Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Niskie roszczenia fajne są, polubmy je

komentarzy 17

Mnóstwo niskich pożyczek, faktur itp, przysługujących łącznie od wielu osób, od wielu firm. Tylko miej potwierdzenie przekazania kwoty pożyczki, towaru, usługi. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że wiele wierzytelności to wiele dokumentów, wiele plików w komputerze, wiele spraw do monitorowania ale warto. Niskie wierzytelności fajne są, bo między innymi wpisy do rejestrów długów są skuteczniejsze niż gdy roszczenie jest wysokie. Ot przykładowo, gdy Kowalski winien Ci jest 500 zł., to umieszczenie go w internecie pod hasłem „dług na sprzedaż: Jan Kowalski…” znacznie częściej powoduje iż spłaci on dług niż gdy roszczenie wynosi np. 10.000 zł. Co? No w BIG-ach też ta nazwijmy prawidłowość zadziałać powinna, ale BIG-i a więc Krajowy Rejestr Długów, Infomonitor oraz ERIF cechuje znacznie niższa skuteczność niż wpisy w internecie.

Nie spodziewaj się jednak, że internetowa giełda 😉 wierzytelności odzyska Ci wszystkie długi. I tu przechodzimy do drugiego powodu dla którego wato docenić niskie wierzytelności.

Jak wniesiesz pozew o zapłatę np. 500 zł., to prawdopodobieństwo wniesienia przez pozwanego dłużnika sprzeciwu jest niższe niż gdybyś pozwał go o 10.000 zł. A jeżeli już wniesie sprzeciw od nakazu zapłaty owych 500 zł. to prawdopodobnie samodzielnie a nie prawnikiem który zna skorumpowaną sędzię i poradzi dłużnikowi, żeby poprosił kogoś żeby robił za świadka, co to rzekomo widział, jak dłużnik oddaje Ci pieniądze. No tak, a skorumpowana sędzia uzna, że zeznania świadka zasługują na walor wiarygodności.

Tak oczywiście nie musi być ale może, informuje Cię o tym praktyk który niejedno widział. A jak rzecz nie o zwrot pożyczki idzie, tylko o zapłatę za usługę którą nagle pozwany zaczyna kwestionować, to pole dla nich do popisu jest szersze.

Polubmy więc niskie wierzytelności – roszczenia.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

20/02/2015

Komentarze do 'Niskie roszczenia fajne są, polubmy je'

Subscribe to comments with RSS

  1. Piszesz, że „dłużnik” z wykorzystaniem niby „świadka”, za namową adwokata, kolegi skorumpowanego sędziego będzie próbował udowodnić, że forsę oddał i roszczenie jest bezpodstawne?

    A ja zapytam dokładnie na odwrót: jaką masz gwarancję, że Twój klient, który do Ciebie przyszedł nie jest oszustem i rzeczywiście otrzymał już zwrot pieniędzy, ale chce wykorzystać fakt, że dostał do ręki, bez potwierdzenia i chce zarobić drugie tyle?

    No jakie masz gwarancje, że co któryś tam klient tak nie robi? To jest tzw. zagrywka na bezczela – wynajmie prawnika, firmę windykacyjną, żeby uwiarygodnić swoje nieistniejące już roszczenie.

    Brzmi równie abstrakcyjnie jak Twoja wersja, czyż nie?

    Mike

    20 Lut 15 08:37

  2. Tak też być może co jednak nie czyni mojego wpisu nieprzydatnym.

    admin

    20 Lut 15 10:04

  3. Ale z doświadczenia chyba wiesz że problemem nie jest uzyskanie prawomocnego nakazu zapłaty tylko jego późniejsze wyegzekwowanie.
    A na różnych publicznych giełdach długów pełno jest takich małych kwot. Jak ktoś nauczył się nie płacić to mu obojętne czy jest to 500 zł czy kwota większa.
    Coraz więcej osób uważa właśnie że są zaradni bo tu coś dostaną tam coś dostaną i nigdzie nie zapłacą i dla nich nawet 500 zł warte jest niezapłacenia.

