Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„czy grafolog może się pomylić?” No pewnie, że może i nie tylko…

komentarzy 16

Tytułowe zapytanie ujęte w cudzysłów wyłowiłem w statystykach odwiedzin tego bloga. Tak, podobno zdarzają się sprzeczne opinie grafologiczne, tak mi powiedział znajomy policjant i jeszcze gdzieś słyszałem że tak bywa. Jednak w tytule napisałem „i nie tylko”…

Sprawa o której już nie raz a ostatnio we wpisie Niby że bank „w drodze” z przelewu ukradł 78.992,10 zł. … wspominałem na tym blogu, nakazuje uruchomić spiskową „kombinatorykę”. O, np. przytaczam mojego maila do pani adwokat – pełnomocniczki dłużnika który złożył przeciwko mojemu klientowi zawiadomienie o rzekomym podrobieniu jego – dłużnika podpisu. Nie wiedziałem, jak jej to dać do zrozumienia ale w końcu tak to ująłem:

Witam,

Pani Mecenas, proszę mnie źle nie zrozumieć, ale gdy będzie (dłużnik – przyp. admina) na Policji podpisywał się do ekspertyzy grafologicznej, to uważajcie Państwo (Pani i policjant – Pan asp. …) aby przypadkiem nie podmienił podpisów, podsuwając podpisy osoby trzeciej (np. jakiegoś kolegi). Państwo obiektywnie zapewne wierzą w to, iż to mój klient (zbywca) jest przestępcą, a ja podejrzewam, że jednak na oświadczeniach są podpisy pana S. (dłużnika – przyp. admina). Dlatego na wszelki wypadek (choć zapewne niepotrzebnie) sugeruję czujność.

Pozdrawiam,

Robert Grabowski

No. A czy grafolog z Komendy Wojewódzkiej Policji którego ekspertyza będzie wiążąca, może być skorumpowany? Zapytałem znajomego policjanta a ten: „No coś Ty, nie podłożyłby się”.

E, tam… Nie takie rzeczy w Polsce się działy.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

23/09/2014

kategoria: grafolog

Komentarze do '„czy grafolog może się pomylić?” No pewnie, że może i nie tylko…'

Subscribe to comments with RSS

  1. Podpis to nie jest odcisk palca. Opinia grafologa nie może się równać z opinią daktyloskopijną. Ta druga nie pozostawia wątpliwości.
    Oskarżony, podejrzany może się zapierać w żywe oczy, że pomimo stwierdzonego przez grafologa jego podpisu, ten podpis nie jest jego.
    Jeśli będzie przekonujący to w głowie sędziego zapanuje pewna doza niepewności.

    Mike

    23 Wrz 14 09:11

  2. Do mnie ten pan policjant też „odpowiednio” podszedł na przesłuchaniu… W pewnym momencie powiedział z uśmiechem, że robi się coraz ciekawiej. Wziął oświadczenie o uznaniu długu i mówi do mnie „znacząco”, jak ja myślę, skąd osoba nieposiadająca wykształcenia prawniczego wiedziała, jak fachowo sformułować takie oświadczenie. Zarówno mój klient jak i dłużnik to górnicy. Pan policjant między wierszami chyba sugerował mi w ten sposób, że podejrzewa iż ja jestem w zmowie z mym klientem i że to ja sporządziłem to uznanie długu na podstawie którego windykację prowadzę. 🙂 Celowo znudzonym głosem odpowiedziałem mu, że mnie to nie interesowało, że może z internetu ściągnął wzór lub prawnika zapytał. Policjant na smartfonie czy innym tablecie zaczął wtedy czegoś szukać i chyba znalazł potwierdzenie mej tezy, bo już nic nie powiedział w tym temacie.

    admin

    23 Wrz 14 09:59

  3. No z tym to już rzeczywiście po bandzie pojechał 🙂 To na tej zasadzie można zarzucić prostemu chłopu ze wsi, po 4 podstawówkach wszystko. Jakiekolwiek pismo by nie spłodził, to na bank nie jego autorstwa 🙂
    Idąc krok dalej to można się doczepiać, ze nie ma błędów ortograficznych (a to przecież niemożliwe, bo jak taki CEP mógłby nie zrobić błędu).

