Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Groźba bezprawna – wyraz twarzy zamiast słów

komentarze 33

Jestem za tym, aby wyraz twarzy – „krzywe”, złowrogie spojrzenie, gdy komuś „źle z oczu patrzy” można zakwalifikować jako groźbę bezprawną. Z moich doświadczeń wynika, że słowne grożenie jest generalnie mniej realną oznaką zagrożenia niż sama tzw. mowa twarzy, mimika. Wiecie, to trochę jak z cudzym (bezpańskim) psem, który biegnie w naszą stronę.

Większa szansa, że Cię ugryzie jest wtedy, gdy milcząco podbiega niż gdy nawet wściekle ujada podbiegając. Oczywiście, trzeba by mordę człowieka sfotografować a jeszcze lepiej sfilmować, ale jest to możliwe. Każdy może mieć „w klapie marynarki” kamerkę. I organy ścigania, sąd musiałyby się wypowiedzieć oglądając zdjęcie / nagranie, czy pokrzywdzony ma podstawy do obaw; czy morda tamtego ewidentnie wskazuje na to, że ma złe, przestępcze zamiary.

No co? Skoro sąd ocenia, czy zeznania zasługują na walor wiarygodności (a wierzcie mi że i przy tej okazji badawczo patrzą sędziowie na twarz zeznającego) to i po wyrazie twarzy mogą ocenić, czy pokrzywdzony obiektywnie może poczuć się zagrożony. Ja na przykład chyba zawsze trafnie określam po wyrazie twarzy, czy mogę spodziewać się podłości / ataku. A po słownych groźbach, różnie bywa. Często są to czcze groźby, kiedy to nawet w momencie wyartykułowania groźby osoba nie ma zamiaru jej zrealizować.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

15/07/2014

kategoria: zastraszanie

Komentarze do 'Groźba bezprawna – wyraz twarzy zamiast słów'

Subscribe to comments with RSS

  1. Po ilu „korkach” pisane?

    Anonim

    15 Lip 14 09:37

  2. Koniec z pisaniem o winie jak o mnie chodzi, bo niektórym Czytelnikom się to nie podoba. Ty lepiej ustosunkuj się do wpisu; jeśli uważasz, że to głupota, to uzasadnij, dlaczego.

    admin

    15 Lip 14 09:48

  3. a co jeśli ktoś ma krzywy ryj czy taki wyraz twarzy? zawsze będzie winny? 😀

    ryszard ochódzki

    15 Lip 14 09:52

  4. Nie, bo to zauważą policja / prokuratura / sąd tudzież adwokat obwinionego wskaże. Ja wiem, że temat jest trudny, kontrowersyjny ale wierz mi (jeśli dotąd nie spotkałeś się), że w niektórych przypadkach ewidentnie widać, że ktoś chce Ci dom podpalić, nasłać kogoś na Ciebie.

    admin

    15 Lip 14 10:04

  5. To tak jak gdyby obejrzenie się na obcą kobietę uznawać za próbę zdrady…

    pall.mall

    15 Lip 14 10:14

  6. No, a oglądanie np. karnawału brazylijskiego? Też żona może uznać, że mąż pragnie nie tylko jej i jest gotów zdradzić.

    A jak widzę że ktoś patrzy na mój samochód? I mówi „Ależ mi się podoba ten samochód!” Czy to zamiar kradzieży? Niekoniecznie.

    „Kochanie, zobacz, jaka tez piękna kobieta. Gdybym nie był w związku to kto wie…”

    O, a ja mając mojego ukochanego psa, widząc innego psa, na sprzedaż, w kojcu: „O, jaki piękny owczarek niemiecki!”. Pozbędę się mojego, starzejącego się owczarka, żeby tamtego kupić? No przecież że nie…

    Jednak krzywe spojrzenie to coś innego… Tu przydałby się jakiś sędzia albo inny prawnik, żeby to ujął, tę różnicę.