    Michał

    21 Lut 15 08:38

  4. To już jest inny problem. Wiele długów jest na giełdach ale wiele zostało odzyskanych. I wiele roszczeń mogłoby być odzyskanych od wypłacalnych dłużników, gdyby sąd powództwa nie oddalił.

    admin

    21 Lut 15 08:50

  5. Mam takie pytanie, dłużnik wziął ode mnie pożyczkę na dość długi okres, powiedzmy, że 1000 zł, w sumie miał spłacać małe kwoty ale łącznie miał po kilku latach oddać mi 3500 zł, mamy na to umowę, harmonogram podpisany przez niego itd. Pożyczki nie spłacał (spłacał sporadycznie łącznie to co wziął 1000 zł) więc sprawa poszła do sądu z weksla (bo go podpisał jako zabezpieczenie pożyczki), sąd wydał nakaz, on go odebrał, nie wzniósł zarzutów, ja dałem spr. do komornika a teraz dłużnik mi zadzwonił do mnie i straszy, że odda mnie do prokuratury i pójdzie do jakiegoś adwokata bo musi jeszcze spłacić 2500 zł jak oddał mi przecież to co wziął, że to lichwa i w ogóle wyzysk. Czy w świetle prawa mając prawomocny nakaz zapłaty on może coś zrobić, że pożyczka była za droga? Dodam tylko,że w umowie odsetki były ustalone na 0%, reszta to koszty udzielenia pożyczki, koszty obsługi pożyczki. Kwoty nie zawyżyłem ponad to na co umówiliśmy się w umowie.

    wierzyciel

    21 Lut 15 23:28

  6. Moim zdaniem nie grozi Ci odpowiedzialność karna. Co do „lichwy” to przysługiwał mu środek odwoławczy od nakazu zapłaty czyli zarzuty, nie skorzystał. Taka „lichwę” zapewne niejedna firma pożyczkowa uprawia i nic za to im nie robią. Poza tym, jak sąd uważa, że umowa była lichwiarska, to powinien obniżyć koszty a jak rozumiem, nie zrobił tego.

    Piszę, co ja uważam, ale w tym kraju wszystkiego można się spodziewać (po prawnikach).

    admin

    22 Lut 15 05:13

  7. Sąd nic nie obniżył, bo umowy nawet nie widział, wydał nakaz na podstawie samego weksla, a dłużnik nie wniósł zarzutów i nie powołał się na stosunek podstawowy czyli umowę pożyczki.
    No właśnie Panie Robercie, w związku z tym, że w tym kraju wszystko jest możliwe dlatego zadałem to pytanie, bo dłużnik sam godził się na takie warunki a teraz wyzywa i krzyczy, że jestem złodziejem itd. I tak si,ę zastanawiam czy prokurator może w ogóle wnikać w umowę jeśli Sąd wydał nakaz, który jest prawomocny a dłużnik nie wniósł zarzutów? Przecież skoro miał jakieś pretensje, że za duża jest kwota na nakazie to mógł napisać do Sądu, że się z tym nie zgadza. W takich sprawach w sumie każdy mógłby po uprawomocnieniu nakazu chodzić do prokuratora i mówić, że go ktoś oszukał.

    wierzyciel

    22 Lut 15 11:59

  8. O przestępstwie lichwy traktuje art. 304 Kodeksu karnego:

    Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

    A zatem, aby skazać Pana za „lichwę” trzeba by między innymi udowodnić panu, że wykorzystał Pan jego przymusowe położenie czyli że wiedział Pan, iż pożyczka dlań przysłowiowa gardłową sprawą i że nigdzie indziej taniej nie może jej otrzymać a więc niejako skazany jest na pożyczkę lichwiarską u Pana.

    Kolejne pytanie: na jak długi okres pożyczka została mu udzielona, kiedy została udzielona?

