Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Mity na temat ubezpieczeń

skomentuj

Jedną z istotnych przeszkód w upowszechnianiu się ubezpieczeń na życie (dobre oferty są tutaj) są głęboko zakorzenione wśród potencjalnych klientów mity, których źródło tkwi w braku świadomości czym tak naprawdę są ubezpieczenia na życie, jak funkcjonują i jaką mają rolę do spełnienia. Poniżej krótki przegląd najczęściej spotykanych mitów na temat ubezpieczeń na życie.

1. „Składka, którą wpłacam przepada i nic z tego nie mam”

Ubezpieczenia nie są po to, by na nich zarabiać. Powyższe stwierdzenie jest pojawia się najczęściej w wyniku niezrozumienia istoty ubezpieczenia ochronnego – składka ubezpieczonego jest opłatą za wzięcie przez firmę ubezpieczeniową na siebie ryzyka śmierci ubezpieczonego, dzięki czemu w razie nieszczęścia, jego bliskim zostaje wypłacona umówiona kwota pieniędzy, która ma ich uchronić przed znacznym pogorszeniem sytuacji materialnej.

2. „Posiadam już ubezpieczenie grupowe w zakładzie pracy”

Bardzo powszechną formą ubezpieczeń są ubezpieczenia grupowe, fundują swoim pracownikom zakłady pracy. Nie należy ich potępiać, są one jednak niestety wymówką dla osób objętych ubezpieczeniem grupowym, by nie interesować się zabezpieczeniem interesów swoich i swoich bliskich. Mają oni bowiem przekonanie, że są już ubezpieczeni. Nie uświadamiają sobie jednak, że w razie ich śmierci okaże się, że wypłacana suma ubezpieczenia będzie nieporównywalnie niska w odniesieniu do potrzeb rodziny.

Wadą tego typu ubezpieczeń jest również uzależnienie ochrony od aktywnego stosunku pracy z ubezpieczającym (pracodawcą). W razie jego ustania – ubezpieczenie wygasa, a indywidualna

3. „Nie mam zamiaru dawać zarabiać agentom nic z tego nie mając”

Naturalnie agent ubezpieczeniowy otrzymuje wynagrodzenie (najczęściej w formie prowizji) za swoją pracę. Niechęć klientów wynika chyba najczęściej, że słyszeli sporo o dużych zarobkach agentów, a poza tym taka praca to nie praca. Wielu nie uświadamia sobie, że powstrzymując się od zakupu polisy z tego powodu, tak naprawdę robi krzywdę sobie i swoim bliskim, bo to właśnie oni będą głównymi beneficjentami polisy, a nie agent ubezpieczeniowy.

4. „Ubezpieczenie na życie kosztuje zbyt drogo”

Dość powszechne jest przekonanie, że polisy są drogie, a ubezpieczenie to luksus, na który będzie można sobie pozwolić, gdy już uporamy się z ważniejszymi sprawami. A nie ma przecież nic ważniejszego od życia i zdrowia! Nie jest również prawdą, że polisy są drogie – już dawno przestały być towarem luksusowym i każdy może pozwolić sobie na ochronę. Kwestie finansowe mogą być przeszkodą w ustalaniu sumy oraz zakresu ubezpieczenia, ale nie powinny być przeszkodą w podjęciu decyzji zawarciu umowy.

5. „Nic mi się nie stanie, więc nie potrzebuję się ubezpieczać”

Nie ma nic pewniejszego od śmierci i podatków, a jest to dość powszechna postawa szczególnie wśród młodszych ludzi (choć z z drugiej strony uważają, że emerytury nie dożyją). Gdyby tak było cmentarze nie byłyby pełne zmarłych przedwcześnie młodych ludzi. Taka postawa jest nieodpowiedzialna, szczególnie w przypadku osób posiadających rodzinę oraz większe zobowiązania finansowe.

Każdy, kto żyje potrzebuje ubezpieczenia na życie – bardzo dobrze rozumieją to obywatele Europy Zachodniej oraz USA, gdzie rynek ubezpieczeniowy w warunkach gospodarki rynkowej rozwija się od ponad stu lat. Na szczęście także w Polsce coraz więcej osób rozważa nabycie polisy ubezpieczeniowej – zmiana ta następuje wskutek aktywnej działalności agentów ubezpieczeniowych oraz rosnącej świadomości społeczeństwa w zakresie ubezpieczeń na życie.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

14/10/2013

kategoria: ubezpieczenia

Skomentuj