Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Przedawnione roszczenie poręczyciela, wiedza o podrobieniu podpisu

skomentuj

Pytanie: Bardzo proszę o odpowiedź. Otóż w kwietniu 2005 roku zostałam kredytobiorcą ponieważ mój poręczyciel nie mógł sam wziąć kredytu. Poręczycielem była osoba z rodziny a więc zaufana, niestety teraz już wiem że nawet w takim przypadku powinno się dodatkowy dokument podpisać. Niestety nikt nie udzielił takiej informacji że to poręczyciel zasili konto a nie kredytobiorca. W październiku 2005 odbyła się sprawa sądowa i sąd nakazał kredytobiorcy spłatę kredytu pomimo ze wyjaśniłam że z tych pieniędzy dostałam tylko 1/4 za to ze wzięłam kredyt, poręczyciel się wszystkiego wyparł poza tym poręczyciel był w tym czasie w związku małżeńskim i potrzebna była zgoda małżonka ze względu na to że było pewne że małżonek nie wyrazi zgody, poręczyciel dopuścił się podrobienia podpisu małżonka. We wrześniu 2006 poręczyciel dokonał spłaty całości kredytu i tu powstaje pytanie. Poręczyciel jak i ja czyli kredytobiorca mieszkamy w Niemczech, ja nie pracuję od maja 2009 ze względu na ciążę i w tej chwili na wychowywanie dziecka. Od kilku dni poręczyciel grozi mi, szantażuje, straszy policją. Oczywiście to wszystko wydaje mi się śmieszne bo wydaje mi się że dokumenty z sądu tak jak i wyrok są przedawnione od 2008 roku a roszczenia poręczyciela przedawniły się we wrześniu 2009 bo we wrześniu 2006 kredyt został spłacony. No i oczywiście dokumenty wydane według prawa polskiego nie maja żadnej mocy prawnej w Niemczech. Nie wiem co robić bo czuję się zagrożona, boję się o moje dziecko. Czy jak poręczyciel dokonał spłaty we wrześniu 2006 to miał czas do września 2009 żeby dochodzić swoich spraw w związku z odzyskaniem swoich pieniędzy czyli sprawa jest przedawniona co z podrobionym podpisem w sumie to jest przestępstwo a ja byłam świadkiem i tego nie zgłosiłam.

Odpowiedź: Nie wdając się w dochodzenie i wyjaśnianie niektórych szczegółów Pani historii, należy stwierdzić, co następuje. Istotnie, roszczenia poręczyciela w stosunku do Pani już przedawniły się. Co prawda, termin przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem wynosi 10 lat, ale sąd wydał tytuł wykonawczy z powództwa banku przeciwko Pani a nie z powództwa poręczyciela przeciwko Pani, więc jego roszczenie w stosunku do Pani jest już przedawnione. Jeżeli osoba ta grozi Pani bezprawnie to proszę powiadomić o tym Policję i może Pani przedstawić wszystko, jak nam. Nie miała Pani obowiązku powiadamiać organów ścigania o przestępstwie sfałszowania podpisu więc nie musi się Pani obawiać odpowiedzialności karnej z tego tytułu. Nie wydaje się też, aby groziła Pani odpowiedzialność karna za to, że nie zwróciła Pani pieniędzy poręczycielowi które ten wydał na zapłatę kredytu, ale to tylko nasza opinia. Musieliby udowodnić Pani, że kredyt zaciągała Pani z zamiarem niespłacenia go i narażenia poręczyciela na niepowetowaną szkodę stratę z tego tytułu, wiedząc że nie odzyska on pieniędzy od Pani. Czyli że tym celu wprowadziła go Pani w błąd co do swoich możliwości finansowych regulowania kredytu. Tymczasem skoro bank żąda poręczenia to poręczyciel powinien zdawać sobie z tego sprawę że kredytobiorca nie posiada w ocenie banku wystarczającej zdolności kredytowej. Poręczyciel miał przecież prawo i czas aby skorzystać z przysługującej mu drogi cywilnej, aby na tej drodze dochodzić od Pani zwrotu kosztów które poniósł na spłatę kredytu. Taj na marginesie, to wydaje się, że poręczyciel, z racji popełnienia przestępstwa sfałszowania podpisu ma zbyt wiele do stracenia, aby powiadamiać Policję. Zresztą, sprawą musiałyby się zająć polskie organy ścigania a nie niemieckie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

04/10/2014

Skomentuj