Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zlecenie po przegranej sprawie…

komentarze 3

Wczoraj:

Dzień dobry, chcę odzyskać 20 tys. zł.  z faktury.

Sprawa jeszcze nie trafiła do sądu?

No była w sądzie ale dłużnik jakiegoś cwaniaczka prawnika podstawił i tak zachachmęcił w sądzie że sąd stwierdził że nie było żadnego długu.

No Panie, to jak to, przegrał Pan sprawę, sąd uznał że nie jest Pan wierzycielem i Pan teraz taki nieistniejący dług chce zlecić do windykacji?

No myślałem że macie jakieś swoje sposoby przecież jesteście firmą windykacyjną. Jakbym miał wyrok to sam bym odzyskał. Piszecie na stronie www że jesteście tacy świetni a co Pan mi mówi, Panie…

Panie wyłącz się Pan.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

15/01/2011

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Zlecenie po przegranej sprawie…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Zlecenie po przegranej sprawie…'.

  1. Nie zna się, a się mądrzy. Tacy klienci są najgorsi w każdej branży.

    kolega po fachu

    15 Sty 11 14:01

  2. A mnie się zdawało, że 99,9% spraw którymi zajmują się „windykatorzy”, to sprawy które nie trafiły lub nie trafią do sądu, są dawno przeterminowane lub prawa „wierzyciela” do długu nie mają żadnego umocowania prawnego.

    wilemm

    15 Sty 11 18:28

  3. Ja mówię za siebie – nie przyjmuję niejasnych lub nieistniejących „długów”

    admin

    15 Sty 11 19:17

Skomentuj