Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

A czego się spodziewałaś?!

komentarzy 8

Tak sobie marzyłem dzisiaj rano z kawką siadając do komputera że jakieś łatwiutkie zlecenie dostałem przez noc. A tu taki mail dał mi po oczach:

Witam. Pragnę podzielić się z Państwem kłopotem jaki się wywiązał ze współpracy z pewnym Panem. Po krótce – otóż w 2009 roku przeprowadzaliśmy wraz z mężem remont domu prywatnego. Do wykonania remontu zatrudnilismy pewnego młodego człowieka. Miał on wykonać prace tynkarskie, malarskie ,murarskie itp.itd. Przed podjęciem przez niego prac podpisalismy z nim umowę na rzetelne wykonanie usługi z zastrzeżeniem, iż w przypadku niewykonania przez niego prac bądź niedokończenia pokryje on koszty dokonczenia remontu wykonanego przez inna firmę. Niestety tak tez sie stało. Prac nie skończył pobierając pieniądze i zaliczki w związku z tym wynajęlismy firmę, która dokonczyła remont. Wielokrotne pisma o zwrot poniesionych kosztów oraz rozmowy nie dały rezultatu i z uwagi na powyższe skierowalismy sprawę na droge sądową. W wyniku przewodu Sąd Rejonowy nakazal wypłatę kwoty 9000 zł plus ustawowe odsetki plus 300 zł koszty procesu naszemu dłużnikowi  w ciągu bodajże 2 tyg. Po kilku miesiacach gdy dłużnik nie oddał nawet złotówki postanowilismy skierować sprawę do komornika.

Niestety komornik stwierdził w pismie, iz dług nie jest ściągalny bo dłużnik nie jest właścicielem żadnej nieruchomości itp. itd. W związku z tym mam pytanie: Czy podejmiecie się Państwo windykacji dlugu? Pochodzę ze Starachowic woj. świętokrzyskie (gdzie świadczycie usługi). Dłużnik pochodzi z Marcinkowa (to jakieś 7 km od Starachowic) Przeprowadzony przez nas wywiad ewidentnie wskazuje na to, iz dłuznik pracuje nadal w tzw.budowlance i posiada środki finansowe aby spłacać dług. Prawdopodobnie pracuje na czarno stąd dziwne ustalenia komornika. Jest to młody mężczyzna ok.29 letni, bez zobowiązań, mieszkający z rodzicami także na 100% jest wypłacalny. Posiadam pełną dokumentację tj. wszystkie umowy z nim podpisywane, wyrok sądu, wyroki komornika itp.itd. które moge zeskanować i wysłać Państwu.

Tak to jest jak się jakiegoś nieznanego łachudrę do remontu bierze. A może Ci się spodobał, może myślałaś że nie tylko remontem się zajmie jak mężuś będzie w pracy? Namawiałaś mężusia żeby go przyjąć bo wydaje Ci się rzetelny? No, to masz teraz. I co to ma znaczyć „Prawdopodobnie pracuje na czarno stąd dziwne ustalenia komornika.” – czyli co, komornik ma chodzić za mentem, zaczaić się jak po dniówce na czarno jakiś zleceniodawca będzie mu wypłatę przekazywał i wtedy rzucić się na menta i pieniądze mu zabrać? Oj, ludzie ludzie, pomyślunku trochę…

Trza uznane firmy zatrudniać, choćby i droższe.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

29/01/2011

kategoria: dłużnicy

Komentarze do 'A czego się spodziewałaś?!'

Subscribe to comments with RSS

  1. „Jest to młody mężczyzna ok.29 letni, bez zobowiązań, mieszkający z rodzicami także na 100% jest wypłacalny”

    ta kobieca logika mnie rozwaliła 🙂

    kolega po fachu

    29 Sty 11 07:58

  2. Mnie też. Jednak tak w ogóle to już nie mogę znieść kolejnych prawie co dzień tekstów przez telefon „Nie, nie mam podpisanej faktury, przecież faktur nie trzeba podpisywać, co Pan nie wie?!”

    admin

    29 Sty 11 08:07

  3. Spytaj się zatem, czy na fakturze jest podany sposób płatności. Jak powie, że tak, to powiedz zdziwiony „a po co, skoro to nie jest obowiązkowy element faktury”?

    kolega po fachu

    29 Sty 11 08:20

  4. Swoją drogą do mnie dzwoniła wczoraj jedna pani z umową pożyczki na 2500zł i podpytywała się o „niekonwencjonalne sposoby” na dłużnika, bo ma już komornika na karku i nic się nie udaje ściągnąć.

    Poradziłem jej, aby takich usług nie szukała wśród legalnie działających firm. Parę minut porozmawialiśmy i być może zgłosi się później do sprawy sądowej „dla zasady”.

    kolega po fachu

    29 Sty 11 08:23

  5. I jeszcze do podpisywanych faktur – raz fakturę podpisał pracownik, a firma się potem wyparła, bo twierdziła, że nie miał on uprawnienia do zaciągania zobowiązań w imieniu sp. z o.o. Co Ty na to?

    kolega po fachu

    29 Sty 11 08:27

  6. Tak, może to chyba być skuteczny zarzut w sądzie.

    admin

    29 Sty 11 08:30

  7. Skoro gosc pracuje w budowlance, to moze ma chociaz samochod?
    A moze jakies zajecie ruchomosci dla zasady? (szlifierka, wiertarka, moze TV?)
    Poza tym majac zaledwie 29 lat, raczej podejmie jakas legalna prace w ciagu kolejnej dekady, co powinno umozliwic sciagniecie dlugu. A odsetki tykaja…

    PogromcaWspolnot

    29 Sty 11 23:34

  8. Komornik zapewne sprawdzał w CCEPiK czy dłużnik ma samochód. Co do ruchomości, to jak coś nie jest nowe, to zwykle komornik pisze w protokole że „ruchomości nie przedstawiają wartości handlowej a tylko użytkową”

    admin

    30 Sty 11 05:51

Skomentuj