie jest wymagalny, tak myślę.

    admin

    28 Mar 11 11:43

  7. A wizyta bezpośrednia? 😉

    legalista

    28 Mar 11 12:03

  8. Przyjść i pogadać zawsze można, zapytać kiedy ma zamiar zapłacić. Tylko jak z maila wynika, dłużnik wcale takiego zamiaru nie ma…

    admin

    28 Mar 11 12:06

  9. skierować wniosek o rewizję w/w orzeczenia do sądu wyższej instancji;czy ta pożyczka była spisana na umowie pisemnej-prywatnej między wami lub notarialnej-
    jakie były ustalone terminy spłaty

    Anonim

    12 Lis 13 11:40

Skomentuj