Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Wczułem się empirycznie w położenie dłużnika wpisanego do rejestrów długów

komentarze 24

Tak, bowiem zostałem wpisany do dwóch rejestrów długów: Krajowy Rejestr Długów i Infomonitor. A kto mnie wpisał? Ano te firmy, każda do swego rejestru ponieważ uważają, że nie zapłaciłem ostatnich faktur zanim rozwiązałem z nimi umowy z powodu całkowitej nieskuteczności tych rejestrów w odzyskiwaniu długów. Owszem, nie zapłaciłem i nie mam zamiaru ponieważ czuję się oszukany. Obie chwaliły się i chwalą wysoką skutecznością swych rejestrów długów która w obu przypadkach i w odniesieniu do moich dłużników „testowo” przez długi okres czasu wpisywanych do tych rejestrów (i powiadamianych o wpisie) wyniosła 0% (słownie: zero procent).

A niniejszym oświadczam, że sam też jestem jednym z tych dłużników na których wpisy do ww. rejestrów nie robią prawie żadnego wrażenia a przynajmniej nie zmobilizują mnie do spłaty zadłużeń a raczej „zadłużeń”.

Ludzie, przecież prowadzę firmę windykacyjną, klienci powierzają mi swe wierzytelności a mnie nie zależy na zniknięciu z tych rejestrów długów! 🙂 Innymi słowy, mam to gdzieś. I w ogóle nie odczułem spadku ilości zleceń ani żadnej potencjalny bądź już aktualny klient nie zwrócił mi uwagi na to, że znalazł mnie w którymś z tych dwóch rejestrów długów.

Empirycznie zatem doświadczyłem, jak dłużnicy olewają wpisy w rejestrach długów.  Słuchajcie, olewam ja, prowadzący firmę a wyobraźcie sobie jak olewają Ci, którzy już zamknęli firmy…

O tym, że groźby wpisania mnie do tych rejestrów  zostały zrealizowane dowiedziałem się gdy chciałem (tylko w celu przetestowania procedury) wziąć ostatnio w kilku firmach chwilówki przez internet. Żadnej chwilówki nie potrzebowałem tylko mam jeszcze stronę o pożyczkach i tam chciałem opisać me wrażenia. Co? Nie, bo brałem te chwilówki które są w promocji dla nowych klientów – spłacasz tyle co pożyczyłeś, bez ściemy. Jak klikniesz powyższy link to znajdziesz aktualnie kilka takich ofert. Tylko ze spłatą się nie spóźnij, bo wtedy już nie będzie za darmo…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

02/08/2014

kategoria: rejestry długów

Komentarze do 'Wczułem się empirycznie w położenie dłużnika wpisanego do rejestrów długów'

Subscribe to comments with RSS

  1. Nie wiem w co było się tu wczuwać. Powszechnie w środowisku mówi się o tym, że KRD to jedynie dobra maszynka do kręcenia forsy dla ich właścicieli i nic poza tym.

    Mike

    2 Sie 14 22:24

  2. Ale co, przez wpis nie dostałeś chwilówki, czy mimo to dostałeś?

    Lech

    3 Sie 14 08:19

  3. u samego siebie?

    Mike

    3 Sie 14 08:33

  4. Lech, nie dostałem.

    Mike, nie u samego siebie, ja tylko mam u siebie ich banery ofertowe. Jak to się księgowo określa: użyczam im powierzchni reklamowej na swojej www.

    admin

    3 Sie 14 09:24

  5. Zatem wpis był skuteczny.

    Lech

    3 Sie 14 11:42

  6. Byłby skuteczny, gdybym spłacił dług; mnie chodzi o skuteczność windykacyjną. Jak wiemy jednak, ja chwilówki nie potrzebuję. gdybym jednak potrzebował (tak krucho byłoby z moimi finansami) to zapewne też nie spłaciłbym długu widniejącego w rejestrze długów. Dlatego, że nie miałbym pieniędzy a jeśli miałbym (a potrzebowałbym więcej i dlatego chciałbym wziąć chwilówkę), to prawdopodobnie bez sensu się ich pozbywać spłacając dług i żeby dostać chwilówkę.

    Oba rejestry długów nie działają na mnie jako przedsiębiorcę i to jest istotne, to polecam wziąć pod uwagę innym przedsiębiorcom „molestowanym” przez sprzedawców tych BIG-ów aby podpisali z nimi umowę.

    A media, w tym telewizja cyfrowa? Jakoś w grudniu nc+ postanowiłem mieć. Już wtedy nieco się bałem, czy przypadkiem nie ma mnie w BIG (bodajże Infomonitor właśnie sprawdzają). Jednak jeszcze wtedy tam nie figurowałem i nc+ podpisała ze mną umowę. A co bym zrobił, gdyby mi odmówili bo już byłbym w rejestrze długów? Pewnie wziąłbym na mamę i tyle… 🙂

    admin

    3 Sie 14 11:59

  7. A ludzie na mnie jak na wariata patrzyli jak dziś o 10.30 biegałem zlany potem. A ja se biegnę i myślę „Winko chilijskie w domu czeka; dasz radę i nie przejmuj się wariatami.”. 😉

    admin

    3 Sie 14 12:08

  8. Panie Robercie, proponuję ograniczyć bloga do tematów związanych z windykacją, to radzę dobrze.

    Jola

    3 Sie 14 16:27

  9. Ja Ci Jolu też coś poradzę: Ty się połóż a ja Ci wsadzę.

    admin

    3 Sie 14 16:43

  10. Miałam zamiar zarekomendować tego bloga i autora. Miałam.

    Jola

    3 Sie 14 16:52

  11. Ach te rubaszne niedzielne zabawy 😉

    Zdziś Marchewka

    3 Sie 14 20:00

  12. Od siebie dodam, że przy obecnym wzroście licytacji komorniczych (czyli wzroście liczby osób zadłużonych, nie będących w stanie spłacać tych długów) w stosunku do jeszcze roku 2009 ( w 2014kilkukrotnie więcej wszczętych postępowań egzekucyjnych, niż w 2009) to niedługo te wszystkie KRD, BIGi i inne podobne wydumki przestaną mieć sens.

