Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Czy Polacy są coraz głupsi?

komentarze 4

Taki mail: Pożyczyłam znajomemu 10 tysięcy złotych, niestety nie posiadam żadnego dokumentu który by potwierdził iż przekazałam dłużnikowi pieniądze. Osoba ta w dodatku zaprzecza, aby kiedykolwiek doszło między nami do jakiejkolwiek umowy pożyczki gotówkowej. Sprawa jest ogólnie dość zagmatwana, była zgłoszona na policję, ale została umorzona. Sprawa z Olkusza.

I taki mail: Prowadzę działalność gospodarczą w zakresie montażu instalacji sanitarnych i co. Mam klienta który chamsko uchyla się od zapłacenia za rachunek w wysokości 2850pln. Pomawiając mnie przy tym. dodam ,że nie było umowy przed przystąpieniem do prac. klient niczego nie przyjmuje do podpisu śmieję się w twarz, jego dochód to emerytura. Czy w związku z tym jest możliwe odzyskanie długu.?

Oba maile otrzymałem dzisiaj. A chyba od co najmniej pół roku nie ma dnia żebym czegoś takiego nie otrzymał. Czego? Jak to czego, no zapytania o windykację niczym nieudokumentowanej należności, czyli należności której w większości takich przypadków nie da się udowodnić, że powstała. Dawniej takich „felernych” maili otrzymywałem znacznie mniej, choć w ogóle zleceń wcale mniej nie było niż obecnie. Polacy, myślcie i bądźcie asertywni (albo raczej „asertywni”) – żądajcie spisania umowy. Jeżeli ktoś się wykręca od tego, to jest wysoce prawdopodobne iż macie do czynienia z naciągaczem.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

17/11/2012

kategoria: dowody

Komentarze do 'Czy Polacy są coraz głupsi?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Czy Polacy są coraz głupsi?'.

  1. A jeśli nie umowa (bo może być za trudne, za czasochłonne, jeszcze niewiadome warunki), to chociaż weksel 🙂

    Pożyczasz 10 tysięcy? To bierzesz weksel na 12 tysięcy. Podobnie z tymi kiblami.

    Czasem mam wrażenie, że za robienie biznesu w Polsce biorą się ludzie zupełnie niewyedukowani już nawet nie „ekonomicznie” tylko z zakresu podstawowych narzędzi i typowych sytuacji możliwych do wystąpienia w biznesie. A potem płacz, że ktoś nie płaci, umowy nie mamy, i kto winny? Państwo, które takich oszustów toleruje…

    Lech | blog o wekslach

    17 Lis 12 07:35

  2. Trudniej wypełnić weksel prawidłowo niż napisać umowę. Wszak pisemną umową będzie ja panu wstawię kibel a pan mi zapłaci 500 zł i 2 podpisy.

    Pastrami

    17 Lis 12 22:05

  3. Prawidłowe wypełnienie weksla nie przerasta trudnością porządnego założenia kibla;) Oczywiście można tego nie wiedzieć, ale wówczas zasadne jest pytanie, czy przed rozpoczęciem prowadzenia biznesu nie lepiej pewnego elementarza się nauczyć?

    Lech | blog o wekslach

    17 Lis 12 23:15

  4. uważam że jeżeli klient nie chce podpisać umowy i nie chce płacić gotówką to możemy przyjąć że nie ma dobrych intencji. spisanie najprostszej umowy na 2-3 minuty. Sam spotkałem się z kilkoma firmami które same popadły w długi świadcząc usługi „na gębę” i nie uzyskując zapłaty. Wielu przedsiębiorców narzeka że klienci nie płacą ale sami nie chcą zadbać o własny interes podpisując najprostszej umowy. Myślą że FV wystarczy, a ona jest tylko dowodem na to że musimy odprowadzić podatek i na nic więcej

    Grzegorz

    18 Lis 12 20:50

Skomentuj