Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jak zabić komornika”

skomentuj

Takie tytułowe wyrażenie znalazłem dzisiaj w statystykach odwiedzin tego bloga. Internauta, wpisawszy tytułowe wyrażenie trafił do podobnego wątku na tym blogu, też „zainspirowanego” wyrażeniem z wyszukiwarki.

No a co Ci to da, że zabijesz komornika? Twój dług i wyrok który stwierdza ten dług jak i sprawa egzekucyjna, nie znikną przecież. Po zabiciu przez Ciebie komornika zrobią nowym komornikiem jakiegoś asesora z tej kancelarii komorniczej albo przyjedzie na komornika ktoś z zewnątrz albo sprawy w tym Twoją, przejmie inny komornik, być może jeszcze gorszy dla dłużników. Tego nowego też zabijesz i następnego i następnego…? No, wtedy kolejny komornik który przejąłby Twoją sprawę wraz z innymi prawdopodobnie nic nie robiłby w tych sprawach, bo mu życie miłe, ale zejdźmy na ziemię…

Być może uszłoby Ci zabicie kolejno kilku zwykłych śmiertelników, szarych ludzi w pocie czoła pracujących w fabryce i ciężko wiążących koniec z końcem albo bezrobotnych, ale raczej nie komorników – ludzi z koneksjami, prawników.

Jeden adwokat powiadał mi kiedyś, jak w naszym regionie była seria bodaj kilkudziesięciu albo ponad stu włamań do domów, wskazujących iż jest to jeden i ten sam sprawca ale przez bodaj półtora roku „nie byli w stanie go złapać”. Złapali go dopiero po tym, jak obrobił dom ponoć jakiegoś prokuratora z prokuratury okręgowej albo apelacyjnej. Rozumiesz?

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

01/03/2016

kategoria: komornik

Skomentuj