    Co ja piszę, po co sędzia. No, widać, że chce Ci doje…ać, widać to po jego mordzie.

    admin

    15 Lip 14 10:23

  7. Jak mniemam jesteś zapewne po takiej sytuacji i piszesz na gorąco. No niestety, ocierasz się śmieszność.
    Czy to zatem znaczy, że jeśli ktoś zrobi minę „tępy pysk” to ma IQ na pewno nie wyższe, niż 70?
    Albo jak ktoś się uśmiechnie, to znaczy, że jest radosny, pomimo, że w środku chce mu się ryczeć?

    Jesli ktoś na Ciebie krzywo spojrzał to licz się z tym, że wykonujesz taki zawód, że będą krzywo patrzeć. No nie wiem na co liczysz, że Ci herbatkę lub kawkę postawią?

    Mike

    15 Lip 14 10:40

  8. Właśnie że nie chodzi o sytuacje związane z relacją dłużnik – wierzyciel.

    Nie jestem akurat po takiej sytuacji ale jeden taki w sąsiedztwie mieszka ok. 24 lata ma. Wydaje się jednak, że już mu przeszło, ożenił się, ma dziecko. Czujny jednak jestem.

    Uwaga: Jak ktoś Ci tak, to Ty mu daj do zrozumienia, że to zauważyłeś. Najgorzej, jak poczuje się niepodejrzewany. Ja temu śmieciowi dałem do zrozumienia. Już miałem zamiar mu doje…ać, ale szef prokuratury jest chyba przeciwko mnie, takie delikatne wrażenie odnoszę.

    IQ i radość / smutek mi nie zagraża.

    admin

    15 Lip 14 10:59

  9. Czytając powyższy komentarz, a właściwie jego końcówkę dotyczącą dojebania śmieciowi, bo źle spojrzał odnoszę wrażenie, że nie jesteś zbyt stabilny emocjonalnie i raczej nie powinieneś wykonywać zawodu, który wykonujesz. Jeżeli nie potrafisz zlać czegoś takiego, krzywe spojrzenie, to jak Ty prowadzisz windykację, gdzie takich sytuacji jest na pęczki każdego dnia?
    Bo ktoś krzywo spojrzy to już po ryju walić chcesz? Człowieku, zalatuje to karkiem, który zabrał się za windykację.

    Mike

    15 Lip 14 11:45

  10. Jesteś w błędzie, teraz nie mam siły opisywać genezy tej sprawy, wcześniej próbował kolegów na mnie nasyłać, rozumiesz. Psychol.

    Jak nie wiesz, to uważaj. Są ludzie, że mu np. „cześć nie powiesz” albo nie docenisz że idzie w nowej marynarce i masz przeje…ane. To sa psychopaci. jest ich bodaj ok. 2-4% społeczeństwa. Upośledzeni emocjonalnie ale nie kwalifikowani jako psychiczni. Nie zamykają ich u czubków. Jak trafisz na takiego i mu się nie spodobasz, to masz pecha. Albo radość, jak lubisz bić. 😉 Ja nikogo za nic nie uderzyłem, nigdy.

    admin

    15 Lip 14 12:02

  11. No to nie powinno być to karalne jak to postulujesz, tylko przymusowo leczone!

    Mike

    15 Lip 14 14:25

  12. Jednak nie jest. Jacyś tam chyba prawnicy wnioskowali o to, żeby psychopatom można było więcej bezkarnie (!!!) niż normalnemu ale oczywiście nie przeszło to.

    W praktyce wygląda to tak, że musisz czasem doku…wić mu tak, że ledwie przeżyje; wtedy zrozumie. Jednak wtedy sam ryzykujesz.

    admin

    15 Lip 14 14:39

  13. Wiesz, wiele osób jest w zetknięciu z takim śmieciem, zdezorientowanymi. Gówno ma bowiem wyraz twarzy taki, jakby to on miał rację. Tylko raz mi się zdarzyło w Wałczu tak dokurwić jednemu, że w obawie utraty życia przyznał, że wie, że źle robi. A tak naprawdę, to wiemy… chciał mieć spokój. Jakby to nie było na plaży (ludzie patrzyli), to zabiłbym gówno.