    To jest właśnie nasza policja.

    Mike

    23 Wrz 14 10:16

  4. Albo jeszcze coś, co mi klient przekazał…

    Klient ma skan dowodu osobistego tamtego… Mailem przesłany, no do sporządzenia uznania długu. A policjant na przesłuchaniu klienta sam jako pierwszy poruszył ten wątek: „Wiadomo mi o tym, że ma Pan jego skan dowodu gdyż miał mu Pan załatwić pracę w dziale ratownictwa górniczego, gdzie Pan pracuje.”… (obaj na tej samej kopalni pracują)

    Fajne, nie? Zamiast do kadrowej iść to dłużnik memu klientowi skan dowodu przesyła… Oczywiście, jak twierdzi klient, to wierutna bzdura tzn. wcale żadnej pracy nie miał mu załatwiać.

    A policjant autorytarnie stwierdza jak było, nie pytając klienta…

    admin

    23 Wrz 14 10:40

  5. Czyli można zlikwidować władzę sądowniczą, bo wszystko autorytarnie rozstrzygają posterunkowi 🙂

    Mike

    23 Wrz 14 10:47

  6. Szkoda, że przesłuchiwany nie ma prawa nagrywać przesłuchania siebie.

    admin

    23 Wrz 14 11:08

  7. Prawa nie ma ale możliwości to i owszem. O ile przyjdzie z wolnej stopy, a nie przywiozą go z A.Ś.

    Mike

    23 Wrz 14 11:10

  8. No tak, ale jak to ujawnisz później, to masz problem.

    admin

    23 Wrz 14 11:36

  9. Jasna sprawa, że tak jest. Ale to trzeba się zastanowić nad wagą dowodu w postaci nagrania oraz nad wagą samej sprawy.

    Można się załadować świadomie w naruszenie dóbr osobistych w postaci rejestrowania rozmowy bez zgody i wiedzy funkcjonariusza ale np. w sytuacji, gdy jest się podejrzanym o zabójstwo, a funkcjonariusz na tym nagraniu mówi jasno, że wie, że jesteś niewinny ale zrobi wszystko byś został skazany.

    Nie opłaca się za to ujawniać ani nawet nagrywać rozmowy w sprawie o np. kradzież paliwa za 500zł.
    Za samo nagrywanie może byc większy syf.

    Mike

    23 Wrz 14 11:40

  10. Nie wiem, czy taki dowód z nielegalnego nagrania zostałby dopuszczony.

    admin

    23 Wrz 14 12:03

  11. Wg mojej wiedzy funkcjonariusz policji podczas wykonywania czynności służbowych jest osobą publiczną którą można dowolnie nagrywać włącznie z wizerunkiem i nie narusza to jego dóbr osobistych, a tym samym nagranie takie nie jest nielegalne.

    Zdziś Marchewka

    24 Wrz 14 11:24

  12. Ja kiedyś poradę prawną na ten temat uzyskałem i ponoć świadek nie może nagrywać swego przesłuchania.

    admin

    24 Wrz 14 11:37

  13. P.S. przed chwilą rozmawiałem z policjantem i ponoć tylko za zgodą prowadzącego przesłuchanie. No, ale przecież możemy o tym nie wiedzieć…

    admin

    24 Wrz 14 11:46

  14. P.S. Zdzisiu, a „jedna” 😉 pani prokurator pyta na wstępie, czy ma jakieś urządzenia nagrywające…

    admin

    24 Wrz 14 12:14

  15. Nagrywanie przesłuchania co najwyżej może wiązać się z odpowiedzialnością karną za utrudnianie postępowania przygotowawczego lub publiczne ujawnienia ustaleń postępowania, o ile nastąpi publikacja.
    Policjant w czasie służby nie korzysta z ochrony dóbr osobistych w postaci wizerunku.

    Zdziś Marchewka

    24 Wrz 14 12:31

  16. Właśnie też tak sobie spekuluję…

    admin

    24 Wrz 14 12:38

Skomentuj