    Moim zdaniem istnieje takie ryzyko, że on skutecznie będzie wrzeszczał o tym, że wtedy nie wiedział, że lichwa jest bezprawna i dlatego nie odwołał się od nakazu zapłaty i że organy ścigania i sąd staną po jego stronie. Jednak istotna jest odpowiedź na powyższe pytanie.

    admin

    22 Lut 15 12:42

  9. P.S. Provident udziela chyba jeszcze kosztowniejszych pożyczek niż ta udzielona przez Pana a sprawy o lichwę chyba ani jednej nie miał…

    Ten przepis jest według mnie głupi. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę ryzyko jakie niesie za sobą udzielenie pożyczki osobie która w banku ani w SKOK (czyli tańszej) pożyczki nie otrzyma, bo ryzyko kredytowe jest zbyt wysokie. Zapewne wiele takich pożyczek jest niezwróconych i nie do odzyskania.

    admin

    22 Lut 15 12:54

  10. Pożyczka została udzielona w czerwcu 2013 roku i była na okres 36 m-cy.

    wierzyciel

    22 Lut 15 15:21

  11. Po drugie nakaz on odebrał w grudniu 2014 r. więc dziwne byłoby , że by twierdził, że w grudniu nie wiedział, że lichwa jest zakazana a w lutym 2 m-ce później, już nagle o tym wie jak dostał pismo od komornika. A w żadnym przymusowym położeniu nie był, bo mam wiedzę o tym, że ma on pożyczki też w innych firmach pozabankowych.

    wierzyciel

    22 Lut 15 15:35

  12. No to Provident ma ze 100% na rok a taki podobno Profi Credit o wiele wyżej.

    admin

    22 Lut 15 15:36

  13. Ten przepis jest moim zdaniem, jak już napisałem, głupi i nigdy nie wiadomo, jak go jakoś tam prokurator czy sędzia zinterpretuje. Ja nie wierzę w to, że jakiemuś policjantowi i prokuratorowi chciałoby się zarzut z tego robić. Oni w ogóle raczej generalnie nie lubią cokolwiek robić.

    admin

    22 Lut 15 15:38

  14. Mam też taką nadzieję, też tak pomyślałem, że inne firmy mają mega drogo, teraz weszła na rynek taka pożyczka RUSH&CASH to oni mają mega drogo, przy kwocie 1000 zł na 36 m-cy rata wynosi 118 zł!!!

    wierzyciel

    22 Lut 15 15:50

  15. Profi Credit ma ponoć mega drogo.

    admin

    23 Lut 15 20:48

  16. Rozumiem że autor ukończył któryś z wydziałów Prawa w Rzeczpospolitej i na tym zakończył swoją edukację. Dodatkowo czy ten sam autor ma jakiekolwiek podstawy aby przypisać przymiot korupcji Sądowi ? Ciekawi mnie to, gdyż jak pokazuje praktyka przy wierzytelnościach do 3.000 zł w razie nawet tylko poprawnie uzasadnionego i udowodnionego pozwu SR wyda nakaz zapłaty bez zająknięcia. W przypadku sprzeciwów w takich sprawach Sąd dąży głównie do ugody. Nie zdarzyło mi się aby na sali rozpraw Sąd w którymkolwiek momencie dążył do oddalenia powództwa, w tym nie ma również mowy o korupcji!

    Śledziłem tą stronę gdyż myślałem że znajdę tutaj merytoryczną polemikę z ciekawymi problemami a nie argumenty ad personam, niestety byłem w błędzie.

    YouogY

    26 Lut 15 07:52

  17. Nie skończyłem i nawet nie studiowałem prawa natomiast mam bogata praktykę jako strona przed sądami i mam podstawy przypisywać korupcję sędziom. Nie sądowi (gmachowi, krzesłom, …) tylko SĘDZIOM.

    O jakiej ugodzie może być mowa, gdy dłużnik zawzięcie twierdzi, że roszczenie jest w całości bezpodstawne? Albo jeżeli na przykład twierdzi że połowę z pożyczki 50 tys. zł. oddał i chce zawrzeć ugodę iż spłaci te pozostałe 25 tys. zł. w ratach? Wierzyciel ma odpuścić te 25 tys. zł.? Wiadomo więc z góry, że żadnej ugody nie będzie.

    W kilku przypadkach ewidentnie sędzina była albo skorumpowana albo złośliwa i nie chodzi mi tu np. o swobodę oceny dowodów tylko o rażącą obrazę prawa, gdzie jasno widać, iż zrobiła to celowo.

    admin

    26 Lut 15 08:27

Skomentuj