    admin

    15 Lip 14 14:44

  14. Brawo. Admin zna się na rzeczy. Dojebanie takiemu psycholowi jak Admin opisuje jest lepsze ni orgazm, niż trawa i wino.

    czytelnik

    15 Lip 14 18:03

  15. Do końca, nawet jak Cię ni z gruchy ni z pietruchy kopnie w dupę z tyłu na ulicy, będzie myślał, że to on ma rację a ty reagując zaczepiasz go, stary.

    czytelnik

    15 Lip 14 18:06

  16. Ano tak. I trza się liczyć z tym, że będzie bił się zajadle jak zaczepiony. Uwaga jednak Mężczyźni, to jest test dla Was. Nie odpuszczaj bo „przecież to jakiś wariat”, bo zaczniesz się staczać i odpuścisz swoje mienie, jak byle wymuszacz Cię zaczepi.

    Lać gnoja.

    admin

    15 Lip 14 18:15

  17. admin:
    12:02 15 lip 14 …” ja nikogo za nic nie uderzyłem, nigdy”…

    admin:
    14:44 15 lip 14 …” Tylko raz mi się zdarzyło w Wałczu tak dokurwić jednemu, że w obawie utraty życia przyznał, że wie, że źle robi. A tak naprawdę, to wiemy… chciał mieć spokój. Jakby to nie było na plaży (ludzie patrzyli), to zabiłbym gówno.”

    Masz nieźle beret zryty przez to wino, weź odstaw lepiej.

    Mike

    15 Lip 14 19:00

  18. A może Ty a nie ja. Napisałem, że ZA NIC nigdy nikogo nie uderzyłem. W Wałczu nie było ZA NIC.

    admin

    15 Lip 14 19:34

  19. P.S. Niedawno wracałem od prawnika piechotą z teczką i wstąpiłem do baru. Widać było, że jednemu „robolowi” nie pasuje „inteligencik z teczką”. Głupie miny robił wprost w oczy. Wstałem i … wyszedłem nie dopiwszy piwa.

    admin

    15 Lip 14 19:37

  20. Spokojnie, nie ciśnij ta, bo się obsrasz z tej złości. Inteligentni ludzie załatwiają swoje sprawy używając wyłącznie mózgu, nie pięści.

    Mike

    15 Lip 14 20:56

  21. Prawda jest taka, że mam z Ciebie niezłą bekę, bo masz firmę windykacyjną, zajmujesz się windykacją, a prowadzisz bloga, na którym obnażasz się zupełnie.
    Najpierw przedstawiłeś swój problem z alkoholem, teraz piszesz o problemach nazwijmy to dość ogólnikowo emocjonalnych.

    Poczekaj jak zadzwoni do Ciebie dłużnik i spyta ile winek dziś wypiłeś, albo komu dupę skopałeś, bo czytał ten blog i…..

    Krótko mówiąc piłujesz gałąź, na której siedzisz.

    Mike

    15 Lip 14 21:00

  22. Człowieku, pisałem o psycholu który zaczepiał ludzi…

    Nie mam problemu z alkoholem, a na mojej firmie windykacyjnej zależy mi coraz mniej. mam inne źródło zarobku, spokojniejsze i obfitsze. Tym niemniej, dzięki temu blogowi mam aż za dużo zleceń windykacji.

    admin

    15 Lip 14 21:44

  23. Może powodzenie firmy w aspekcie bloga polega na tym, iż sugerujesz jako równy chop że można osobiście podpisać z Tobą umowę i od razu ją opić winem, tak czy inaczej działaj.

    Zdziś Marchewka

    15 Lip 14 22:47

  24. Prawdopodobnie chodzi o to, że blog ma bardzo dużo wpisów i mnóstwo osób (mających do windykacji coś) trafia tu wpisując w Google różne frazy. Wówczas od razu, widząc reklamę na górze, dzwonią / piszą w sprawie windykacji, nie czytając treści. A zaufanie wzbudza kilkuletnie archiwum bloga.

    admin

    16 Lip 14 06:25

  25. Ale sporo stałych czytelników tego bloga może mieć czasem problem z wierzytelnością a jak Ty o piciu piszesz to wiesz, dalej będą czytać ale windykacji może nie zlecą Tobie.