    Jeśli dajmy na to 25% społeczeństwa będzie wisieć w KRD to odbije się to wyraźnie na sprzedaży operatorów komórkowych, platform cyfrowych, kablówek.

    JEśli nie poluzują polityki i każdego będą weryfikować w KRD to niedługo z głodu zdechną.

    Jeśli ktoś jest wpisany w KRD za dług 5,000zł, a ubiega się o abonament w T-mobile za 39zł miesięcznie z telefonem za 1zł to chyba jest to żart, że mu się go nie sprzedaje, bo wisi w KRD.

    To nie jest kredyt z ratą 500zł/m-c.

    Mike

    3 Sie 14 21:16

  13. Apropos T-Mobile – ostatnio chciałem wziąć tablet z abonamentem. Summa summarum nie wziąłem, bo cenowo przeliczyłem, że bym dwukrotnie przepłacił wartość tabletu w 4 letniej umowie.

    No ale mniejsza, piszę o czym innym.

    Oni oprócz KRD, BIG Infomonitor sprawdzają również BIK.
    Pytam się co ma operator komórkowy do Biura Informacji Kredytowej?
    Z jakiej racji w ogóle mają oni wiedzieć czy ja mam kredyt jakiś? To już zmierza ku kompletnej paranoi i inwigilacji. System naczyń połączonych. Wezmę kredyt w banku, raz na rok jedną ratę zapłacę z opóźnieniem, a operator komórkowy mi palcem pokiwa jak będę chciał kupić abonament.

    Mike

    3 Sie 14 21:21

  14. „Skora” w Biku nie traci sie za jedna opozniona rate 😉

    Zdziś Marchewka

    3 Sie 14 22:28

  15. Kiedyś zdaje się rzecznik prasowy któregoś rejestru sam do niego trafił i się publicznie tłumaczyć musiał 🙂

    dino

    3 Sie 14 23:37

  16. Mike, zgoda co do odmowy abonamentu za jakiś wysoki dług w KRD uwidoczniony. Ba, za niski dług też. Przecież jak ktoś zadłużony podpisuje umowę z telewizją cyfrową albo z telefonią, to raczej nie z zamiarem „naciągnięcia” ich na 2-3 miesiące usług, bo potem wypowiedzą mu umowę za niepłacenie. Chce korzystać z usługi długo i np. z wypłaty na czarno otrzymywanej będzie opłacał abonament. Potrzebuje telefonu, chce oglądać canal+. Jak nie zapłaci, to rozwiążą z nim umowę i co, przejdzie do innej telefonii, przejdzie na Polsat cyfrowy… Tam też nie będzie płacił, też mu zablokują i jaka jeszcze alternatywa?

    admin

    4 Sie 14 08:14

  17. Zgadzam się z adminem że skuteczność windykacyjna w przypadku KRD wynosi 0%. Mówię z własnego doświadczenia (ok. 3 lata). Ale za to spełnia się jako narzędzie prewencyjne. Jesteś w KRD – mogę ci sprzedać tylko na przedpłatę 100%, na odroczony termin nie masz co liczyć.
    Rozumiem tez c+, plusa, cyfrowy Polsat i inne takie.
    Czasami do KRD wpisani są ludzie za niepłacenie Telekomunikacji Polskiej za telefon. To po co kablówka lub komórkowa ma podpisywać z nimi umowę jeżeli istnieje duże prawdopodobieństwo że im też nie zapłacą? Nawet jeżeli chodzi tylko o okres np. 3 miesięcy.

    Michał

    4 Sie 14 09:36

  18. Jak widziałbym, że konkurencja (kablówka) wpisała go, to umowy (jako przedstawiciel też kablówki itp.) nie zawarłbym.

    admin

    4 Sie 14 09:39

  19. A jak to wygląda od takiej strony.
    Admin wygrywa swój spór z KRD przed sądem. Czy oni muszą wtedy ten wpis ze swojego systemu usunąć? Czy dalej tam wisi 10 lat?

    Michał

    4 Sie 14 13:46

  20. Muszą usunąć, bo dług po prostu nie istnieje.

    admin

    4 Sie 14 14:17

  21. Gdyby jeszcze można było dłużnikowi dopisać te opłaty za KRD do rachunku, miałoby to jakiś sens. A tak to idzie się w dodatkowe koszty, a ludzie już przyzwyczaili się żyć bez konieczności brania na siebie abonamentów. Zwykle ma się kogoś w rodzinie, z kogo uprzejmości można skorzystać jak już jest „mus”. I da się też spokojnie żyć bez bankowych kredytów, wiem to po sobie 🙂
    KRD to w zasadzie tylko straszak na firmy. I to też nie wszystkie jak pisze admin

    Szalony Kefir

    5 Sie 14 22:44

  22. Nie na wszystkie? To bardzo delikatnie ujęte. Na mało którą.

    admin

    6 Sie 14 05:42

  23. Ładnie to tak windykatorowi swoich własnych długów nie płacić? 😀

    A tak już na poważnie – jak stan sprawy z nimi?

    ryszard ochódzki

    6 Sie 14 21:11

  24. Sprzeciw wysłałem od nakazu zapłaty jak chodzi o KRD a jak chodzi o Infomonitor to nic nie wiem o tym jakby coś jeszcze przeciwko mnie działali.

    admin

    7 Sie 14 06:28

Skomentuj