Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„jak uniknąć skargi pauliańskiej”

komentarze 2

Takie tytułowe zapytanie znalazłem w statystykach odwiedzin tego bloga. Jak uniknąć skargi pauliańskiej? Wystarczy, że dłużnik nie daruje ale sprzeda przedmiot nabywcy który działa w dobrej wierze – nie wie o tym, że sprzedający w wyniku transakcji kupna sprzedaży udaremnia egzekucję komorniczą. I tak sobie pomyślałem, że jeszcze niech na wszelki wypadek ten nabywca uzyska od sprzedającego oświadczenie o nieposiadaniu przeze długów.



I uważam że nabywca jest wtedy chroniony jako działający w dobrej wierze. Gdyby było inaczej, to np. obrót nieruchomościami na rynku wtórnym (tak to się nazywa?) zostałby całkowicie sparaliżowany. Strachem potencjalnych nabywców. Kupując np. nieruchomość zwłaszcza od osoby prywatnej, ja nie mam możliwości sprawdzić, czy sprzedając mi ją, on nie udaremnia aby zaspokojenia wierzyciela. No co ewentualnie mogę zrobić? Zażądać odeń upoważnienia abym mógł go sprawdzić w rejestrach długów? A przecież nawet jeśli figuruje w takich rejestrach to nie oznacza że jego majątek nie jest większy niż długi. Co, mam żądać odeń aby przedstawił mi wykaz swego majątku, mam to szacować aby ocenić czy ten majątek przekracza kwotę jego długów ujawnionych przeze mnie w rejestrach długów (a przecież może mieć długi nie wpisane do tych rejestrów)? Hahaha… Wesołych Świąt.

18/04/2014

kategoria: skarga pauliańska

Komentarze do '„jak uniknąć skargi pauliańskiej”'

Subscribe to comments with RSS

  1. Bez przesady. Sądzisz, że któryś normalny sprzedawca czegokolwiek będzie podpisywał komuś oświadczenie, że nie posiada długów? Chyba chodzi Tobie o te wymagalne, a nie o te, które wymagalnymi mogą się dopiero stać np. za tydzień, dwa.
    Poza tym ktoś może mieć komornika ale zajęty np. tylko rachunek bankowy, a samochód, który sprzedaje zajęty nie został.
    W takim przypadku samochód może zostać sprzedany (np. w celu spłacenia w/w komornika).
    Według Twojego pomysłu sprzedający nie może podpisać takiego oświadczenia w sposób zero-jedynkowy czyli m/nie ma długów.
    A rozbijanie tego na szczegóły już jest komedią, bo nikt nie będzie obcym ludziom ujawniał swoich długów, nie związanych z przedmiotem transakcji.

    O wiele prościej jest poprosić o oświadczenie, że przedmiot transakcji nie został objęty jakimkolwiek zastawem skarbowym, nie jest zajęty przez komornika.

    Michał

    25 Kwi 14 09:53

  2. Zauważ, że roześmiałem się pod koniec przedmiotowego wpisu. Też mi się to śmieszne wydaje ale wiesz, skoro prawo straszy, że nabywca rzeczy od dłużnika może mieć kłopoty, to ja osobiście być może spróbowałbym uzyskać takie informacje o których piszę. Po to, aby jakiś tam sędzia nie stwierdził przypadkiem, że nie dołożyłem wystarczające staranności i nie wywiedziałem się o sytuacji dłużnika czyli że zbywa po to, aby wierzyciel nie mógł zostać zaspokojony.

    Co do długów, to jak napisałem, mogą być niższe od wartości majątku dłużnika i dłużnik wtedy może coś sprzedać jeżeli z reszty majątku wierzyciel może zostać zaspokojony.

    Co do samochodu jednak w podanym przez Ciebie przykładzie, to nie w tym rzecz, czy jest zajęty (zresztą zajętego chyba nie dałby rady sprzedać). Jeżeli ze sprzedaży ma spłacić wierzyciela, to w porządku ale jeżeli nie i innego majątku nie ma, to jest problem.

    admin

    25 Kwi 14 10:17

Skomentuj