    BOBO

    16 Lip 14 08:16

  26. Wystarczy mi, że sobie czytają i czasem komentują. Obejdzie się bez zleceń.

    admin

    16 Lip 14 08:46

  27. Mnie by było wstyd kontynuować rozmowę z klientem od momentu jak by powiedział, że trafił do mnie za pośrednictwem bloga.
    Od razu miałbym przed oczami to, co tam wypisywałem od kilku lat.

    Ale być może to kwestia różnic charakteru – ja bym się tym krępował, a Ty masz to w dupie i tylko patrzysz na klienta jak na źródło kasy, gdzie opinia o Tobie w oczach klientów nie jest najlepsza.

    Mike

    16 Lip 14 09:16

  28. Jeżeli opinia nie jest najlepsza, to niech nie zleca mi windykacji tylko innej firmy niech sobie poszuka.

    Wielkie poza tym rzeczy, że wypiciem kilku flaszek wina się pochwalę…

    admin

    16 Lip 14 09:25

  29. Nie no, jasne – od kilku czy nawet kilkunastu miesięcy codziennie był albo wpis albo komentarz o tym ile to flaszek już wypiłeś, polecasz winotekę Lidla podając konkretne gatunki.

    Gdybym ja wypił na raz całą flaszkę wina to bym miał taką śrubę, że szukałbym łóżka, a nie drugiej butelki.
    Ty wg. zapewnień chłoniesz na raz 2-3 butelki, więc kończysz seans średnio z 1,7-2 promilami.
    Chcesz mi powiedzieć, że normalny człowiek pije sobie ” dla zdrowia” takie ilości %?

    Masz już na tyle tolerancję podniesioną, że Ty mozesz.
    Ale to tylko świadczy, że chlejesz nieźle.

    Także ja bym się nie chwalił. A w ogóle to masz nieprzydatną w branży cechę pt. ekshibicjonizm.
    Skuteczny windykator to taki, który nie spoufala sie z klientami, nie znajdziesz go na żadnym facebooku i innych gównach.

    Po prostu facet, który łazi po domach i robi smutną minę zadając kasy, nie może się narażać na utratę respektu i „autorytetu” w dziedzinie bezwzględności.

    Mike

    16 Lip 14 10:31

  30. Także ja bym się nie chwalił.

    Powinno być: „Tak, że ja bym się nie chwalił.”

    Nie piję co dzień takich ilości. Weź też pod uwagę, że ważę 120 kg. tak, że mogę więcej wypić niż ktoś ważący 70 kg.

    Co zaś się tyczy „image”, to jak napisałem, nie zależy mi. Po drugie zaś, niektórym klientom to może pasować. Trzymanie cały czas „fasonu” w formie smutnego windykatora jest dla wielu nienaturalne.

    admin

    16 Lip 14 10:49

  31. P.S. Z tą rzekomo mocną (wytrenowaną) głową to nie tak. Gdybym wypił np. 7 piw co alkoholowo odpowiada ok. dwóm flaszkom wina, to też szukałbym łóżka. Po prostu wino mój organizm lubi i toleruje. Zapewne jest wiele osób, u których jest odwrotnie: 7 piw nie powala ich ale dwa wina – tak.

    admin

    16 Lip 14 10:59

  32. Dam ci złą rade admin – zbastuj chopie picie i nie wykłócaj sie durnowato ze nie masz problemu bo masz odpowiednią wage.
    Nie bez powodu wspomina się że promil to zawartość alkoholu we krwi które z masą nie zawsze idzie proporcjonalnie. Poniekąd tak jest że osoby z nadwagą mają nadmiar tłuszczu i innych dodatków a nie krwi.

    Ja mając mocną głowe po 2 winach szukałbym raczej kibelka …
    Wiem ze majk pisze brzydkie slowa ale jest troche w nich prawdy.

    Zdziś Marchewka

    17 Lip 14 02:41

  33. O.K., zostałem dzisiaj abstynentem.

    admin

    17 Lip 14 09:48

Skomentuj