Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyt zero procent czyli niepłacone faktury

komentarze 2

Najlepszy „kredyt firmowy” dostępny na rynku – kredyt kupiecki. Zwykle z grubsza na kilka miesięcy po terminie płatności faktur ale czasem i na rok, na przykład. Wymaga od „kredytobiorcy” trochę wyczucia, tzn. trzeba wiedzieć kiedy kontrahent – sprzedawca ma już dosyć i szykuje pozew o zapłatę. Można sondować sytuację samemu dzwoniąc co jakiś czas do sprzedawcy który udzielił kredytu i tłumaczyć się trudną sytuacją (np. że Tobie nie zapłacili klienci i nie masz środków),  przepraszać i prosić o jeszcze trochę cierpliwości; w ten sposób można znacznie jeszcze odwlec zapłatę.

Czasem sprzedawcy wystawiają notę odsetkową i przedsądowo wzywają do jej zapłaty ale generalnie chyba rzadko są na tyle konsekwentni aby dochodzić zapłaty odsetek za zwłokę na drodze sądowej. Zresztą, odsetki za zwłokę to bodaj 13% w stosunku rocznym. A jakie jest rzeczywiste oprocentowanie kredytów dla firm? Ten wpis dedykuję tak naprawdę właśnie wykorzystywanym w ten sposób sprzedawcom udzielającym w biznesie kredytu kupieckiego, aby nie dali się robić w trąbę i konsekwentnie dochodzili zapłaty odsetek. Można zwiększyć sobie motywację w tym zakresie, wpisując na fakturach odsetki maksymalne znacznie wyższe od ustawowych, obliczane według klucza stopa kredytu lombardowego NBP pomnożona przez cztery. Nabywca jednak musi taką fakturę podpisać akceptując takie umowne odsetki albo podpisać odrębna umowę zawierającą stosowny zapis.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

19/01/2011

kategoria: kredyt kupiecki

Komentarze do 'Kredyt zero procent czyli niepłacone faktury'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Kredyt zero procent czyli niepłacone faktury'.

  1. Ciekawe. Będę stosował 🙂

    Rex

    16 Lut 11 14:02

  2. Tak sobie przemyślałem i powiem Ci, że nasz 100% racji. Nawet jak dłużnikowi wystawialiśmy wezwania do zapłaty razem z naliczonymi odsetkami, to jak tylko spłacił należność główną, to odstępowaliśmy od ściągania reszty…

    Ciekawe. Może dlatego, że ludzie podświadomie (bezpodstawnie) uważają, że nie do końca są to OK pieniądze? Że to taka „na granicy” zagrywka?

    A przecież niepłacenie w terminie naraża firmę-wierzyciela na wyższe koszty działalności – i nie piszę tutaj tylko i wyłącznie o kosztach finansowania obrotu gospodarczego.

    Odsetki się należą – to oczywiste. Przecież ktoś wykorzystywał nasz kapitał przez jakiś czas, na który już nie miał naszej zgody.

    Pozdr.

    Rex

    16 Lut 11 14:32

Skomentuj